Wyniki wyszukiwania dla słów: Kościoły w diecezji warszawsko praskiej


| Na szczęście już niedługo.

A z jakiej przyczyny ma odejsc?


Ja nie wiem.
-----

"Abp Głódź odchodzi z wojska

Arcybiskup Leszek Sławoj Głódź zostanie w czwartek powołany przez Jana Pawła
II na ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej - dowiedzieliśmy się
nieoficjalnie ze źródeł zbliżonych do Watykanu.

Oznacza to, że abp Głódź nie będzie już ordynariuszem polowym Wojska
Polskiego. Nowa nominacja na tę funkcję jeszcze nie jest znana. Biskup
polowy zastąpi w diecezji warszawsko-praskiej biskupa Kazimierza Romaniuka,
który przekroczył wiek emerytalny już dwa lata temu.

W czerwcu Jan Paweł II mianował biskupa Głódzia arcybiskupem ad personam za
szczególne zasługi dla Kościoła. Głódź przez wiele lat pracował w Watykanie
w Kongregacji Kościołów Wschodnich.

Dwa lata temu Episkopat Polski postawił go na czele zespołu Duszpasterskiej
Troski o Radio Maryja, którego zadaniem było opracowanie nowego statutu
radia oraz umowy między rozgłośnią a Episkopatem. Dotychczas prace zespołu
nie przyniosły rezultatu"

----
Adam





Ja poszedlem do ksiedza pogadalem - dal mi karteczke z modlitwami do
nauczenia - za 2 dni odpowiedzialem i dostalem karteczke z zaliczeniem:)


Dokładnie tak można zrobić. Do bierzmowania poza kursami w kościołach
można się też przygotowywać indywidualnie pod opieką księdza. Mój
kolega który brał 3 tygodnie temu ślub kościelny odbył nauki w swojej
parafii. Były to 4 mniej więcej godzinne rozmowy z księdzem które
kumpel ocenił bardzo pozytywnie jako wnoszące wiele w jego duchowośći
wiarę. Potem bierzmował się w kościele św. Aleksandra na pl. Trzech
Krzyży ale można to też zrobić w katedrze św. Floriana jeśli podlega
sie diecezji warszawsko-praskiej a nei warszawskiej. Z tego co mi
mówił to bierzmowania są co tydziń z wyjątkiem pierwszego tygodnia
miesiąca.

Zdrówko



Ja czytałem, że w kościołach na Pradze księża kroją portfele, ministranci są
w dresach i w czasie mszy kroją radia... :-)

Jeśli ktoś znajdzie podobny wykaz dla AWP, to bardzo poproszę.


od kiedy Diecezja Warszawsko-Praska jest "Archi"? :-p (tak wnioskuje z
Waszych skrótów) - AW owszem, Archidiecezja Warszawska, ale AWP? raczej
juz DW-P :-)

czepiam sie, bo prawie z branzy ;-). i bez urazy - tylko sobie żartuje.
a tak jeszcze BTW i troche OT - nie wszystkie wymienione koscioly na tej
liscie naleza do AW! ktore? zagadka ;-)

pozdrawiam,
                PB



W Warszawie jest jedyny awaryjny taki o?rodek w ko?ciele ?w. Aleksandra na
placu Trzech Krzy?y :)


Dwa są. Dla diecezji warszawsko-praskiej sakrament bierzmowania jest
udzielany w katedrze św. Floriana. Na pl. Trzech Krzyży w gablocie sa
wywieszone konieczne informacje.

ale tam jest "awaryjnie na powa?nie", reszta to chyba zale?y od wielko?ci
wiary czytaj datku ;)
Poszukaj jakie? podupadaj?cej parafii z ciekn?c? dzwonnic? ;)


Sa przygotowania do bierzmowania chociażby w kościele akademickim św.
Anny ale to chyba 10 spotkań w tygodniowych odstępach. Można też
przygotować się indywidualnie w dowolnej parafii.

Pomijając całą prcedurę to dziwi mnie "awaryjne" podchodzenie do
sakkramentów. IMHO pisanie że jest to "Awaria"  bo ktoś ma być
chrzestnym to lekka hipokryzja. Chrzestny ma być odpowiedzialny za
duchowe wychowanie dziecka w danej wierze i jeśli sam załatwia te
sprawy "na czapę" to może warto sie zastanowić czy być tym
chcrzestnym? Bo to jednak sprawa wiary a nei świeckeij tradycji i może
warto podejść do tego w odpowiedni sposób? Np. zamiast załatwiać
papierek wyłuszczyć rodzicom chrzestnym swoją sytuację i albo odmówić
albo porosić o przesunięcie terminu chrztu by w spokoju przygotować
sie duchownie do bierzmowania? Polecam pod rozwagę taki wariant
zamiast płacenia za papierek.

Zdrówko



Dnia pięknego 2007-12-06 o 14:44:14 osobnik zwany uriuk wystukał:

| Poniewaz jestem z Wroclawia, to nie bardzo (na razie) potrafie ponazywac
| to co sfocilem. Jesli ktos ma ochote pobawic sie w identyfikacje to
| zapraszam.

22  + Katedra


Katedra dopiero od 1992r, od kiedy powolano diecezje praska.
Szczesliwiej byloby podpisac "Kosciol Sw. Floriana'";
katedre warszawska, ta z tradycjami, pod wezwaniem Sw. Jana
widac na zdjeciach 1/24 i 9/24.

Pozdrawiam

 Józek


Dnia pięknego 2007-12-06 o 20:03:06 osobnik zwany jozek wystukał:

| Dnia pięknego 2007-12-06 o 14:44:14 osobnik zwany uriuk wystukał:

| Poniewaz jestem z Wroclawia, to nie bardzo (na razie) potrafie
| ponazywac to co sfocilem. Jesli ktos ma ochote pobawic sie w
| identyfikacje to zapraszam.

| 22  + Katedra

Katedra dopiero od 1992r, od kiedy powolano diecezje praska.
Szczesliwiej byloby podpisac "Kosciol Sw. Floriana'";
katedre warszawska, ta z tradycjami, pod wezwaniem Sw. Jana
widac na zdjeciach 1/24 i 9/24.


słusznie prawisz :)


Serdecznie Was wszyskich zapraszam na kawał dobrej muzyki sakralnej, której można będzie wysłuchać podczas VI Ogólnopolskiego Konkursu Chórów Kościelnych CAECILIANUM 2006. Odbędzie się on w dniach 7 i 8 października w katedrze diecezji warszawskopraskiej w kościele św. Floriana przy ulicy Floriańskiej 3. Warto wsłuchać się w dźwięki muzyki w pięknym wnętrzu pięknego kościoła.
Jeżeli masz chwilę czasu, jeżeli nie będziesz miał pilnych spraw na głowie, jeżeli nawet dzieci, żona, koleżanki i koledzy będą Cię od tego pomysłu odciągać to przyjdź, a myślę, że nie pożałujesz. A ich wszytkich weź ze sobą a potem wpadniecie na Starówkę, bo jest blisko. Zignoruj pogodę, choć, jeżeli będzie ładna, to będzie zachęcała bo wędrówek na świeżym powietrzu, ale przy odrobinie chęci będzie można pogodzić obie te sprawy.

Zapraszam!

pomyślałam czy nie byłaby jakimś wyjściem fundacja wspierająca Radio Józef (i może z czasem inne media katolickie) na terenie diecezji warszawskiej i warszawsko-praskiej, która jednocześnie byłaby organizacją pożytku publicznego - problem 1% podatku, o który tu pytano, szybko by się rozwiązał

ponadto fundacja mogłaby za zgodą ks. abp. Nycza i przyszłego metropolity warszawsko-praskiego prowadzić zbiórki w kościołach na potrzeby Radia i dbać o jego PR na terenie metropolii

nie wiem czy słuchaczami RJ są głównie osoby starsze - ja jestem akurat w średniej forowej z moich znajomych słuchających Radia są sami młodzi ludzie ale im więcej osób słucha tym lepiej

W końcu to jest wiek XXI, a nie XV.


Taaa, i ludzie są bardziej ... no własnie co? cywilizowani? hehehe To, że używają internetu i komórek nic nie zmienia, natura ludzka jest ta sama.

Dość już haniebnego szkalowania, oskarżania i upadlania godności biskupa Kościoła katolickiego i obywatela RP - nowego arcybiskupa warszawskiego Stanisława Wielgusa - napisali biskupi i kapłani diecezji warszawsko-praskiej w oświadczeniu, wydanym w sobotę w związku ze środową publikacją "Gazety Polskiej" o rzekomej współpracy arcybiskupa-nominata ze służbami bezpieczeństwa PRL.


http://fakty.interia.pl/f...nia,851140,2943

Jeśli ta teczka będzie anonimowa, to każdy będzie mógł mówić, że biskupi wspópracowali z SB.

Dokładnie. Bo jeśli nie będziemy ujawniali współpracy tych co współpracowali - a z drugiej strony dumnie będziemy odwracali się od wyjaśniana spraw tych którzy nie współpracowali - to każdy pomówiony będzie "winny, chociaż nie do końca".

Na niewinnych spocznie cień winy, a winni cieszyć się będą tym "nie do końca".

Dość już haniebnego szkalowania, oskarżania i upadlania godności biskupa Kościoła katolickiego i obywatela RP - nowego arcybiskupa warszawskiego Stanisława Wielgusa - napisali biskupi i kapłani diecezji warszawsko-praskiej w oświadczeniu, wydanym w sobotę w związku ze środową publikacją "Gazety Polskiej" o rzekomej współpracy arcybiskupa-nominata ze służbami bezpieczeństwa PRL.

Zgadzam się w 100%.
W związku z tym postuluję ujawnienie teczki...

Na pewno jest inną osobą aniżeli abp. Gocłowski. Trudno mi oceniać, bowiem abpa Gocłowskiego znałem osobiście, natomiast druga postać nie jest mi dobrze znana. Poglądami także obaj się różnią i właśnie kwestia sympatii dla Radia Maryja, oskarżenia o eurosceptycyzm były źródłem niezadowolenia gdańskich elit - na dodatek nie wszystkich. Prawie 4 lata ten człowiek kierował diecezją warszawsko - praską i poza krytykowaniem jego poglądów raczej nikt nie złapał go pijanego. Uważam, że takie działania młodzieżówki, której chyba niekoniecznie o dobra Kościoła chodzi, za skandaliczne. A uroczystość dzisiejszą zaszczycił nie tylko prezydent Kaczyński, ale także były prezydent Wałęsa. Czas pokaże, czy te przepowiednie staną się faktem, czy są tylko zwykłą złośliwością.

Moby nie podniecaj się bo zawału dostaniesz.
http://forum.wm.pl/viewtopic.php?t=13925&sid=85001a4f0571f18ed0a632d0f26d76cf
I poczytaj swoją wypowiedź na temat donosiciela.
Dość już haniebnego szkalowania, oskarżania i upodlania godności biskupa Kościoła katolickiego i obywatela RP - nowego arcybiskupa warszawskiego Stanisława Wielgusa - napisali biskupi i kapłani diecezji warszawsko-praskiej w oświadczeniu, wydanym w związku ze środową publikacją "Gazety Polskiej" o rzekomej współpracy arcybiskupa-nominata ze służbami bezpieczeństwa PRL.

"Dość podważania dobrego imienia arcybiskupa-nominata, a także innych biskupów i kapłanów, którzy w ostatnich miesiącach stają się ofiarą medialnej inkwizycji" - czytamy w oświadczeniu.


http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8659114&rfbawp=1166899216.257&ticaid=12e94

Dość już haniebnego szkalowania, oskarżania i upadlania godności biskupa Kościoła katolickiego i obywatela RP - nowego arcybiskupa warszawskiego Stanisława Wielgusa - napisali biskupi i kapłani diecezji warszawsko-praskiej w oświadczeniu, wydanym w sobotę w związku ze środową publikacją "Gazety Polskiej" o rzekomej współpracy arcybiskupa-nominata ze służbami bezpieczeństwa PRL.

Dość podważania dobrego imienia arcybiskupa-nominata, a także innych biskupów i kapłanów, którzy w ostatnich miesiącach stają się ofiarą medialnej inkwizycji - czytamy w oświadczeniu.



http://fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/dosc-haniebnego-szkalowania,851140,2943

Serdecznie zapraszamy do udziału w VI Ogólnopolskim Konkursie Chórów Kościelnych CAECILIANUM 2006. Uczestnikami konkursu mogą być zespoły chóralne działające przy ośrodkach duszpasterskich (parafiach, katedrach i kościołach rektorskich) na terenie całego kraju. Jedyne ograniczenie odnosi się do laureata I nagrody w roku poprzednim, który nie może wziąć udziału w Konkursie przez dwa kolejne lata. Cele konkursu to:
- pielęgnowanie muzyki religijnej,
- podnoszenie poziomu wykonawczego amatorskich zespołów chóralnych,
- dzielenie się doświadczeniami, nawiązywanie kontaktów, ocena osiągnięć występujących zespołów,
- promowanie i inspirowanie wartościowej twórczości muzycznej o przeznaczeniu liturgicznym
Pragniemy poinformować, że w tym roku mimo wielu przeszkód konkurs odbędzie się w dniach 7 – 8 października 2006 r w katedrze diecezji warszawskopraskiej w kościele św. Floriana przy ulicy Floriańskiej 3.
Zgłoszenia do udziału w Konkursie należy przesyłać do 30 maja 2006. Szczegółowe informacje w tym Regulamin i Karta Zgłoszenia zamieszczone zostały na stronie internetowej Związku Chórów Kościelnych Caecilianum www.caecilianum.webd.pl. Można je uzyskać również u organizatorów konkursu.

Organizatorami Konkursu są :
Zarząd Główny Związku Chórów Kościelnych CAECILIANUM
Warszawa ul Dewajtis 3 tel./fax. (0-22) 56 10 138;
mailto: caecilianum@o2.pl lub zarzad.glowny@caecilianum.webd.pl

Duszpasterstwo Środowisk Twórczych i Sportu
Diecezji warszawsko - praskiej
Warszawa ul. Floriańska 3


A macie coś takiego jak dyżury?
Ale dzięki temu, że nasz wikary jest pobłażliwy to daje im 5 ostatnich szans i zostają.
Co roku w wakacje były kolonie, na które płaciliśmy naprawdę symboliczne pieniądze za to co zwiedzaliśmy i gdzie byliśmy.


Byliście kiedyś może w Neplach nad Bugiem, które są ośrodkiem dosyć często odwiedzanym przez ministrantów, tudzież podobne grupy ?

Dziś w katedrze siedleckiej rozpoczęły się uroczystości pogrzebowe ŚP. Biskupa Seniora Jana Mazura. Uczestniczył w nich między innymi wasz ordynariusz z diecezji warszawsko-praskiej.
Gwoli odnotowania ważnego faktu w historii polskiego Kościoła dodam, iż wczoraj w Białymstoku (tamtejszy biskup też był dziś w Siedlcach) odbyła się beatyfikacja księdza Michała Sopoćki - spowiednika Świętej Siostry Faustyny Kowalskiej.

Sprzeczasz się nie tylko ze mną, ale i z władzami swojego kościoła.

Biblia Warszawsko-Praska, 2001 r., wydanie III (poprawione). Copyright (c) 2001, Lublin, „Gaudium” - Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej. Kazimierz Romaniuk, pierwszy Biskup Warszawsko-Praski. ISBN 83-88615-04-1. Wszystkie prawa zastrzeżone.

"Niech mi już na przyszłość nikt nie wyrządza żadnych przykrości: przecież na ciele moim noszę blizny [i one najlepiej świadczą o moim przynależeniu do] Jezusa."

Moi drodzy, nie wyobrażam sobie sytuacji żeby ktoś nie chodził tam gdzie bractwo, skoro już w nim jest, wiec do kościoła biegiem marsz!

Spotykamy się przed katedrą św. Michała Archanioła i św. Floriana (bladego pojęcia nie mam gdzie to jest , ale gdzieś chyba na Pradze) ok. 11.30 - 12.00

Ten punkt programu jest bardzo wymagany i główny organizator
Ks. Andrzej Chibowski, Duszpasterz Środowisk Twórczych i Sportu,
Diecezji Warszawsko-Praskiej wymógł na mnie gwarancje naszej obecności , wiec nie ma co muszkieter, puszkarz KBA musi być twardy

List abp. Głódzia do niewierzących

Zwyczaj przełamywania się opłatkiem praktykują też niekatolicy. To prosta konsekwencja faktu, że na co dzień łamiemy się tym samym chlebem - przypomina abp warszawsko - praski, Sławoj Leszek Głódź w liście do niewierzących i poszukujących zatytułowanym "Pokój ludziom dobrej woli".

Abp. Głódź kieruje życzenia świąteczne do wszystkich mieszkańców diecezji. "Niektórych z Was nie zobaczę pewnie w tych dniach w żadnej z naszych świątyń. Dlatego piszę ten list." - podkreśla. Zwraca uwagę na wzajemną bliskość codziennych relacji ludzi wierzących i niewierzących, którzy na swój sposób również obchodzą katolickie święta i uczestniczą w społecznym wymiarze wiary. "Traktujemy was jako swoich" - pisze.

Przypomina, że Kościół nie potępia nikogo szczerze szukającego prawdy tylko z powodu jego wyznawanego zgodnie z własnym sumieniem światopoglądu. "Obyście zawsze mieli wokół siebie takich ludzi, których życie będzie potwierdzeniem prawdziwości Chrystusowej Ewangelii." - życzy abp Głódź.

Prosi również, by niewierzący potrafili "przyjąć prawdę o miejscu i roli chrześcijaństwa w dziejach naszej Ojczyzny". /za: e-kai/


Ciekawia mnie adresaci tego listu.
Jak zdefiniowac "osobe niewierzącą"?
Czy mozna wierzyc i nie praktykowac (i nadal byc nazywanym wierzacym)?

Licze na Wasze zdanie w dyskusji (nie osądy!).

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź wezwał wiernych do chrześcijańskiego radykalizmu. Podczas uroczystej mszy świętej w Skarżysku-Kamiennej w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej odbyła się uroczystość pożegnania kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który nawiedzi teraz diecezję kielecką.

Arcybiskup porównał w kazaniu ów radykalizm chrześcijański z postawą Jezusa, przepędzającego przekupniów ze świątyni. Mówiąc o skutkach peregrynacji kopii jasnogórskiego Obrazu Matki Bożej metropolita warszawsko-praski podkreślił jego rolę w umacnianiu rodziny, czyli kościoła domowego. To umacnianie i radykalizm chrześcijański mają być ratunkiem przed religijnym i moralnym zagubieniem Polaków.

Jak zaznaczył arcybiskup nowe kultury wdzierają się do Polski i są lansowane przez media, które jednocześnie ośmieszają to, co święte. Obudź w nas radykalizm chrześcijański - mówił.

Na zakończenie uroczystości przedstawiciele diecezji radomskiej otrzymali akty zawierzenia Najświętszej Maryi Pannie, natomiast biskupi kieleccy symbolicznie przejęli kopię cudownego obrazu. Ideę nawiedzenia parafii przez Cudowny Obraz zapoczątkował Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński. (aka)
źródło

Na czym waszym zdaniem polega chrześcijański radykalizm? Czy rzeczywiście radykalizm jest jedyną drogą do niezatracenia chrześcijańskiej tożsamości?

niestety ale u mnie w parafi też jest na stojąco...a parafia liczy 1000osób!!!!
Ksiądz jest widac tradycjonalistą, takie może mało istotne gesty jak ukłon w credo na słowa o wcieleniu, czy znaki krzyża na "Ewangelia według..." sa robione po wymienieniu imienia ewangelisty a nie jak w innych kościołach przed...w sumie to niewiem czy to sa jakieś bardzo istotne znaki ale sa.
Może to tylko w święta tak zrobił, bo było duzo ludzi, ostatnio bywałem na Mszachw innej parafi bo sa tam Msze po łacinie (Radzymin).
A co do Mszy sw Rzymskiej to jestem w diecezji warszawsko-praskiej wiec jesli mogę pomoc chętnie pomogę.


2 - Może Ta Msza Swieta tez jest tzw problemem Koscioła skoro trzeba prosić o indult?

Problem jest raczej wtedy, gdy nikt o nic nie pyta ani nie prosi tylko od razu majstruje po swojemu.

Z tego co wiem, to np. w diecezji warszawskiej na liturgie Neo i komunię pod dwoma postaciami udzielił pozwolenia prymas Glemp, w warszawsko-praskiej Apb Głódź chyba też (tego na 100% nie wiem, bo nie moja diecezja).
Bez takiej zgodzy, Neo nie istniałoby w diecezji, doskonale Pan to wie.

"W każdym kościele, jak przychodzi nowy biskup, staje zadanie do realizacji i to duszpasterskie w różnych płaszczyznach, w różnych wymiarach" - powiedział Metropolita WarszawskoPraski, a od 26 kwietnia Metropolita Gdański, abp Leszek Sławoj Głódź w audycji "Sygnały Dnia". "Całe nasze życie jest jakimś doskonaleniem i przedłużeniem pewnych dzieł. Ja chcę kontynuować te dzieła, które trwają, które są znane, które są udziałem nie tylko Kościoła gdańskiego, Archidiecezji Gdańskiej, ale także Kościoła polskiego" - dodał.

Read more...

trzymając się wiernie tradycji otrzymanej od początku wiarychrześcijańskiej ku ,chwale Boga.Zbawiciela naszego , ku podwyższeniu religii katolickiej i zbawieniu chrześcijańskich narodow ,za zgodą świętego Soboru nauczamy i definiujemy jako dogmat objawiony przez Boga ,że Biskup Rzymski gdy mówi ex cathedra tzn gdy sprawuje urząd pasterza i nauczyciela wszystkich wiernych swą najwyższą apostolską władzę określa i zobowiązującą cały Kościoł naukę w sprawach wiary i moralności - dzięnki opiece Bożej przyżeczonej mu w sobie św Piotra Apostoła posiada tę nieomylność jaką Boski Zbawiciel chciał wyposażyć swój kościół w definiowaniu nauki wiary i moralności . Toteż takie definicje są niezmienne same z siebie , a nie na mocy zgody Kościoła . Jeśli zaś ktoś co nie daj Boże odważy się tej naszej definicji przeciwstawić ,NIECH NĘDZIE WYŁOCZONY ZESPOŁECZNOŚCI WIERNYCh Te słowa zawarte w konstytucji Pastor aeternus przyjeli 18 lipca 1870r ojcowie Soboru Watykańskiego 1 za głosowało 535 2 było przeciw ........ Wyniku opozycji wobec dogmatu o nieomylności papieżą z icjatywy części teologów niemieckich powstały w Niemczech Austrii i Szwajcarii niezbyt liczące się kościoły starokatolickie Doszło do zerwania konkordatu przez Austrię ...... .................. Tekst pochodzi z Tygodnika Idziemy Diecezji Warszawsko Praskiej atorstwa p Swiątkiewicza

III Ogólnopolskie Michalickie Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne Księża Michalici w Markach k. Warszawy zapraszają na III Ogólnopolskie Michalickie Warsztaty Liturgiczno-Muzyczne, które odbędą się w dniach od 16 do 19 października 2008 roku. Marki, obok Krakowa, Torunia, Gdańska, Gietrzwałdu, Olsztyna, Chorzowa, to kolejne miasto, które wpisuje się w organizację liturgiczno-muzycznego spotkania. Kulminacyjnym punktem warsztatów będzie koncert uczestników (chór i orkiestra) poświęcony pamięci Sługi Bożego Jana Pawła II, który odbędzie się w sobotę, 18 października o godz. 19.00 w Katedrze Diecezji Warszawsko-Praskiej.

Program adresowany jest do młodzieży z całej Polski. W warsztatach mogą brać udział chóry działające w szkołach, na uczelniach i przy parafiach, klerycy, siostry zakonne, kantorzy, wspólnoty Ruchu Światło-Życie, animatorzy muzycznych wspólnot oraz ci, którzy lubią śpiew i muzykę w Kościele.

Więcej informacji na temat warsztatów: www.oltarz.pl



Może ktoś z Was będzie chciał sie wybrać.



2 października 2004 r. abp Sławoj Leszek Głódź rozpoczął pasterzowanie w diecezji warszawsko-praskiej. Wcześniej był biskupem polowym Wojska Polskiego.

W czasie uroczystości ingresu do katedry na warszawskiej Pradze powiedział m.in.: Chciałbym być biskupem, proboszczem-proboszczów, takim który będzie blisko małych struktur. Na pierwszym miejscu stawiać będę to, co jest zaletą i pięknem proboszczowskiej posługi: promieniowanie kapłańskiego ojcostwa na wspólnoty. Przychodzę, aby być z ludźmi, to mój zwięzły program biskupiej posługi. Kościół jest rzecznikiem wolności, która wypływa z Bożego nakazu. Wiele razy przychodziło mi zabierać głos w obronie Kościoła. I będę tak czynił dalej jeśli taka będzie potrzeba.

Jeżeli pojutrze dojdzie do ingresu Abp.Wielgusa to jedno jest tylko pewne. Więcej mnie nikt u św.Floriana nie zobaczy. Zawsze można iść do bazyliki lub do Pallotynów...I nikt mnie nie zmusi bym oglądał facjatę komunistycznego szpiega i karierowicza.


myslę, że nie będziesz musiał bojkotowac św. Floriana, bo to chyba inna diecezja (warszawsko-praska), gdzie rządzi Głódź

A co do tematu, to niestety "komunistyczny szpieg" i "karierowicz" - w swietle ujawnionych materiałów - dobre okreslenie nastepcy kard. Wyszyńskiego

Myslę, że w Kosciele polskim doszło do pęknięcia: z jednej strony księża i wierni, których wyrazicielem poglądów jest ks. Isakowicz-Zaleski, a z drugiej starsi hierarchowie, gotowi "wybaczyć" drobne(?) świństewka swoich kolegów ("bo takie były czasy").
I bardzo źle się dzieje, że postawy starajace sie zamazac odpowiedzialnośc Wielgusa, pomniejszyc jego winy, stwierdzające, że nic sie nie stało, że Papiez decyduje itd., tylko pogłębiaja ten podział. Mało tego, to pójście w zaparte Wielgusa tez spryzja temu peknieciu. zupelnie jakby realizowal scenariusz napisany przez bezpieke.

Laudetur Iesus Christus!

witam wszystkich użytkowników forum szensztackiego. Jestem klerykiem Seminarium Diecezji Warszawsko Praskiej. Zapisałem się do grona, bo w ostatnie wakacje z łaski Bożej miałem przyjemnośc spotkać się z przedstawicielami Szensztatu. Byłem w Sopocie gdzie mieszkałem przy parafi po wezwaniem Zesłania Ducha Świętego i tam spotkałem Przemka, z którym studiuję :-) Potem również w wakacje byłem w Zakopanem, gdzie nocowałem u sióstr szensztackich niedaleko Kościoła na Krzeptówkach. Nie pamiętam jak się ta ulica nazywała :-( Ale cóż.
Mam nadzieję, że poznam tu ciekawych ludzi, którzy z radością pragną dzielić się doświadczeniem Pana Boga w ich życiu.
Pozdrawiam wszystkich
Z Panem Bogiem

Na stronie internetowej Diecezji Warszawsko-Praskiej taka oto informacja się znajduje:

Przypominamy, że zgodnie z normami liturgicznymi, od chwili ogłoszenia komunikatu o śmierci Papieża, aż do chwili ogłoszenia imienia nowego Papieża, w Modlitwie Eucharystycznej (Kanonie), odmawiając modlitwy wstawiennicze za Kościół, opuszcza się fragment o Papieżu, wymieniając tylko imię biskupa diecezji.

Od dnia 5 kwietnia do dnia pogrzebu papieża Jana Pawła II można posługiwać się formularzem mszalnym „Za zmarłego papieża” (także 7 kwietnia, kiedy wypada wspomnienie obowiązkowe Św. Jana Chrzciciela de la Salle, prezbitera). Formularz ten stosowany jest w ciągu wymienionych dni jako formularz na mszę po otrzymaniu wiadomości o śmierci i z okazji ostatecznego pogrzebania. W Mszale Rzymskim podane są aż trzy takie formularze (formularz nr 15-17, strony 221” – 223”). Prefacja o zmarłych. Czytania z dnia lub z czytań na msze za zmarłych. Można też korzystać z czytań wspólnych o pasterzach.

Kolor szat liturgicznych jest czerwony, zgodnie z tradycją rzymską, według której Mszę za zmarłego Papieża odprawia się tak, jak Mszę o Apostole. Można też nakładać szaty koloru fioletowego lub białego, jak przy zwykłych mszach pogrzebowych.

Ks. Mateusz Matuszewski

Biskup warszawsko-praski tak pisze w swoim liście do wiernych z okazji wyboru nowego papieża:

A dzisiaj, gdy na Placu świętego Piotra odbywa się uroczysta inauguracja pontyfikatu [list jest do odczytania w niedzielę, 22.04 - przyp. mój], niech we wszystkich świątyniach w naszej diecezji, po Komunii Św., popłynie ku Bogu hymn „Ciebie Boga wysławiamy”, jako wyraz naszego dziękczynienia za opiekę Bożą nad Kościołem, której wyrazem jest danie mu nowego Papieża, Pasterza Chrystusowej Owczarni.


Czy to Te Deum po Komunii jest jakoś odgórnie narzucone w jakimś dokumencie? I czy w ogóle w dniu inauguracji pontyfikatu coś się w liturgii "dzieje" (oprócz ew. szczególnego wspomnienia w modlitwie wiernych itp.)?

Spójrzcie jakie ma szczęście nasza diecezja - zostaliśmy wyróżnieni.
To że biskup jest biskupem - to i tak większość diecezji może się chwalić, ale, że jest też generałem - to tylko nasza kochana Warszawsko-Praska!

Wiwat Biskup! Wiwat Kościół! Wiwat wszystkie Ruchy!



Arcybiskup Leszek Głódź umie znaleźć się w każdym środowisku. Wśród pułkowników i biskupów, na lewicy i prawicy

Z buławą i pastorałem

Arcybiskup i generał. Dobrze widziany w Pałacu Prezydenckim i nuncjaturze apostolskiej. Ma przyjaciół i znajomych w wojsku, w świecie polityki i w Kościele. Osoba barwna, wpływowa, ale i kontrowersyjna - Sławoj Leszek Głódź, nowy ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej.

Metropolita gdański abp Tadeusz Gocłowski uważa, że lustracją księży powinna się zająć komisja powołana w Instytucie Pamięci Narodowej. Według arcybiskupa, w pracach takiej komisji mógłby uczestniczyć biskup jako przedstawiciel Kościoła.

"Bardzo słuszne są głosy z różnych opcji politycznych o konieczności nowelizacji ustawy o IPN. (...) I wówczas komisja działająca w ramach IPN ma też przedstawiciela biskupa, żeby razem z tą komisją współpracował. Wówczas jest szansa na jakieś obiektywne spojrzenie na sprawę" - powiedział abp Gocłowski w czwartek w radiowych "Sygnałach Dnia".

W ocenie metropolity gdańskiego, komisja "wewnątrzkościelna" nie jest dobrą metodą badania przeszłości księży w kontekście ewentualnej współpracy ze służbami PRL, z dwóch powodów. Po pierwsze - wymienił - powstaje sytuacja, w której "biskup sądzi własnego księdza"; a po drugie: "biskup może być posądzany, że chce coś kamuflować, coś ukryć przed światem".

Abp Gocłowski dodał, że on nie powoła w swojej diecezji komisji, która miałaby się zajmować lustracją księży (komisje takie działają obecnie w pięciu z 41 diecezji: warszawsko-praskiej, krakowskiej, szczecińsko-kamieńskiej, lubelskiej, tarnowskiej).

Jednocześnie metropolita gdański zaznaczył, że "nie chce uciekać od prawdy". "Kościół nie może realizować swoich apostolskich zadań pomijając prawdę, nawet gdyby ta prawda była dramatyczna" - mówił.

źródło >>>

Witam!
ciesze sie bardzo ze takie forum istnieje Jestem mama prawie polrocznego Szymonka Jestesmy z Mezem w Domowym Kosciele w diecezji warszawsko-praskiej a moim rodzinnym miastem sa Tychy Pozdrowionka dla Nobody

Jeżeli przyjmiemy codzienną Mszę, to proponuję aby każdego dnia w innym zabytkowym kościele, a koniecznie musimy pokazać wam Katedrę Warszawsko-Praską, no bo w końcu diecezja w której ma siedzibę Admin.

Są jeszcze wolne miejca na ORD, które będą w Loretto w dniach
15-19 lutego 2006 roku

ORD w Loretto

Organizuje: Ruch Światło-Życie z diecezji warszawsko - praskiej.

Czas: przyjazd 15 lutego 2006 (środa) godz. 18.00
wyjazd 19 lutego 2006 (niedziela) godz. 19.00

Miejsce: Sanktuarium MB Loretańskiej w Loretto koło Wyszkowa w
diecezji warszawsko-praskiej.

Koszt - 170zł, ewent. dzieci - połowe.

Prowadzący: kustosz Sanktuarium - ks. Arkadiusz Rakoczy, moderator
krajowy DKS wraz z diakonią.

Uczestnicy: Na rekolekcje zapraszamy osoby ze wspólnot
młodzieżowych, dorosłych, z kręgów Domowego Kościoła (można
przyjechać z dziećmi!), kapłanów. Zachecamy do udziału wszystkie
osoby po III stopniu (DK/dorośli po II stopniu)

Zgloszenia ORD@wpraga.oaza.pl

zaliczka - 100zł na konto:

Ośrodek Warszawski Fundacji "Światło-Życie", ul dr J. Strusia 13a,
04-564
Warszawa nr konta: 55 1060 0076 0000 3300 0027 3206 z dopiskiem -
"na cele statutowe - ORD"

"ORD to czterodniowe rekolekcje będące szczytem formacji oazowej,
poświęcone syntetycznemu przedstawieniu ideałów i duchowości Ruchu
Światło-Życie. ORD jest właściwą formą odnalezienia swojego miejsca
w Ruchu - umożliwia bowiem zobaczyć całościową wizję Ruchu i pozwala
odkryć fakt wpisania Ruchu w Kościół, w którym przecież jesteśmy i w
który pragniemy wrastać przez Chrystusa z Chrystusem i w Chrystusie."

Dojazd:
Autobus - z ulicy Wileńskiej w Warszawie
http://www.dar-bus.com.pl/index.php?action=menu4a
http://www.gminalochow.pl/Komunikacja/komunikacja2.html

Należy wysiąść na przystanku "Puste Łąki" do którego również należy
kupić bilet. Gdy nie ma korków autobus jedzie do tego miejsca
godzinę. Następnie należy kierowac się w strone Kamieńczyka.
Drogowskazy doprowadzą do Sanktuarium ....
Samochód - Na trasie 62, W połowie drogi między Wyszkowem i
Łochowem około 10 km od każdej z tych miejscowowści w miejscowości
Puste Łąki skręt w stronę miejscowości Kamieńczyk. Drogowskazy
doprowadzą do Sanktuarium ....

Uroczystość odsłonięcia i poświęcenia pomnika ks. Ignacego Skorupki - bohatera obrony Warszawy przed bolszewikami w 1921 r. - odbyła się 13 sierpnia na skwerze przed katedrą warszawsko-praską.

Postawienie pomnika ks. Skorupki to wypełnienie testamentu pokolenia II Rzeczypospolitej i życzenia Jana Pawła II, który w czasie wizyty w diecezji warszawsko-praskiej w czerwcu 1999 r. mówił, że na tej młodej diecezji spoczywa obowiązek upamiętnienia bohaterskiego kapłana ks. Ignacego Skorupki - powiedział gospodarz uroczystości abp Leszek Sławoj Głódź.

Mszy św. przewodniczył Prymas Polski kard. Józef Glemp.

W homilii biskup płocki Stanisław Wielgus przypomniał, że przez wiele lat niszczono pamięć o bohaterach wojny z 1920 r., a teraz wreszcie mamy to szczęście, że możemy upamiętnić ludzi, którzy walczyli nie tylko o wolność Polski, ale o chrześcijańską duszę całej Europy. Jak zauważył obecnie każdy chrześcijanin ma obowiązek walczyć o chrześcijański wymiar Polski i Europy.

Spiżowy pomnik ks. Skorupki jest darem diecezji warszawsko-praskiej z okazji 85-lecia Cudu nad Wisłą. Ponad 4-metrowy monument przedstawiający postać kapelana Garnizonu Praskiego Wojska Polskiego jest dziełem znanego rzeźbiarza Andrzja Rosnera.

Uroczystość zgromadziła kilkudziesięciu biskupów, przedstawicieli innych wyznań, władze miasta i województwa oraz licznych wiernych. Po Mszy św. odbył się okolicznościowy koncert.

Ks. Ignacy Skorupka był jednym z bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920 r. Pełnił obowiązki kapelana 236. ochotniczego Pułku Legii Akademickiej, którym dowodził ppor. Stanisław Matarewicz. 14 sierpnia młodzi żołnierze, głównie uczniowie i studenci podjęli rozpaczliwą walkę z liczniejszymi i zaprawionymi w bojach oddziałami Armii Czerwonej pod Ossowem. W czasie jednego z ataków ks. Skorupka padł trafiony w czoło sowiecką kulą. W momencie śmierci miał 27 lat. Ciało ks. Skorupki przewieziono do Warszawy i 16 sierpnia umieszczono w kościele garnizonowym. Naczelny Wódz Józef Piłsudski nadał ks. Skorupce krzyż Virtuti Militari i mianował go pośmiertnie majorem Wojska Polskiego. Grób ks. Skorupki znajduje się na cmentarzu powązkowskim.

Proszę was i nalegam, byście zechcieli się intensywnie modlić w tych sprawach, zwłaszcza od dziś do 11 lutego br., odmawiając co najmniej jedną dziesiątkę różańca dziennie(...)


I co słychać? Można przeczytać wypowiedzi, tylko.... no właśnie, co możemy przecztać:

Szkoła po lefebrystach pod opieką Kościoła

Zespołowi szkół w Józefowie, który jeszcze do niedawna zarządzany był przez lefebrystów, nie zostanie odebrany status placówki katolickiej.

– Nie zamierzamy wycofać takiego zezwolenia – zapewniał rodziców ks. Artur Staniszewski z kurii diecezji warszawsko-praskiej, który spotkał się z nimi wczoraj. Tłumaczył, że mogłoby się tak stać, gdyby nadal liceum i gimnazjum prowadziła fundacja Schola-Konwalia, w zarządzie której są właśnie duchowni związani z bractwem Piusa X (przez lata nałożona na nie była ekskomunika).

Jednak założycielka i dyrektorka zespołu szkół Wiesława Sanecka-Tombacher pod koniec stycznia zdecydowała się zerwać z bractwem współpracę i z powrotem przekazała prowadzenie placówki Stowarzyszeniu Absolwentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Wówczas okazało się, że choć gimnazjum rzeczywiście może prowadzić stowarzyszenie, to prawo do liceum ma fundacja i to ona może oceniać uczniów czy przygotowywać ich do matury. – Na szczęście i ta sprawa się wyjaśniła. Starostwo po przeanalizowaniu raz jeszcze wszystkich dokumentów uznało, że również liceum podlega stowarzyszeniu – tłumaczyła na spotkaniu z rodzicami Katarzyna Góralska, mazowiecka wicekurator oświaty.

– To dobra wiadomość – mówi Maciej Wesołowski, tata jednego z uczniów.

Ale to nie koniec problemów. Po zerwaniu umowy z lefebrystami uczniowie wyprowadzili się z placówki należącej do fundacji na starą plebanię, którą rodzice chcą wyremontować. Teraz lekcje odbywają się w budynku zakonu ojców szensztackich.

18-02-2009

Życie Warszawy:
http://www.zw.com.pl/artykul/336251.html

Ale również możemy przeczytać tak:

"Lefebryści nie mają praw do prowadzenia szkoły w Józefowie"

2009-02-19

Powyższ informacja za e-Kai.pl :
http://ekai.pl/wydarzenia/polska/x18248/lefebrysci-nie-maja-praw-do-prowadzenia-szkoly-w-jozefowie/

I jak to jest? Jedna sprawa, a dwie różne informacje w mediach z tego samego dnia? O czym to świadczy?

Od Biskupa Sławoja !!!

I Komunia i Neokatechumenat
Konkretne ustalenia
Nr 497/D/2006

Wielebni Księża Proboszczowie i Rektorzy Kaplic
Diecezji Warszawsko-Praskiej

W związku z licznymi zapytaniami związanymi z różnymi kwestiami duszpasterskimi pragniemy przekazać ostatnie ustalenia wychodzące naprzeciw niektórym problemom:

1. Odnośnie przystępowania dzieci do I Komunii św. Przyjmujemy zasadę, że dzieci mają możliwość przystąpienia do I Komunii Świętej bądź ze swoją grupą szkolną na terenie parafii, w której szkoła się znajduje bądź w swojej parafii. Warunek – rodzice muszą podjąć decyzję do końca września. W sytuacji, kiedy rodzice podejmą decyzję o przystąpieniu dziecka do I Komunii Świętej razem z grupą szkolną, powinni uzyskać zgodę Proboszcza parafii dziecka, a proboszcz nie może jej nie wydać. Dziecko uczestniczy w przygotowaniach niedzielnych do I Komunii Świętej w parafii, w której zdecydowało się na jej przyjęcie.

2. Sprawowanie Paschy Wielkanocnej przez Wspólnoty Neokatechumenalne powinno odbywać się w parafii. W związku z tym należy po liturgii parafialnej udostępnić kościół Wspólnotom Neokatechumenalnym na liturgię paschy. W przypadku braku miejsca (gdy jest dużo wspólnot a mały kościół) Ks. Proboszcz wskazuje odpowiednio godne miejsce przy parafii do sprawowania paschy. Liturgia Paschy Wspólnot Neokatechumenalnych powinna być dostępna dla wszystkich chętnych. Członkowie Wspólnot Neokatechumenalnych w sytuacji, gdy agapa zakończy się w bezpośredniej bliskości parafialnej procesji rezurekcyjnej, są zobowiązani do wzięcia w niej udziału. Ustalenia te są czasowe dokąd odpowiednia Kongregacja nie podejmie decyzji.

Warszawa, dnia 5 kwietnia 2006 r.

+ Sławoj Leszek Głódź
Biskup Warszawsko-Praski

2009-01-02
Do Kościoła chodzi tylko co trzeci warszawiak

Odsetek warszawiaków uczęszczających co niedzielę do kościoła od kilku lat należy do najniższych w Polsce, jednak to w stolicy najżywiej rozwijają się ruchy i wspólnoty kościelne. I okazuje się, że ci, co do kościoła chodzą, coraz częściej przystępują też do komunii – czytamy na portalu polskatimes.pl.

Według danych opublikowanych przez Instytut Statystyk Kościoła Katolickiego w 2007 roku odsetek wiernych uczęszczających do Kościoła wyniósł w archidiecezji warszawskiej 33,6 proc., a w diecezji warszawsko-praskiej 37,8 proc. Do komunii przystąpiło 14,9 proc. mieszkańców archidiecezji warszawskiej i 15,6 proc. osób mieszkających po drugiej stronie Wisły.

Według ks. prof. Witolda Zdaniewicza, autora badań religijności Polaków, jest to „prawie najgorszy wynik w kraju”. Są diecezje, w których do kościoła chodzi nawet 70 proc. wiernych. - Nie można jednak mówić o spadku jakości, skoro wzrasta liczba przyjmujących komunię – stwierdził ks. Zdaniewicz.

W Warszawie żywotne są także wspólnoty i różne ruchy kościelne – czytamy na portalu polskatimes.pl. Najnowsze badania wskazują, że ilość należących do nich mieszkańców stolicy jest wyższa od średniej krajowej. - Są w stolicy parafie, gdzie działa po kilka, a nawet kilkadziesiąt różnych grup religijnych. Zaangażowani w nie ludzie dbają o wiarę, są świadomie wierzący. To przyszłość Kościoła – ocenia ks. prof. Zdaniewicz

Jeśli za wyznacznik religijności uznamy odsetek małżeństw zawieranych bez kościelnego błogosławieństwa, Mazowsze znajdzie się w okolicy średniej krajowej. W 2007 roku na 32 tys. zawartych małżeństw blisko 10 tys. miało wyłącznie cywilny charakter. Podobne wyniki występują w innych województwach. Częstym powodem rezygnacji ze ślubu kościelnego jest fakt, że któraś ze stron jest rozwiedziona – podaje polskatimes.pl.

Coraz częściej zdarzają się też w Warszawie pary w ogóle rezygnujące ze ślubu. - To zjawisko istnieje zaledwie od kilku lat - mówi Konrad Maj, wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Pary tłumaczą, że nie chcą ponosić wydatków związanych ze ślubem, albo uważają, że jeśli nie sformalizują związku, będą się o siebie bardziej starać. Nie bez znaczenia jest także wpływ kultury masowej – czytamy na portalu polskatimes.pl.

Żródło: polskatimes.pl

15 lat temu - 21 stycznia 1991 r., Ojciec Święty Jan Paweł II wyniósł do godności biskupiej ks. Sławoja Leszka Głódzia. Z okazji jubileuszu ordynariusz diecezji warszawsko-praskiej odprawi w niedzielę o godz. 12.30 w katedrze św. Floriana dziękczynną Mszę św.


Dostojny jubilat urodził się 13 sierpnia 1945 r. w Bobrówce (arch. białostocka). W 1964 r. rozpoczął studia w Białostockim Seminarium Duchownym, skąd w trzecim roku nauki powołano go na dwa lata do wojska. Święcenia kapłańskie otrzymał 14 czerwca 1970 r. z rąk ks. bp. Henryka Gulbinowicza, administratora apostolskiego w Białymstoku. Studia kanoniczne odbył w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Doktoryzował się w Rzymie w zakresie prawa kanonicznego Katolickich Kościołów Wschodnich. Od marca do grudnia 1980 r. był pracownikiem nadzwyczajnym Synodu Biskupów w Rzymie. Następnie pracował w kurii i Sądzie Arcybiskupim w Białymstoku. We wrześniu 1981 r. rozpoczął pracę w Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich. 21 stycznia 1991 r. - po wskrzeszeniu w Polsce ordynariatu polowego - został mianowany przez Jana Pawła II ordynariuszem Wojska Polskiego. Święcenia biskupie przyjął 23 lutego w bazylice jasnogórskiej, a dzień później odbył uroczysty ingres do katedry polowej Wojska Polskiego. Hasłem jego biskupiej posługi stały się słowa: "Milito pro Christo" (Walczę dla Chrystusa). W 2001 r. został wybrany na przewodniczącego Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski. 17 lipca 2004 r. Jan Paweł II - w uznaniu pracy i dokonań - podniósł go do godności arcybiskupa, a 26 sierpnia mianował ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej. Uroczysty ingres do katedry św. Floriana odbył się 2 października 2004 r.

Abp Głódź powstrzymał słuchaczy Radia Maryja
CZY TO NASTĘPCA ARCYBISKUPA TADEUSZA GOCŁOWSKIEGO

Głównym powodem odwołania zaplanowanej na 23 kwietnia antyrządowej manifestacji organizowanej przez Radio Maryja było planowane ogłoszenie nominacji abp Sławoja Leszka Głódzia na metropolitę gdańskiego - twierdzi "Dziennik".



Abp Głódź prawdopodobnie już 24 kwietnie zostanie metropolitą gdańskim
TVN24

Według gazety termin ogłoszenia nominacji arcybiskupa wyznaczono na 24 kwietnia - po to aby nie kolidowała z demonstracją. "Wpływowy w środowiskach związanych z toruńską rozgłośnią arcybiskup nie chciał, by uroczystości towarzyszył konflikt z rządem" - pisze gazeta.

Potem zaś toruńska rozgłośnia zrezygnowała z organizacji demonstracji mającej być protestem przeciwko "działaniom rządu, dyskryminacji i rozbijaniu rodziny". Informację o tym przekazała przed tygodniem posłanka Anna Sobecka.

Sylwetka odchodzącego metropolity...

"Dziennik" porównuje ustępującego metropolitę gdańskiego abp Tadeusza Gocłowskiego i jego domniemanego następcę.

Przypomina, że abp Gocłowski jest otwarty wobec mediów i chętnie komentuje nawet najtrudniejsze problemy Kościoła. Jest również jednym z największych krytyków Radia Maryja i to on otwarcie postulował rezygnację abp. Wielgusa po ujawnieniu jego związków z SB.
Wspomina też, że to ten hierarcha po wyborach 2005 r. zaprosił liderów PO i PiS na rozmowy o koalicji - i wskazuje, że z kolei abp Głódź doprowadził do powstania rządu PiS, Samoobrona i LPR.

...i jego następcy

Z kolei według "Dziennika" dla abp Głódzia media to największy wrogów Kościoła. Gazeta przypomina jego ostatni list do wiernych z diecezji warszawsko-praskiej: "Przez nagłaśnianie w mediach faktycznych albo tylko domniemanych grzechów nielicznych przedstawicieli duchowieństwa poniżane jest kapłaństwo. (...) chodzi o zniszczenie Kościoła".

Gazeta ocenia jednak, że dotychczasowy metropolita warszawsko-praski jest pragmatyczny i skuteczny, co sprawia, że cieszy się autorytetem wśród polskich biskupów.

Według "Dziennika" jego następcą w diecezji warszawsko-praskiej ma zostać któryś z biskupów pomocniczych. Gazeta wymienia nazwiska takich duchownych jak: Tadeusz Pikus z Warszawy, Marek Jędraszewski z Poznania czy Edward Janiak z Wrocławia.

mysi/sk
Artykuł TVN24.pl:
http://www.tvn24.pl/12690,1545203,0,2,wiadomosc.html

Wspólnota Przymierza Rodzin "Mamre" w świetle kościelnego Kodeksu Prawa Kanonicznego (KPK kan. 299) jest stowarzyszeniem wiernych o charakterze prorodzinnym i w swej duchowości korzysta z doświadczenia katolickiego Ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Erygowana dekretem Arcybiskupa Częstochowskiego dnia 14. lutego 2000 r..Jako organizacja kościelna posiada też osobowość cywilno-prawną. Posiada ustanowionego kapłana-moderatora (asystenta kościelnego).

Nazwa Wspólnoty "MAMRE" - nawiązuje do Księgi Rodzaju 18 i do Listu do Hebrajczyków 13,2. Wskazuje na gościnność, która przynależy do charyzmatu Wspólnoty i jest jedną z form miłości i służby wobec potrzebujących.

Celem Wspólnoty jest szukanie i głoszenie Królestwa Bożego przez ewangelizację i służbę w Kościele Katolickim, zwłaszcza przez służbę rodzinie w duchu Maryi śpieszącej z pomocą do Elżbiety (zobacz: Ewangelia wg św. Łukasza 1,39-56). Członkowie Wspólnoty - poprzez stałą formację podejmowaną w ramach Wspólnoty - pragną stawać się świadomymi i dojrzałymi chrześcijanami gotowymi do realizacji powołania, do którego wzywa ich Chrystus obecny w Kościele.

Wspólnota żyje według swych 12 Drogowskazów, które są wyrazem doświadczenia i odkrywania Bożego powołania. Zawierają one istotę duchowości i formacji Wspólnoty.

Patronami Wspólnoty są Najświętsza Maryja Panna, Królowa i Wychowawczyni Rodzin, św. Andrzej Bobola KM (1591-1657) oraz św. Józef - patron kapłanów Wspólnoty.

Powstała w latach 80-tych i obecnie liczy ok.1100 człowków i kandydatów oraz kilka tysięsy aspirantów i sympatyków. Działa obecnie w 13 diecezjach: częstochowskiej, bielsko-żywieckiej, gliwickiej, katowickiej, krakowskiej, lubelskiej, łowickiej, łodzkiej, radomskiej, sosnowieckiej, warszawsko-praskiej, włosławskiej i wrocławskiej

Obecnie jestem kanydnatem stopnia 1 w tej wspólnocie!!! :) JEst genialna ;)
Zapraszam do zapoznania się z regułą i szerszymi informacjami na www.mamre.pl

Chciałbym też gorąco zaprosić na spotkanie modlitewno-ewangelizacyjne ,które odbywa się co miesiąc w archikatedrze w Częstochowie, a które najblizsze odbędzie się 14 marca o godz. 16:00 :)
W czasie spotkanie jest : kerygmat,MSZA ŚWIĘTA, modlitwa wspólnotowo z posługą charyzmatyczną i później modlitwy wstawinnicze!! :)
ZAPRASZAM,bo warto!! :)

ale z drugiej strony pomnik "Kapeli PRaskiej" jest rzeczywiście tandeciarski
z tymi kolorowymi światełkami i muzyczką za sms-a wygląda jak rodem z odpustu

a kolorystyka kurii niekoniecznie pasuje do Miast Północy zamiast rozmytych kolorków włoskich....

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź wezwał wiernych do chrześcijańskiego radykalizmu. Podczas uroczystej mszy świętej w Skarżysku-Kamiennej w sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej odbyła się uroczystość pożegnania kopii cudownego obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej, który nawiedzi teraz diecezję kielecką.

Arcybiskup porównał w kazaniu ów radykalizm chrześcijański z postawą Jezusa, przepędzającego przekupniów ze świątyni. Mówiąc o skutkach peregrynacji kopii jasnogórskiego Obrazu Matki Bożej metropolita warszawsko-praski podkreślił jego rolę w umacnianiu rodziny, czyli kościoła domowego. To umacnianie i radykalizm chrześcijański mają być ratunkiem przed religijnym i moralnym zagubieniem Polaków.

Jak zaznaczył arcybiskup nowe kultury wdzierają się do Polski i są lansowane przez media, które jednocześnie ośmieszają to, co święte. Obudź w nas radykalizm chrześcijański - mówił.

Na zakończenie uroczystości przedstawiciele diecezji radomskiej otrzymali akty zawierzenia Najświętszej Maryi Pannie, natomiast biskupi kieleccy symbolicznie przejęli kopię cudownego obrazu. Ideę nawiedzenia parafii przez Cudowny Obraz zapoczątkował Prymas Tysiąclecia, kardynał Stefan Wyszyński.

źródło IAR

i znowu - radykalizm może i owszem ale trzeba umieć się z nim obchodzić bo ksenofobia i anarchia nie są dla mnie zjawiskami pozytywnymi

Do Kościoła chodzi tylko co trzeci warszawiak

Odsetek warszawiaków uczęszczających co niedzielę do kościoła od kilku lat należy do najniższych w Polsce, jednak to w stolicy najżywiej rozwijają się ruchy i wspólnoty kościelne. I okazuje się, że ci, co do kościoła chodzą, coraz częściej przystępują też do komunii – czytamy na portalu polskatimes.pl.

Według danych opublikowanych przez Instytut Statystyk Kościoła Katolickiego w 2007 roku odsetek wiernych uczęszczających do Kościoła wyniósł w archidiecezji warszawskiej 33,6 proc., a w diecezji warszawsko-praskiej 37,8 proc. Do komunii przystąpiło 14,9 proc. mieszkańców archidiecezji warszawskiej i 15,6 proc. osób mieszkających po drugiej stronie Wisły.

Według ks. prof. Witolda Zdaniewicza, autora badań religijności Polaków, jest to „prawie najgorszy wynik w kraju”. Są diecezje, w których do kościoła chodzi nawet 70 proc. wiernych. - Nie można jednak mówić o spadku jakości, skoro wzrasta liczba przyjmujących komunię – stwierdził ks. Zdaniewicz.

W Warszawie żywotne są także wspólnoty i różne ruchy kościelne – czytamy na portalu polskatimes.pl. Najnowsze badania wskazują, że ilość należących do nich mieszkańców stolicy jest wyższa od średniej krajowej. - Są w stolicy parafie, gdzie działa po kilka, a nawet kilkadziesiąt różnych grup religijnych. Zaangażowani w nie ludzie dbają o wiarę, są świadomie wierzący. To przyszłość Kościoła – ocenia ks. prof. Zdaniewicz

Jeśli za wyznacznik religijności uznamy odsetek małżeństw zawieranych bez kościelnego błogosławieństwa, Mazowsze znajdzie się w okolicy średniej krajowej. W 2007 roku na 32 tys. zawartych małżeństw blisko 10 tys. miało wyłącznie cywilny charakter. Podobne wyniki występują w innych województwach. Częstym powodem rezygnacji ze ślubu kościelnego jest fakt, że któraś ze stron jest rozwiedziona – podaje polskatimes.pl.

Coraz częściej zdarzają się też w Warszawie pary w ogóle rezygnujące ze ślubu. - To zjawisko istnieje zaledwie od kilku lat - mówi Konrad Maj, wykładowca Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Pary tłumaczą, że nie chcą ponosić wydatków związanych ze ślubem, albo uważają, że jeśli nie sformalizują związku, będą się o siebie bardziej starać. Nie bez znaczenia jest także wpływ kultury masowej – czytamy na portalu polskatimes.pl.

Żródło: polskatimes.pl

hanka, Jeżeli chodzi o nauki w Warszawie są one proweadzone w tzw cyklu zamkniętym.Jest 10 spotkań: jak w danym kościele rozpoczniesz to tam musisz skończyć.Info masz na witrynie diecezji warszawskiej i warszawsko-praskiej- niemal przy każdej parafii są nauki.

Podobnie jak w ubiegłych latach, również w najbliższe wakacje zapraszamy na Oazę Rekolekcyjną Diakonii Komunikowania Społecznego (ORAR mass-media). Po raz kolejny spotkamy się w Loretto k. Wyszkowa (diecezja warszawsko-praska) w dniach 16-21 sierpnia 2008 u bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, patrona prasy i wydawnictw katolickich.

Zapraszamy zarówno osoby już związane z tą diakonią, jak i wszystkich zainteresowanych problematyką mediów i komunikowania społecznego. Oazowych redaktorów lokalnych pism, twórców stron internetowych (redakcje techniczne i merytoryczne)jak również osoby początkujące w tych dziedzinach.
Mile widziani będą również oazowicze pracujący w różnych mediach.

Będzie to okazja do wymiany doświadczeń, refleksji jak uczynić tę dziedzinę życia, okazją do służby dla dobra wspólnego, dla Kościoła i Ruchu Światło-Życie. Poznamy nauczanie Kościoła na temat prasy, radia, telewizji i internetu.

ORDKS będzie również okazją do poznawania się i budowania wspólnoty - między sobą i z Bogiem. Stąd pojawią się również tematy: jak przeżyć własne życie jako dar z siebie, czym jest diakonia? Co to znaczy, ze Kościół jest wspólnotą charyzmatów i służb? Jak służyć w naszych realiach w Kościele i świecie? Planujemy również spotkania w grupach
nt. komunikowania interpersonalnego i społecznego oraz elementy warsztatów dziennikarskich i innych w zależności od potrzeb.

Tegoroczne spotkanie ORDKS jest kontynuacją ORD 2000 mass-media z lat 1997 i 1998 (Krościenko), OM z lat 2000-2001 (Warszawa - Tarchomin, Marysin, Marysin, Grochów) oraz ORDKS z lat 2002 (Niechobrz), 2003 (Nowe Kawkowo), 2004 (Krościenko), 2005, 2006 i 2007 (Loretto).

Jeżeli zajdzie taka potrzeba spotkania będą odbywać się w kilku grupach. (I i II stopień ORDKS, małżeństwa - form. indywidualna)

zgłoszenia i wymagania

Zapraszamy osoby co najmniej po II stopniu formacji deuterokatechumenalnej Ruchu Światło-Życie (zarówno ONŻ i ON jak i Domowego Kościoła)

Termin: przyjazd: 16 sierpnia 2008 od rana, wyjazd 21 sierpnia 2008 po obiedzie

Miejsce: Sanktuarium MB Loretańskiej w Loretto koło Wyszkowa w diecezji warszawsko-praskiej.

Koszt 190 PLN (+ pościel 10 PLN)

Zgłoszenia przyjmuje:

Diakonia Komunikowania Społecznego
ks. Arkadiusz Rakoczy,
Loretto, 07-202 Wyszków
email: ORDKS @ oaza.pl

Zgłaszając się należy podać również swój adres e-mail lub nr komórki, (jeśli chce się otrzymać informacje SMSem np. o dojeździe na rekolekcje) oraz zaznaczyć rodzaj dotychczasowego zaangażowania w dziedzinie mass-mediów.

Termin zgłoszeń do COM - 9 maja 2008 roku.

Pytania można kierować na e-mail: ORDKS @ oaza.pl

Dojazd: - szczegóły będą przekazane zainteresowanym uczestnikom mailem lub SMS.

Autobus - z ulicy Wileńskiej w Warszawie
Dar-bus
http://www.dar-bus.com.pl/index.php?action=menu4a
Posiewka
http://www.posiewka.pl/wawa_lochow_ogrodniki.htm

Należy wysiąść na przystanku "Puste Łąki" do którego również należy kupić bilet. Gdy nie ma korków autobus jedzie do tego miejsca godzinę. Następnie należy kierować się w stronę Loretto, Kamieńczyka. Drogowskazy doprowadzą do Sanktuarium ....

Samochód - Na trasie 62, W połowie drogi między Wyszkowem i Łochowem około 10 km od każdego z tych miast, w miejscowości Puste Łąki skręt w stronę miejscowości Loretto, Kamieńczyk. Drogowskazy doprowadzą do Sanktuarium ....

Prowadzący: kustosz Sanktuarium - ks. Arkadiusz Rakoczy, moderator krajowy DKS wraz z diakonią.

Zapraszamy.

[ Dodano: 03-02-2008, 17:50 ]

Chyba wypadałoby odświeżyć jakoś ten temat, nie sądzicie W końcu 1 turnus już się skończył, więc można dać świadectwo dać świadectwo nadziei.....

Alleluja
W tym roku, mimo małych przeszkód zdrowotnych Pan pozwolił mi przeżywać oazę III stopnia w Centrum Ruchu Światło - Życie naszej archidiecezji - w Przemyślu . Szczerze muszę się przyznać, że im bliżej było do rekolekcji tym mniej ochoty miałam na nie jechać... ale pojechałam Spotkałam tam wiele znanych mi osób no i poznałam nowe osoby - nie tylko z naszej archidiecezji, ale także z innych m.in.: warszawskopraskiej, no i jedna osoba przyleciała zza oceanu. Co więcej III stopień ONŻ połączony był z Oazą Rodzin, więc taka nowość - m.in. odróżniało je to od tych, które już przeżywałam.
Szczerze mówiąc to nie wiem od czego mogę zacząć… (wiem, wiem – zaczyna się od początku, ale to trochę trudne ). Na dzień dobry, od razu po przyjeździe zabraliśmy się za sprzątanie i porządkowanie całego ośrodka… Jakoś razem daliśmy radę… No i się zaczęło…
Każdego dnia katecheza, jutrznia, spotkania w małych grupach – prowadzone przez nas samych (wbrew pozorom to nie takie łatwe…), no i najważniejsza – Eucharystia – każdego dnia przeżywana w innym kościele, do którego pielgrzymowaliśmy pieszo Suuuuper doświadczenie . Wieczorami spotkanie z Żywym Kościołem, do którego należeli m.in. abp J. Michalik, bp A. Szal, ks. M. Dziewiecki, a także ludzie, którzy spotkali ks. F. Blachnickiego. Zapomnieć nie można o spotkaniu z ludźmi potrzebującymi – w Domu Opieki Społecznej, dla których nasze odwiedziny były czymś ważnym (dało się to odczuć)… i w nas pozostawiły te odwiedziny niezatarty ślad…
Cóż poza tym można powiedzieć
Nobody pytała się mnie czy był dzień milczenia… No cóż… cały dzień nie, ale połowa – tak… Podczas obiadu, przed sakramentem spowiedzi świętej… Później jaka ulga po odejściu od kratek konfesjonału – oczyszczenie z grzechów i można mówić… Radość nie z tej ziemi .
Poza tym każdego dnia wieczorem mieliśmy adorację Najświętszego Sakramentu – coś wspaniałego. Nie było to oczywiście obowiązkowe, ale kaplica była pełna ludzi – każdego wieczoru.
Co do spotkań w grupach – także nietypowe, gdyż grupy (jak już bywało na kursach w tym roku) koedukacyjne, a animatorem był każdy z nas. Mieliśmy An.-Anioła, który w razie „niebezpieczeństwa” służył pomocą….
Był to wspaniały czas odkrywania tego czym jest wspólnota, jaka powinna być ta prawdziwa wspólnota, doświadczania jej, obecności Boga w drugim człowieku. Z radością napiszę, że dużo czerpać mogłam właśnie ze spotkań w tych małych grupach, gdzie tak naprawdę doświadczaliśmy każdego dnia czym jest diakonia.
Za ten czas możliwość spędzenia go w Przemyślu, spotkanych ludzi
chwała Panu

Abp Głódź: Chcę być proboszczem proboszczów

Chciałbym być biskupem, proboszczem proboszczów, takim który będzie blisko małych struktur - powiedział abp Sławoj Leszek Głódź podczas swojego uroczystego ingresu w katedrze pw. Św. Floriana w Warszawie.

"Pragnę być potrzebny obojętnym, wątpiącym i poszukującym" - podkreślił.

Zapewnił, że na pierwszym miejscu stawiać będzie to, co jest zaletą i pięknem proboszczowskiej posługi, tj. "promieniowanie kapłańskiego ojcostwa na wspólnoty". "Przychodzę, aby być z ludźmi. To mój zwięzły program biskupiej posługi. Ci ludzie - to wy, kapłani, a także ci wszyscy, którym służycie. Także ci, którzy są z dala od Boga. Im też chcę służyć - podkreślił arcybiskup.

Jak zaznaczył, chciałby "nawiązać bezpośredni, naturalny kontakt z wiernymi". "Biskup powinien patrzeć na swoją diecezję z bliska. Poznać ją w sposób bezpośredni, nie tylko w wymiarze wizytacji pasterskiej i spotkań z kapłanami w swoim gabinecie" - dodał abp Głódź. Wyznał też, że już zrobił pierwszy krok w tym kierunku, gdyż nie zamieszkał w pałacu biskupim, tylko na probostwie parafii katedralnej.

Abp Sławoj Leszek Głódź podkreślił, że Kościół jest znakiem Polski od tysiąca lat, drogi Kościoła i ojczyzny zbiegają się i nie należy ich rozdzielać.

Jak zaznaczył, Kościół w ostatnich latach szczególnie mocno i jednoznacznie wykazał, że jest elementem stabilizującym polską rzeczywistość. Podkreślił, że wołanie Kościoła o przyrodzoną wolność dzieci Bożych było zbieżne z wołaniem o wolności społeczne, obywatelskie i narodowe.

Abp Głódź zauważył, że kiedy przyszedł czas wolności "niektóre środowiska polityczne i opiniotwórcze, które szukały w czasach zniewolenia oparcia w Kościele, przestawiły zwrotnicę." "Celem ataku stał się Kościół - źródło rzekomych zagrożeń dla młodej demokracji i wolności - dodał. - Ciemnogród, ksenofobia - pamiętamy te określenia. Kościół jest rzecznikiem wolności, która wypływa z Bożego nakazu. Elementem tej wolności jest także prawo do prawdy, do dobrego imienia" - podkreślił arcybiskup.

Jak dodał, wiele razy przychodziło mu zabierać głos w obronie Kościoła. Zapowiedział też, że będzie tak czynił dalej, jeśli taka będzie potrzeba.

Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk przekazał podczas ingresu arcybiskupowi Głódziowi pastorał - jako symbol władzy biskupiej - jego poprzednika na stolicy biskupiej diecezji warszawsko-praskiej biskupa Kazimierza Romaniuka.

W uroczystości uczestniczyli m.in. prymas Polski kardynał Józef Glemp, prezydent Aleksander Kwaśniewski wraz z małżonką, marszałek Sejmu Józef Oleksy, premier Marek Belka, szef MSWiA Ryszard Kalisz, biskupi, duchowieństwo, rodzeństwo arcybiskupa Głódzia oraz licznie zgromadzeni wierni.

Abp Głódź został mianowany nowym biskupem diecezji warszawsko- praskiej przez papieża Jana Pawła II w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej - 26 sierpnia tego roku. Głódź przez 14 lat pełnił posługę biskupa polowego WP.

Obradujący w Poznaniu biskupi Kościoła katolickiego wyrazili stanowczy sprzeciw wobec lustracji, opartej tylko i wyłącznie na dokumentach służb bezpieczeństwa PRL. Zadeklarowali, że powstanie organ, który będzie "ukierunkowywał pracę diecezjalnych komisji lustracyjnych". Biskupi nie wykluczyli, że powstanie ogólnopolska, kościelna komisja lustracyjna.

Hierarchowie podkreślili, że Kościół jest za lustracją, ale "zanim dojdzie do rzetelnej lustracji, powinno dojść do dekomunizacji oraz ujawnienia struktur i metod działania służb bezpieczeństwa PRL".

Podczas konferencji prasowej rzecznik Episkopatu Polski, ks. Józef Kloch przedstawił dziennikarzom fragment komunikatu z trwającego w Poznaniu Zebrania Plenarnego Komisji Episkopatu Polski. Komunikat ma zostać ogłoszony w niedzielę.

"Nie wolno zapominać, że dokumenty te były sporządzane przez wrogie Kościołowi i ruchom niepodległościowym tajne służby, których funkcjonariusze pozostają do dnia dzisiejszego bezkarni, a tylko ich ofiary stają się przedmiotem publicznych oskarżeń" - napisano w komunikacie.

Według metropolity diecezji warszawsko-praskiej abpa Sławoja Leszka Głódzia, lustracja jest jednym z segmentów dekomunizacji. Dekomunizacja dotyczy zmiany struktur państwowych, mentalności starego człowieka homo sovieticus - mówił abp Głódź.

Uczestniczący w konferencji metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz oświadczył, że powstanie w Kościele organ, który będzie starał się ukierunkować prace lustracyjne funkcjonujących już komisji diecezjalnych. Informacja na ten temat nie znalazła się we fragmencie komunikatu Episkopatu, przedstawionym dziennikarzom.

Dziś powstała myśl. Cały Episkopat przyjął tę myśl. Trzeba poszukać kryteriów oceny i kryteriów rozwiązania sprawy. Przecież nie możemy żyć w ciągłym napięciu - dodał. Podkreślił, że "chciałby, żeby powstała ogólnopolska komisja, lustrująca nie tylko ludzi Kościoła, ale wszystkich".

Kościół nie boi się lustracji. Czekamy na pełną lustrację, boimy się tylko żeby lustracja nie skrzywdziła ludzi, bo tak łatwo zrobić krzywdę, ale później tak trudno tę krzywdę naprawić.
Skrucha, uznanie winy i naprawienie szkody - to droga kościelna w takich sytuacjach - powiedział kard. Dziwisz.

Przewodniczący Komisji Episkopatu Polski abp Józef Michalik powiedział, że nie można wykluczyć, że powstanie ogólnopolska kościelna komisja lustracyjna. Zaznaczył, że "nie można uzdrawiać konkretnej grupy, bez uzdrowienia całości, nie ma możliwości dokonania poprawnej lustracji księży bez zwrócenia uwagi na potrzebę prawdy w życiu wszystkich, całej społeczności".

Sądzę, że jest to bardzo ewidentna prawda, iż w zakresie lustracji trzeba myśleć o całości. Jeżeli mamy uzdrawiać nasz naród, to nie uzdrowimy go tylko w jakiejś części. Trzeba pamiętać, że księża są obywatelami i wszystkich obywateli te same zasady dotyczą - podkreślił arcybiskup.

Dodał, że nie trzeba bać się prawdy, ale "prawdę trzeba podawać człowiekowi w duchu miłości".

Niepokalana Dziewica czeka nadal, ona jest cierpliwa. Mija własnie pół roku - minąl Popielec, łby posypane, świętokradcze spowiedzi odprawione a w przedmiocie ujawniania habitowej agentury cisza. Mamy pokutniczy post i już niebawem Wielkanoc.
Rewolucja moralna w IV RPiS zjada własnych ojców. Także duchownych. Podjudzali do lustracyjnego boju. W całkiem nieświętej naiwności przekonani, że są poza wszelkimi podejrzeniami. Przez myśl im nie przeszło, że po Okrągłym Stole mogli nie dostać wszystkich teczek.
Potem pożałowali grosza, żeby dokupić resztę. Sknerusów Życińskich było widać więcej. Nawykli do brania, nie do dawania. Może zresztą w głębi duszy cieszyli się z haków na kumpli od monstrancji. Byli przeświadczeni, że władza nigdy ich nie użyje. Wszak zawsze była spolegliwa. Przeliczyli się. PiS postanowił odzyskać Kościół. Z pomocą przyszedł TPN. Zbrojne ramię rządzącej partii. Zawsze gotowe znaleźć, co trzeba. I uderzyć.
Po raz kolejny okazało się, że niekompletność materiałów nie jest przeszkodą. Przeciwnie. Umożliwia uderzenie w niewygodnych. Teczki, które się ostały, to za mało, żeby dowieść, że delikwent był ojcem kapusiem, i za dużo - żeby wykazać, że nie był. W sam raz, żeby udawać głupiego. I tę drogę wybrał Episkopat. Na chwałę Matki Kościoła. Powoli chwałę diabli biorą.
Na razie wyszło na jaw, że kościelna agentura SB może obejmować nawet 30 proc. pogłowia duchownych. Wielu księży konfidentów nie spodziewało się, że mieli aż taką konkurencję do wspomaganych awansów, wyjazdów, kariery naukowej. Trzeba szybko wszystko odwrócić. Kieskę przekuć w sukces. Z agentów zrobić ofiary. Nieludzkiego systemu, który w zamian za informacje dawał paszporty i zezwolenia na budowę, ukrywał wypadki w stanie wskazującym i seksafery.
Prymas Glemp wezwał księży do ujawniania przypadków agenturalnego molestowania przez służby. Do listu z okazji Wielkiego Postu dołączył ankietę, w której księża mają odpowiedzieć, czy i w jaki sposób szykanowała ich bezpieka. Autor tego wiekopomnego pomysłu już wie, że „odpowiedzi staną się okazją do obszernych świadectw o bohaterskiej i patriotycznej postawie naszego duchowieństwa". O dziwo, nie chodzi o produkcję nowych świętych, ale - jak powiedział kanclerz kurii warszawskiej ks. Kalbarczyk - „o stworzenie przeciwwagi dla obrazu znajdującego się w archiwach IPN". Podobną akcję w diecezji warszawsko-praskiej rozpoczął abp Głódź. Ankiety mają wrócić do końca lutego. To prawdziwa walka z czasem. Na razie szybszy jest IPN. Hejmo, Czajkowski, Bielański, Wielgus, Drozdek, Maliński są najbardziej znani. Nie wszyscy chcą uwierzyć, że z męczeństwa. Może warto by obłożyć niedowiarków anatemą. Hierarchowie przystąpili do kontrataku. Złapali wiatr w sutanny. Ściślej - Zefira. Według służb - TW. Według Kościoła - męczennika Michalika. Skądinąd arcybiskupa i przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Przebiegli oficerowie służb już w 1975 roku przewidzieli błyskotliwą karierę ówczesnego prostego księdza i zarejestrowali go jako agenta. Kościelna Komisja Historyczna uznała, że „bez jego wiedzy i zgody, a zatem z punktu widzenia formalno-prawnego, nie ma podstaw, by stwierdzić jego rzeczywistą współpracę". Jak jest z innych punktów widzenia, czujnie przemilczano. Jeśli oświadczenie zostanie dobrze przyjęte przez lud boży, będą następne. OO. Kapusie niejedno mają imię. W końcu, dlaczego tylko premier i wicepremierzyca Najśmieszniejszej Rzeczypospolitej mieliby mieć sfałszowane teczki. Wszak zgodnie z dotychczasową konstytucją jesteśmy państwem demokratycznym i jednolitym. Cokolwiek miałoby to oznaczać.

List biskupów polskich i ukraińskich, który ma być aktem wzajemnego przebaczenia i pojednania Kościołów: rzymsko- i greckokatolickiego, zostanie odczytany w najbliższą niedzielę podczas mszy św. na Placu Piłsudskiego w Warszawie oraz 26 czerwca we Lwowie i w ukraińskim sanktuarium w Żurawicy.

W piątek o pojednanie modlili się wierni obydwu Kościołów w Lublinie.

Potrzeba pojednania - jak powiedział w Warszawie rzecznik Episkopatu Konferencji Polski ks. Józef Kloch - wynika z zaszłości między Polską i Ukrainą, zwłaszcza w czasie II wojny światowej. Stąd też "przez pewną analogię do tej sytuacji, jaka miała miejsce między Polską i Niemcami, będzie opublikowany list o pojednaniu między Kościołami Polski i Ukrainy".

Rzecznik Episkopatu przypomniał, że w przeszłości było szereg nieporozumień, napięć i zbrodni. I stąd słowa modlitwy, które wypowiadamy codzienne: "Ojcze nasz (...) przebacz nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..." są na pewno bardzo na miejscu w tej sytuacji - podkreślił.

Metropolita diecezji warszawsko-praskiej abp Sławoj Leszek Głódź, współautor listu, podkreślił, że pojednanie między obydwoma Kościołami rodziło się od lat osiemdziesiątych. Zaznaczył, że religijny akt pojednania obu Kościołów, to także ogromna zasługa Jana Pawła II i należy - jak powiedział - o tym pamiętać.

W Lublinie we wspólnych modlitwach o pojednanie wzięło udział kilkuset wiernych obydwu Kościołów. Uroczystości rozpoczęły dwie równoległe idące ku sobie procesje. W jednej - z kościoła rzymskokatolickiego - wierni szli z kopią obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej; w drugiej - z cerkwi greckokatolickiej - wierni nieśli, charakterystyczny dla liturgii wschodniej, haftowany ręcznik. Kiedy procesje się spotkały, ręcznik został nałożony na obraz Matki Boskiej.

W nabożeństwie wzięli udział arcybiskup lubelski senior Bolesław Pylak oraz zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego w Polsce arcybiskup Jan Martyniak. Abp Martyniak nawoływał do przebaczenia, "by zasypać - jak mówił - rowy nienawiści, by narody polski i ukraiński mogły się zbliżyć".

Następnie wszyscy przeszli do cerkwi greckokatolickiej, gdzie odbyło się nabożeństwo w intencji pojednania. Wierni obu Kościołów modlili się przy ikonostasie z ikonami polskich i ukraińskich świętych, m.in. św. Maksymiliana Kolbe, bł. Emiliana Kowcza, św. Jadwigi, św. Olgi.

Zdaniem organizatora spotkania, proboszcza parafii greckokatolickiej w Lublinie ks. Stefana Batrucha, obecne stosunki polsko-ukraińskie są znacznie lepsze, niż były wcześniej, ale ta poprawa widoczna jest często tylko na poziomie oficjalnych spotkań.

Ran i bólu, które nosi w sobie pokolenie naszych dziadków, niekiedy ojców, nie możemy uleczyć i zagoić poprzez konferencje i dyskusje. Jest potrzebny balsam, którym może i powinna być modlitwa - dodał.

Greckokatolicka parafia w Lublinie liczy około 300 wiernych, w większości studentów z Ukrainy. (sm)


źródło

Kandelabry dla arcybiskupa Głódzia

Karolina Kowalska, Tomasz Urzykowski

2007-02-10, ostatnia aktualizacja 2007-02-09 21:56:41.0

Z zabytkowego kościoła w podwarszawskim Chotomowie zniknęły dwa ozdobne kandelabry.

Tak się spodobały wizytującemu parafię abp. Sławojowi Leszkowi Głódziowi, że nowy proboszcz dał mu je w prezencie.

Parafianie tęsknią.

Mosiężne świeczniki stały po bokach głównego ołtarza.

Od kiedy? Nikt w Chotomowie nie pamięta. Ludzie mówią: "Od zawsze". Na pewno były tu już przed wojną, bo zaraz po jej zakończeniu mieszkańcy zbierali łuski po pociskach na ich naprawę.Teraz zniknęły jak kamfora. Parafianie rozpoczęli ciche śledztwo. Ustalili, że świeczniki schowane są na plebanii, a niebawem dostanie je w prezencie abp Leszek Sławoj Głódź, ordynariusz warszawsko-praski.- Ksiądz arcybiskup na pewno nie będzie udzielał informacji o prezentach, które otrzymuje - odpowiada jego sekretarz ks. Wojciech Lipka zapytany przez "Gazetę" o kandelabry.O kandelabrach nie chce rozmawiać ks. prałat Leszek Kołoniewski, proboszcz chotomowskiego kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny: - To wewnętrzna sprawa parafii.Parafię proboszcz objął niedawno - w czerwcu zeszłego roku. Wcześniej był kapelanem wojskowym w pobliskim Legionowie. Na ostatnie osiem lat przed emeryturą do Chotomowa wysłał go abp Leszek Sławoj Głódź. Obaj duchowni znają się doskonale jeszcze z czasów, gdy abp Głódź był biskupem polowym Wojska Polskiego. Na pierwszej mszy nowy proboszcz zapowiedział zmiany we wnętrzu kościoła. Według niego świeczniki zasłaniały ołtarz.- Te kandelabry to część historii Chotomowa, ale też mojej własnej. Są na zdjęciu z mojego ślubu, były tu, kiedy byłam chrzczona, szłam do komunii, kiedy chowana była moja matka. Kiedy zniknęły, poczułam się ograbiona - mówi pani Halina, rodowita chotomowianka.Parafianie zapamiętali też ostatnią wizytę arcybiskupa w Chotomowie. Ktoś usłyszał, jak zachwycał się kandelabrami, a proboszcz obiecał mu je podarować. Świeczniki mają pojechać do praskiej katedry św. Floriana. Potwierdzili to księża podczas kolędy.O zamiłowaniu arcybiskupa do sztuki wiadomo nie od dziś. Od kiedy stanął na czele diecezji warszawsko-praskiej, zbudował przed katedrą powszechnie wyszydzany z powodu brzydoty wielki pomnik ks. Ignacego Skorupki, a w pobliżu postawił odlaną z brązu kapelę podwórkową, która po wysłaniu SMS-a wygrywa melodie.Kościół w Chotomowie figuruje w rejestrze zabytków. Niewielka jednonawowa świątynia powstała w latach 1861-65 według projektu Franciszka Marii Lanciego. Włoski architekt nawiązał tu do neogotyku angielskiego. To najważniejszy zabytek w tej miejscowości. Wyposażenie kościoła nie jest jednak pod ochroną konserwatora. Mimo to sprawą zainteresował się Urząd Mazowieckiego Konserwatora Zabytków.- Po niedzieli nasz inspektor pojedzie do Chotomowa i sprawdzi, co się stało - zapowiada Patrycja Szober z urzędu konserwatorskiego.Pani Krystyna, parafianka, która woli pozostać anonimowa: - Może jeszcze nie wszystko stracone. Może kandelabry do nas wrócą.

ŹRÓDŁO: Karolina Kowalska, Tomasz Urzykowski

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA

.

.

Ksiądz przed sądem i na konferencji z ratuszem

Urszula Jabłońska, Łukasz Krajewski

2007-10-15, ostatnia aktualizacja 2007-10-15 23:03:44.0

Wczoraj zaczął się proces ks. Bronisława R.,

szefa stowarzyszenia Karan, oskarżonego

o molestowanie seksualne swoich pracownic.

Mimo to ratusz pomaga mu organizować konferencję

przeciwko przemocy, która odbędzie się pod koniec października

Do Sądu Rejonowego dla Pragi Północ wchodzi mężczyzna. Na nosie duże, przyciemniane okulary. Ubrany w golf i sportową marynarkę. Dostrzega dziewczynę, posyła jej buziaki. To ks. Bronisław R., szef Stowarzyszenia Karan zajmującego się pomocą narkomanom. Podwładne oskarżyły go o molestowanie seksualne i znęcanie psychiczne. Kobieta to jedna z dziewczyn, które wystąpiły przeciw pallotynowi. W jej oczach pojawiają się łzy.Siedem kobiet oskarża Minęły prawie trzy lata, od kiedy pierwsza z pracownic Karanu zgłosiła się do prokuratury. Pisaliśmy o tym w "Gazecie". O krzywdach, jakie wyrządził ksiądz, opowiedziało przedstawicielom wymiaru sprawiedliwości w sumie siedem kobiet. Prokuratura oskarżyła go o wykorzystywanie swojej pozycji w celu wymuszenia czynności seksualnych. Grozi mu kara do trzech lat więzienia. Wczoraj sędzia Radosław Myka wyprosił publiczność, a strony pouczył, że nie wolno opowiadać o tym, co się działo podczas rozprawy. "Gazeta" rozmawiała z nimi wcześniej.We wszystkich przypadkach przebiegało to podobnie: najpierw niewybredne epitety i propozycje, a potem rękoczyny. - Łapał nas za intymne części ciała, przyciskał do ściany i całował na siłę w usta. Broniłyśmy się, starałyśmy się nie przebywać z księdzem sam na sam. Jednak nawet to czasem nie pomagało. Potrafił posunąć się do tego, by zaproponować nam "trójkącik". Pacjentki-narkomanki traktował nawet gorzej - opowiada jedna z pokrzywdzonych.Przytulał, próbował dotykać Dotarliśmy do kobiet, które w Karanie pracowały jeszcze niedawno. Okazuje się, że nic się nie zmieniło. - Od początku ksiądz R. nie szczędził mi niewybrednych komentarzy typu: "Masz fajną d..." - opowiada Anna, pracownica jednego z ośrodków Karanu, która odeszła trzy miesiące temu. - Któregoś razu przeszedł do bardziej bezpośrednich działań. Kiedy zostaliśmy sam na sam, przytulił mnie mocno i próbował dotykać. Odepchnęłam go od siebie i kategorycznie powiedziałam, że sobie nie życzę. Od tego czasu kilka razy jeszcze podejmował podobne próby, ale nauczyłam się go zbywać. Zależało mi na tej pracy.Pani Anna twierdzi, że zna jeszcze dwie koleżanki, które miały podobne przeżycia. Wielu pracowników skarżyło się też na to, że ksiądz R. ich poniżał i publicznie wyzwał, nie przebierając w słowach. Podopiecznych miał nawet bić.Zakonnik był wczoraj uśmiechnięty i pewny siebie: - To wszystko pomówienia. Obronię się w sądzie - zapewniał. Po chwili nerwy mu jednak puściły i zaatakował dziennikarza "Gazety": - Proszę udowodnić, że pan nie bierze łapówek i nie pisze tekstów na zlecenie.Obrońca zakonnika, Piotr Kruszyński zapewniał, że całusy i przytulanie to gesty przyjacielskie, bez seksualnego podtekstu. Wszystkie opowieści byłych podwładnych pallotyna starał się zbagatelizować.Komentarz? Może po wyroku Mimo tak poważnych zarzutów, stowarzyszenie księdza jest dofinansowywane przez ratusz i organizuje z miejskim Biurem Edukacji konferencję "Stop przemocy w rodzinie i w szkole". Pod koniec października w Sali Kongresowej ks. Bronisław R. ma wystąpić przed prezydent Warszawy Hanną Gronkiewicz-Waltz i prymasem kardynałem Józefem Glempem. - Nie wiedziałem, że nad księdzem ciążą takie zarzuty - mówi Włodzimierz Paszyński, wiceprezydent miasta ds. edukacji. - Karan to stowarzyszenie, które ma wielkie zasługi w walce z narkomanią. Pomagaliśmy zorganizować już trzy konferencje i zawsze cieszyły się pozytywną opinią.Kościół też uchyla się od komentarza. Ks. Wojciech Lipka, kanclerz kurii w diecezji warszawsko-praskiej: - Może po wyroku odpowiemy na jakieś pytania w tej sprawie. Poza tym to wewnętrzna sprawa zakonu pallotynów.A ci stoją za oskarżonym murem, choć o sprawie wiedzą od samego początku.- Przerażające jest, że ten człowiek wciąż pracuje z chorymi. Powinien zostać odsunięty od podopiecznych Karanu, bo ma przewagę i władzę - uważa Katarzyna Kądziela, która była doradcą minister Izabeli Jarugi-Nowackiej, gdy ta w 2004 r. koordynowała politykę społeczną rządu. Sprawę księdza R. pilotuje od początku.Urszula Jabłońska, Łukasz Krajewski

Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA

Mundial w zasięgu ręki

Choć mistrzostwa świata w piłce nożnej dopiero w czerwcu, na Białołęce emocje kibiców sięgnęły zenitu już w ostatni weekend kwietnia. Kto przegapił – niech żałuje!

Sobota 29 IV. Pomimo nie zachęcającej do wychodzenia z domu, deszczowej pogody, na boisku Gimnazjum przy ul. Strumykowej na Tarchominie tłoczno. Wszędzie młodzi ludzie. Jak wynika z napisów na koszulkach wielu z nich przyjechało z daleka - „Falenica”, „Józefów”, „Sulejówek”, „Kobyłka”, ale są też „miejscowi” – „Tarchomina” najwięcej.
Uwaga – zaczyna się! Pada hasło, dwie drużyny wchodzą na murawę, gwizdek sędziego i... zaczęło się! Atmosfera prawdziwie mundialowa – entuzjastyczny doping, profesjonalny komentator... Przy sprzęcie grającym - Michał, zwany również jako DJ Misiu – tańczy, śpiewa, znakomicie zagrzewa do walki. Tak właśnie jest na „Tratwie”, czyli na diecezjalnym warszawsko-praskim turnieju piłki nożnej Ruchu Światło-Życie, popularnie znanego jako Oaza.

Oazowe pary
Oazowe grupy młodych istnieją niemal przy każdej parafii. I choć kojarzą się z modlitewnymi spotkaniami i rekolekcjami wakacyjnymi, to z reguły ich działalność nie ogranicza się do murów kościoła. Podejmują szereg ciekawych inicjatyw, nie tylko stricte religijnych czy ewangelizacyjnych. „Przecież chrześcijaństwo to normalne życie, to także radość, entuzjazm, sport, wycieczki” – mówi Piotr Oracz, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, zaangażowany we wspólnotę od 14 lat. – „To właśnie tutaj zawiązują się głębokie przyjaźnie: do ludzi z oazy mam zaufanie – nigdy mnie nie zawiedli. Tutaj też znalazłem swoją drugą połowę...” Jedną z najliczniejszych i najprężniejszych wspólnot w diecezji jest grupa, działająca przy Parafii św. Jakuba w Tarchominie.

Ząbkowskie błoto
„Turniej piłkarski <<Tratwa>> został zapoczątkowany 6 lat temu przez stowarzyszenie o tej samej nazwie, powołane przez członków wspólnoty z Tarchomina. Idea, która przyświeca od początku, to sportowa integracja młodych ludzi skupionych we wspólnotach Ruchu Światło-Życie oraz zachęta do aktywnego spędzania wolnego czasu (do turnieju trzeba się przecież odpowiednio przygotować - wiele drużyn trenuje cały rok)” – mówi dwudziestoletni Michał Plotzke z Tarchomina, w tym roku koordynator imprezy. „Kapitalne jest to, że turniej wymyślili i organizują młodzi ludzie” – dodaje ks. Piotr Główka, główny moderator Ruchu Światło-Życie Diecezji Warszawsko-Praskiej. – „Ja, podobnie jak inni księża, jesteśmy tutaj gośćmi. Świetnie, że młodzi potrafią konsekwentnie, z zapałem kontynuować podjęte tradycje. Chociaż Stowarzyszenia „Tratwa” już nie ma – turniej trwa”.
Pierwsze zawody odbyły się w Ząbkach. „Mnie kojarzą się ze strasznym błotem...” – śmieje się ks. Główka. Jednak trudne warunki nie zniechęciły uczestników. Od kilku lat oazy spotykają się na białołęckich boiskach. Co roku impreza przyciąga coraz więcej osób, w tym gra 20 drużyn, czyli ponad 300 osób – z Klembowa, Stanisławowa, Legionowa, . Są tu i gimnazjaliści, i licealiści, i studenci, a nawet osoby dorosłe, które kontynuują przygodę z oazą w kręgach „Domowego Kościoła”.

Piłkarki i cheeleaderki
Pogoda się psuje, zaczyna siąpić deszcz, a dookoła same roześmiane twarze. I to nie tylko u zwycięzców kolejnych etapów rozgrywek. Przegrani nie zwieszają głów, nie przeklinają (za takowe w regulaminie przewidziano stosowne kary z wykluczeniem zawodnika bez możliwości zastąpienia włącznie), nie wyjeżdżają, ale kibicują innym. Ani pogoda, ani nagrody nie są najważniejsze. No właśnie, a co? „Tutaj nie ma wyścigu szczurów, owszem każdy chciałby wygrać, ale nie w tym rzecz -najważniejsze, by dobrze się bawić!” – mówi bramkarz z Sulejówka. Na dwóch boiskach trwają rozgrywki, pisk i śpiew cheerleaderek (tak, tak one też tutaj są, a o 15 wezmą udział w specjalnym konkursie), z boku rozgrzewają się kolejni gracze, wiele osób pochłoniętych rozmową z osobami niewidzianymi od wakacji lub dopiero co poznanymi...

Warto dodać, że w wielu drużynach przeważa płeć piękna. Jak widać dyskryminacji w oazie nie ma. Cieszę się, że przyjechałam, pomimo fatalnej pogody. Kończę reportaż, ale zostanę do samego końca. Do godziny 17, kiedy Burmistrz Dzielnicy Białołęka p. Dariusz Ostrowski wręczy najlepszym puchary i nagrody, zostało jeszcze dużo czasu i mnóstwo przeżyć. Za rok też przyjadę. I ściągnę znajomych zapalonych kibiców. Na „Tratwie”, w przeciwieństwie do środowych meczy na stadionie Legii, nie grozi im „przymusowy” udział w bójce...

Ola Borycka

Organizatorzy: Archidiecezja Warszawska, Wspólnota Emmanuel
Współorganizatorzy: Diecezja Warszawsko-Praska, Ordynariat Polowy WP
Współpraca: Wspólnota Chemin Neuf, Odnowa w Duchu Świętym, Woda Życia

"Sydney w Warszawie" - zaproszenie
(19-20 lipca 2008, Skwer Cubryny przy Moście Świętokrzyskim)

Drodzy Przyjaciele!

"Sydney w Warszawie" to ogólnopolskie Spotkanie młodych odbywające się 19 i 20 lipca w stolicy Polski z okazji Światowych Dni Młodzieży (ŚDM) w Sydney. Hasłem światowego spotkania są słowa: "Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i staniecie się moimi świadkami" (Dz 1, 8 ). To motto przyświecać będzie również spotkaniu "Sydney w Warszawie".

Atmosferę ŚDM zapewni łączność satelitarna z Australią za pośrednictwem telebimów, oraz bogaty program spotkania. Transmisje satelitarne z Sydney, spotkania z artystami i ludźmi mediów, rozmowa młodzieży z abp. Kazimierzem Nyczem, koncerty muzyki gospel oraz wspólne modlitwy i Msza św. "symultaniczna" łącząca Polskę i Australię - to tylko niektóre punkty programu "Sydney w Warszawie".

Pomysłodawcą i gospodarzem Spotkania młodych w Warszawie jest Arcybiskup Kazimierz Nycz, który w liście skierowanym do młodych osobiście zaprasza do uczestnictwa w warszawskim spotkaniu:

"Zdaję sobie sprawę, że wielu młodych nie będzie mogło pojechać na spotkanie z Papieżem w Sydney. Dlatego jest wielkie zaproszenie, aby młodzież chciała uczestniczyć w tym warszawskim spotkaniu w łączności z Benedyktem XVI. Myślę, że będzie to z jednej strony wielkie przeżycie religijne i kościelne, a z drugiej wielka radość młodego pokolenia, która we wspólnocie będzie mogła się formować."

Dzień przed "Sydney w Warszawie" w piątek 18 lipca na terenie całej Warszawy odbywać się będzie ewangelizacja, przygotowana przez młodych ze wspólnoty Emmanuel, wspólnoty Chemin Neuf, Odnowy w Duchu Świętym, Neokatechumenatu oraz ze
wspólnoty "Woda Życia".

Przyjdź!!! Nie może Ciebie zabraknąć!!!

Czekamy na Ciebie na Skwerze Cubryny przy Moście Świętokrzyskim - na tyłach Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego - w sobotę 19 lipca od godziny 11.00.

Organizatorzy "Sydney w Warszawie"

więcej informacji na: www.sydneywwarszawie.pl

Charakter „Sydney w Warszawie”

Chcemy, aby czas spędzony na „Sydney w Warszawie” był dla uczestników naprawdę wyjątkowy. Szczególnie warte podkreślenia aspekty Spotkania to:

1. Łączność z Sydney – w trakcie naszego Spotkania dwa razy połączymy się satelitarnie z Sydney, żeby wziąć udział w czuwaniu z Papieżem oraz w Eucharystii z Benedyktem XVI. Dzięki temu uczestnicy Spotkania będą mogli na żywo brać udział w wydarzeniach Światowych Dni Młodzieży w Sydney.

2. Festiwal młodych – oprócz transmisji z Sydney, Spotkanie w Warszawie uświetni festiwal młodych, w ramach którego organizowane będą warsztaty teatralne, muzyczne i misyjne, dyskusje panelowe i przedstawienia.

3. Nowe spojrzenie na Kościół – Sydney w Warszawie będzie okazją odkrycia oblicza młodego i żywego Kościoła, doświadczenia bogactwa różnorodności wspólnot, które ten Kościół tworzą oraz możliwością udziału we Mszy Świętej w plenerze dla kilku tysięcy osób!

4. Atmosfera – Duch Światowych Dni Młodzieży, wakacyjna aura oraz radość i entuzjazm kilku tysięcy młodych sprawi, że atmosfera na Spotkaniu będzie niepowtarzalna!

5. 18 godzin programu – spotkanie zacznie się w sobotę rano, a zakończy koncertem w niedzielę nad ranem. Wśród wykonawców będzie zespół Maleo Reggae Rockers. Wstęp wolny!

6. Ciekawi goście – podczas Sydney w Warszawie będzie zorganizowane spotkanie młodych z Arcybiskupem Kazimierzem Nyczem. Ponadto warsztaty i konferencje będą prowadzić interesujący goście.

7. W centrum Polski i Warszawy – Spotkanie organizowane jest na Skwerze Cybryny nad Wisłą przy Moście Świętokrzyskim. Miejsce Spotkania jest nie tylko malowniczo położone, ale również umożliwia łatwy dojazd z każdego zakątka Polski.

Witam
Temat z pozoru niemający nic z tym wiodącym a jednak....
http://www.tvn24.pl/12690,1545203,wiadomosc.html
Abp Głódź powstrzymał słuchaczy Radia Maryja?
CZY TO NASTĘPCA ARCYBISKUPA TADEUSZA GOCŁOWSKIEGO?
Abp Głódź prawdopodobnie już 24 kwietnie zostanie metropolitą gdańskim

Głównym powodem odwołania zaplanowanej na 23 kwietnia antyrządowej manifestacji organizowanej przez Radio Maryja było planowane ogłoszenie nominacji abp Sławoja Leszka Głódzia na metropolitę gdańskiego - twierdzi "Dziennik".
Według gazety termin ogłoszenia nominacji arcybiskupa wyznaczono na 24 kwietnia - po to aby nie kolidowała z demonstracją. "Wpływowy w środowiskach związanych z toruńską rozgłośnią arcybiskup nie chciał, by uroczystości towarzyszył konflikt z rządem" - pisze gazeta.
Wpływowy w środowiskach związanych z toruńską rozgłośnią arcybiskup nie chciał, by uroczystości towarzyszył konflikt z rządem
"Dziennik"

Potem zaś toruńska rozgłośnia zrezygnowała z organizacji demonstracji mającej być protestem przeciwko "działaniom rządu, dyskryminacji i rozbijaniu rodziny". Informację o tym przekazała przed tygodniem posłanka Anna Sobecka.

Sylwetka odchodzącego metropolity...

"Dziennik" porównuje ustępującego metropolitę gdańskiego abp Tadeusza Gocłowskiego i jego domniemanego następcę.

Przypomina, że abp Gocłowski jest otwarty wobec mediów i chętnie komentuje nawet najtrudniejsze problemy Kościoła. Jest również jednym z największych krytyków Radia Maryja i to on otwarcie postulował rezygnację abp. Wielgusa po ujawnieniu jego związków z SB.

Przez nagłaśnianie w mediach faktycznych albo tylko domniemanych grzechów nielicznych przedstawicieli duchowieństwa poniżane jest kapłaństwo
Abp Głódź
Wspomina też, że to ten hierarcha po wyborach 2005 r. zaprosił liderów PO i PiS na rozmowy o koalicji - i wskazuje, że z kolei abp Głódź doprowadził do powstania rządu PiS, Samoobrona i LPR.

...i jego następcy

Z kolei według "Dziennika" dla abp Głódzia media to największy wrogów Kościoła. Gazeta przypomina jego ostatni list do wiernych z diecezji warszawsko-praskiej: "Przez nagłaśnianie w mediach faktycznych albo tylko domniemanych grzechów nielicznych przedstawicieli duchowieństwa poniżane jest kapłaństwo. (...) chodzi o zniszczenie Kościoła".

Gazeta ocenia jednak, że dotychczasowy metropolita warszawsko-praski jest pragmatyczny i skuteczny, co sprawia, że cieszy się autorytetem wśród polskich biskupów.

Według "Dziennika" jego następcą w diecezji warszawsko-praskiej ma zostać któryś z biskupów pomocniczych. Gazeta wymienia nazwiska takich duchownych jak: Tadeusz Pikus z Warszawy, Marek Jędraszewski z Poznania czy Edward Janiak z Wrocławia.

W sumie można powiedzieć " idzie stare"
Po wszystkich dotychczasowych działaniach płynących z Watykanu można powiedzieć jedno "idzie stare"
Biskup Paetz - przyjmowany w glorii na pokojach papieskich
Biskup Wielgus nagradzany prestiżowymi nagrodami
Biskup Slawoj Głódź przyjaciel i poplecznik o Rydzyka nominowany w Gdańsku na metropolitę.

Jak się tak zastanowić to są to coraz bardziej gole samobójcze dla kościoła w Polsce .
Czy wśród tych ludzi nie ma jednego rozsądnego ?
Czy oni nie widza ,że kościół się sypie .
Zwolenników ubywa , kościoły pustoszeją.
To nie czas komuny w którym społeczeństwo konsolidowało się wokół księży .
Biskupi trwają w błogim przekonaniu ,że nic się nie dzieje .
Ciekawe jak długo jeszcze.....
Pozdrawiam

Ks. Andrzej Kuflikowski jest administratorem nowej parafii Św. Ojca Pio na Gocławiu (Warszawa). W wywiadzie opowiada o obrazie Św. Josemaríi, który powiesił w kościele przy konfesjonale.

Od początku ustanowienia nowej Parafii, przy ul. Fieldorfa 1 w Warszawie - przy Wale Miedzeszyńskim, tuż nad Wisłą - pełnię funkcję jej administratora. Proboszczem jest ksiądz Biskup Ordynariusz Diecezji warszawsko-praskiej Sławoj Leszek Głódź.

Jednak prawdziwym Proboszczem jest nasz święty Patron Ojciec Pio. Wraz z trzema pracującymi tu księżmi dostrzegamy to po owocach duchowych. Potwierdza to parafialna księga cudów i łask oraz wiele świadectw ludzi o otrzymanych dobrach i wymodlonych sprawach.

Co może wyróżniać waszą parafię?

Specyfiką naszej wspólnoty jest doświadczenie żywego i prężnego kościoła. Istnieje tu kilka wspólnot i grup modlitewnych , zarówno dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Prowadzimy także działalność Caritasu oraz grup pomocowych, począwszy od prawnej a skończywszy na korepetycjach z różnych przedmiotów.

Po prawej kościelny konfesjonał, obok niego obraz Św. Josemaríi
Pracujemy i rozwijamy się wewnętrznie i zewnętrznie, gdyż aktualnie prowadzimy budowę Sanktuarium obok naszej kaplicy. Uważam, że jedynym fundamentem jest modlitwa – szczególnie różańcowa, umiłowanie sakramentów świętych – szczególnie pokuty, i jak najczęstsza Eucharystia.

Staram się szerzyć wśród Parafian miłość do Kościoła przez Maryję – mamy stałe nabożeństwo do Matki Bożej Fatimskiej oraz świętych: począwszy od św Józefa, przez Ojca Pio, Faustynę Kowalską, aż do najbardziej współczesnych Joannę Bennetę Molę oraz Josemaríę Escrivę. Oprócz tego ostatniego, otaczamy kultem relikwie trzech współczesnych świętych.

W nawie bocznej Kaplicy św Ojca Pio pojawił się niedawno obraz św. Josemaríi Escrivy. Co skłoniło księdza do umieszczenia go?



W dosłownym tego słowa znaczeniu było to wypełnienie ślubu duchowego, jaki w 2002 roku złożyłem św. Escrivie. Był to rok, kiedy bp Kazimierz Romaniuk powierzył mi misję utworzenia parafii na Gocławiu. W tym roku miały mieć miejsce dwie wyjątkowe beatyfikacje – w styczniu Ojca Pio, a w październiku Josemaríi Escrivy. W sercu i duszy przeplatały mi się na zmianę dwie myśli, że przyszła świątynia poświęcona będzie albo Ojcu Pio, albo św. Escrivie. Po modlitwie rozpoznałem wtedy, że Ojciec Pio przemówi do wiernych swoją duchowością, umiłowaniem różańca i konfesjonału oraz tak dobrą znajomością zwyczajnych ludzi.

Święty Escriva stanie się niejako drugim, może mniej jeszcze znanym w Polsce patronem, któremu poświęcę kaplicę w przyszłym kościele. A zawieszenie w październiku 2007 r. obrazu świętego stało się pierwszym krokiem dotrzymania tych duchowych zobowiązań.

Wybrano miejsce dla św. Escrivy obok obrazu Matki Boskiej Częstochowskiej i konfesjonału. Czy to był przypadek?

Ludzie przychodzący do spowiedzi niejako ”dopominają” się o współczesnych im świętych, jako wzór do naśladowania w życiu. A przecież św. Josemaría Escriva, jak powiedział Jan Paweł II w homilii podczas kanonizacji, jest „patronem codzienności”. Jeszcze przed Soborem Watykańskim II głosił on na wiele sposobów prawdę, że wszyscy mężczyźni i kobiety, w każdym zawodzie i na swojej zwykłej drodze życiowej, są wezwani do bycia świętymi.

Św. Escriva oddał sie całkowicie w ręce Maryi, często powtarzał w języku łacińskim „Omnes cum Petro ad Iesum per Mariam” (Wszyscy wraz z Piotrem do Jezusa przez Maryję). Pragnął przez Maryję wszyscy doszli do domu Ojca. A jednym z podstawowych narzędzi jest spowiedź sakramentalna, dzięki której człowiek nabiera sił do dalszej pracy, czy też dla rodziny i własnego domu. Św. Josemaría mówił często o potrzebie apostolstwa spowiedzi, czyli delikatnego zachęcania członków naszych rodzin czy sąsiadów do częstego korzystania z tego sakramentu.

Obecność obrazu św Escrivy w naszej parafii, obok obrazów wcześniej wymienionych świętych, jak i codzienna modlitwa o wyniesienie na ołtarze Jana Pawła II, potwierdzają tylko starą prawdę, że w Kościele jest różnorodność, a w różnorodności doskonałość.

[b]Katechezy dla dorosłych i młodzieży[/b]

Strona www archidiecezji warszawskiej [ http://www.archidiecezja....two/rekolekcje/ ] podaje taką informację o katechezach neokatechumenalnych w ramach rekolekcji wielkopostnych archidiecezji.

Parafia Wszystkich Świętych
Warszawa, pl. Grzybowski (dolny kościół)
Pierwsza katecheza 18 lutego
Następnie w poniedziałki i czwartki godz. 19.00
================================

Parafia NMP Matki Miłosierdzia
Warszawa, ul. Bonifacego 9
Pierwsza katecheza 21 stycznia 2008
Następne w poniedziałki i czwartki godz. 20.00
Parafia NMP Matki Kościoła
Warszawa, ul. Domaniewska 20
Pierwsza katecheza 14 stycznia 2008
Następne w poniedziałki i czwartki godz. 20.00
======================

Parafia Maksymiliana Kolbego na Służewcu
Warszawa, ul. Rzymowskiego 35
Pierwsza katecheza 21 stycznia 2008
Następne w poniedziałki i czwartki godz. 20.00 obraz Przyjdź:
=======================================
jeśli szukasz sensu życia,
jeśli jesteś smutny, przygnębiony,
jeśli nie potrafisz dogadać się z żoną, mężem, dziećmi lub rodzicami,
jeśli żyjesz w nałogu alkoholowym, narkotycznym, pochłania Cię seks, praca, hobby,..
jeśli nie rozumiesz dzisiejszego Kościoła: czym jest i dokąd zmierza
jeśli chcesz nauczyć się wiary lub jeśli uważasz, że wiary nie trzeba się uczyć,
jeśli uważasz, że aby być chrześcijaninem, katolikiem wystarczy chodzić w niedzielę do kościoła, wypełniać przykazania i być uczciwym,
jeżeli nie rozumiesz sensu śmierci i ZMARTWYCHWSTANIA Jezusa Chrystusa dzisiaj, dla Ciebie,
jeśli chcesz zrozumieć i poznać Pismo Święte, i ujrzeć jak Słowa Pisma są dzisiaj dla Ciebie aktualne,
jeżeli uważasz, że Stary Testament to tylko historyjki, brutalne rzezie lub gwałty, albo zdezaktualizowane żydowskie przepisy,
jeśli jesteś biedny albo jesteś bogaty,
jeżeli nie wierzysz, że to, co usłyszysz i przeżyjesz może mieć dla Ciebie jakieś znaczenie,

====

diecezja warszawsko-praska

- Parafia Miłosierdzia Bożego Otwock - Ługi
Pon. i czwartki godz. 19.30 Początek w niedzielę 3 lutego. Pierwsza katecheza w poniedziałek 4- lutego.

=====
diecezja szczecińska
Od 24 lutego rozpoczynają się katechezy w Świnoujściu
w parafii św. Stanisława i Bonifacego BM na ul. Siemiradzkiego 9
We wtorki i piątki, o dokładnej godzinie nie wiem, ale prawdopodobnie
będzie o 19:00...

====

W niektórych parafiach są ogłoszenia o " Nieszporach w czasie których katechumeni wyznają publicznie wiarę". Jest to dobra sposobność na - ćwiczenia rekolekcyjne w Wielkim Poście dla wszystkich.

[ Dodano: 2008-02-20, 00:35 ]

Gdyby ktoś był zainteresowany, to proszę o informacje do mnie

Tomasz Pukiewicz
T.Pukiewicz@koszalin.oaza.pl

Oaza Rekolekcyjna Diakonii Komunikowania Społecznego - ORAR mass-media
Loretto 16-21 sierpnia 2008

Podobnie jak w ubiegłych latach, również w najbliższe wakacje
zapraszamy na Oazę Rekolekcyjną Diakonii Komunikowania Społecznego
(ORAR mass-media). Po raz kolejny spotkamy się w Loretto k. Wyszkowa
(diecezja warszawsko-praska) w dniach 16-21 sierpnia 2008 u bł. ks.
Ignacego Kłopotowskiego, patrona prasy i wydawnictw katolickich.

Zapraszamy zarówno osoby już związane z tą diakonią, jak i wszystkich
zainteresowanych problematyką mediów i komunikowania społecznego.
Oazowych redaktorów lokalnych pism, twórców stron internetowych
(redakcje techniczne i merytoryczne) jak również osoby początkujące w
tych dziedzinach.

Mile widziani będą również oazowicze pracujący w różnych mediach.

Będzie to okazja do wymiany doświadczeń, refleksji jak uczynić tę
dziedzinę życia, okazją do służby dla dobra wspólnego, dla Kościoła i
Ruchu Światło-Życie. Poznamy nauczanie Kościoła na temat prasy, radia,
telewizji i internetu.

ORDKS będzie również okazją do poznawania się i budowania wspólnoty -
między sobą i z Bogiem. Stąd pojawią się również tematy: jak przeżyć
własne życie jako dar z siebie, czym jest diakonia? Co to znaczy, ze
Kościół jest wspólnotą charyzmatów i służb? Jak służyć w naszych
realiach w Kościele i świecie? Planujemy również spotkania w grupach
nt. komunikowania interpersonalnego i społecznego oraz elementy
warsztatów dziennikarskich i innych w zależności od potrzeb.

Tegoroczne spotkanie ORDKS jest kontynuacją ORD 2000 mass-media z lat
1997 i 1998 (Krościenko), OM z lat 2000-2001 (Warszawa - Tarchomin,
Marysin, Marysin, Grochów) oraz ORDKS z lat 2002 (Niechobrz), 2003
(Nowe Kawkowo), 2004 (Krościenko), 2005, 2006 i 2007 (Loretto).

Jeżeli zajdzie taka potrzeba spotkania będą odbywać się w kilku
grupach. (I i II stopień ORDKS, małżeństwa - form. indywidualna)

zgłoszenia i wymagania

Zapraszamy osoby co najmniej po II stopniu formacji
deuterokatechumenalnej Ruchu Światło-Życie (zarówno ONŻ i ON jak i
Domowego Kościoła)

Termin: przyjazd: 16 sierpnia 2008 od rana, wyjazd 21 sierpnia 2008 po
obiedzie

Miejsce: Sanktuarium MB Loretańskiej w Loretto koło Wyszkowa w
diecezji warszawsko-praskiej.

Koszt 190 PLN (+ pościel 10 PLN)

Zgłoszenia przyjmuje:

Diakonia Komunikowania Społecznego
ks. Arkadiusz Rakoczy,
Loretto, 07-202 Wyszków
email: ORDKS @ oaza.pl

Zgłaszając się należy podać również swój adres e-mail lub nr komórki,
(jeśli chce się otrzymać informacje SMSem np. o dojeździe na
rekolekcje) oraz zaznaczyć rodzaj dotychczasowego zaangażowania w
dziedzinie mass-mediów.

Termin zgłoszeń do COM - 9 maja 2008 roku.

Pytania można kierować na e-mail: ORDKS @ oaza.pl

Dojazd: - szczegóły będą przekazane zainteresowanym uczestnikom mailem
lub SMS.

Autobus - z ulicy Wileńskiej w Warszawie
http://www.dar-bus.com.pl/index.php?action=menu4a
http://www.posiewka.pl/wawa_lochow_ogrodniki.htm

Należy wysiąść na przystanku "Puste Łąki" do którego również należy
kupić bilet. Gdy nie ma korków autobus jedzie do tego miejsca godzinę.
Następnie należy kierować się w stronę Loretto, Kamieńczyka.
Drogowskazy doprowadzą do Sanktuarium ....

Samochód - Na trasie 62, W połowie drogi między Wyszkowem i Łochowem
około 10 km od każdego z tych miast, w miejscowości Puste Łąki skręt w
stronę miejscowości Loretto, Kamieńczyk. Drogowskazy doprowadzą do
Sanktuarium ....

Prowadzący: kustosz Sanktuarium - ks. Arkadiusz Rakoczy, moderator
krajowy DKS wraz z diakonią.

Zapraszamy.
_______________________________________________________

ks. Arkadiusz Rakoczy