Wyniki wyszukiwania dla słów: Kościoły w Dębicy

Witam grupę.
Mam właśnie pytanie odnośnie opon całorocznych/wielosezonowych
do samochodów osobowych: czy ktoś je stosuje ??
jak to się sprawuje ?? czy warto ??
Słyszałem opnię że opony całoroczne np. DĘBICA
to produkt GOODYEAR'a który przestał być produkowany
bo to... "nic dobrego" ale teraz produkuje je nadal DĘBICA.
Jak z tym jest naprawdę ??
Zastanawiam się nad kupnem czegoś takiego
Pozdrawiam


nie kupowac. Jest to uzasadniony wybor tylko w jednym przypadku - gdy
samochod jest uzywany do jezdzenia na zakupy i do kosciola w niedziele.
Przebieg roczny nie wiekszy jak 5-7 tys. km i to po miescie :) Do normalnego
uzytku sie nie nadaja.

sq




Czy jest w ogole sens kupowania uzywanych opon? Ew co z tanich nowych
byscie polecali? Uniroyal Ralyee 680? Debica Passsio?


na Pasterniku przed kościołem w kierunku autostrady po lewej... niektóre
oponki naprawdę super mają... na nowe nigdy by mnie stać nie było, a tak
po dwa latka w lecie na BF Goodrich czy innych Wredensteinach sobie
jadę.

pozdrawiam

P.S. Nazwy opon z głowy czyli z niczego - mogłem się pomylić w pisowni



Dzieki.
Juz wiem ktoredy pojade


A ja polecam droge prosta: W-wa - Grojec - Bialobrzegi - Radom - Ilza
- Ostrowiec - Opatow - Tarnobrzeg - Rzeszow.
Jezdze nia przecietnie co jakies 3 tygodnie (w Tarnobrzegu odbijam na
Mielec i Debice), a raz pojechalem przez Kozienice - jakosc
nawierzchni fatalna, slupkow i pasow brak na dlugich odcinkach jezdni.
Na polecanej przeze mnie drodze tankuje albo na BP za Grojcem, albo na
Statoil w Ostrowcu (tam jest niezla cena, jak pamietam to z 8% taniej
niz w W-wie).
Uwazaj na suszarki:
- na zwezeniu za Grojcem
- w Bialobrzegach - raczej na wyjezdzie
- w Radomiu - przede wszystkim przed Radomiem lataja Mondeo
- w Ilzy z rzadka
- w Lubieni pod kosciolem (placilem)
- kawaleczek dalej w Mlynku (placilem)
- w Ostrowcu Sw. (ma tam wkrotce byc chyba obwodnica)
- w miejscowosci Kurow za rozjazdem na Tarnobrzeg-Sandomierz
(placilem)
- w okolicy Tarnobrzega bywa Mondeo
Najgorsza jazda jest miedzy Radomiem a Ilza (wasko, ruch,
nawierzchnia) - poza tym naprawde nie jest zle. Najwiecej czasu traci
sie wlasnie tam i w Ostrowcu.

Pozdrawiam,


Znajoma udostępniła mi książeczkę: "PARAFIA ZMARTWYCHWSTANIA PAŃSKIEGO W GDAŃSKU" Anny Pałuchy wydaną w 2001 r.
Są tam dwa zdjęcia kościoła wykonane z pewnej odległości pokazujące, również, okoliczną zabudowę. Zwłaszcza drugie, robione od zachodu z widocznymi blokami "pocztowca" pokazuje precyzyjnie usytuowanie kościoła. Barak stał równolegle do tych bloków po drugiej stronie ul. Sychty, a prostopadle do niej i do ul. Chopina (tak, jak pokazuje mapa z 54 r.).
Książka wyjaśnia pochodzenie baraku. Podejrzewałem poniemiecki obóz, ale nie przypuszczałem, że tak odległy: [sprowadzony z dalekiej Dębicy w województwie tarnobrzeskim (kochane władze nie ułatwiały życia organizatorom parafii)].


Zastanawiam się czy u Was też było lekko pod górkę przy załatwianiu ślubu kościelnego...

U nas na początku było tak sobie a teraz..... Na świętach Bożego Narodzenia poszliśmy po mszy do proboszcza, powiedzieć że chcemy ślub w lipcu i chcieliśmy wypytać o formalności itp. - ksiądz nas delikatnie mówiąc spławił. Nie zapisał nas w żadnym kalendarzu, z formalnościami "nie ma się co śpieszyć, że jak przyjdziemy 3 miesiące przed ślubem to będziemy wszystko załatwiać."

Wysłałam mamę do proboszcza, żeby nam zarezerwował termin bo chcieliśmy być pewni i zaczęły się schody.... Proboszcz powiedział mojej mamie, że on nas zapisać nie może bo on nie wiem czy w lipcu będzie miał wolnych księży i on nam terminu nie może zarezerwować!! Poza tym miał prawie, że pretensje, że organizujemy ślub w niedziele, więc mu mama mówi jaki jest problem z lokalami a ten jej na to, że w jakiejś wiosce 15 km od Dębicy otwierają nowy lokal i na pewno tam będą wolne terminy i będzie można normalnie ślub w sobotę zrobić
Po jakiś słownych przepychankach i po stwierdzeniu mojej mamy, że chyba głupio by było gdybyśmy oboje należąc do tej parafii brali ślub w innym kościele - łaskawie zapisał nas w jakimś kalendarzu ale z zaznaczeniem, że to jest termin na 50% i że coś więcej będzie mógł powiedzieć dopiero po świętach wielkanocnych A my na świętach chcieliśmy zaproszenia rozdawać...

...się wątek zrobił jak stypa

kondolencje

szkoda, że brak było stabilizacji toru jazdy , pewnie skończyło by się tylko na strachu...
a co do opon to nie wiem czy nie ważneijsze albo tak samo ważne jak wysokość bierznika jest to jaki wiek opon... i w samochodzie a juz najwiecej to w motocyklu sprawdziłem jak kolosalne znaczenie ma wiek opon... dawniej kupowałem tylko używki z niemiec i patrzyłem z politowaniem na ludzi kupujących nową dębicę ale kilka razy spociłem się jak dziwka w kościele i stwierdziłem, że nie stać mnie na używane bądź leżakowane opony...

Wedlug mnie, mimo klopotow z organizacja na poczatku, bylo fajnie. Trasa dosc fajna, rowna (poza jednym cieciem ), szeroka. Duzo lepsza zabawa niz kjs - pozwala obyc sie z predkoscia. Oby wiecej takich imprez sie odbywalo... tylko z lepsza organizacja.

Aha i jeszcze jedna sprawa. Caly wyscig byl znakomicie rozreklamowany. Plakaty z informacja byly w kazdej szkole w okolicy, rozwieszone w calym miescie, na kazdej stronie internetowej zwiazanej z Dębicą, do tego informacje w radiu i nawet w kosciolach. Widac ze DA SIĘ. A efekt tego jest taki ze przy trasie bylo pewnie wiecej ludzi niz u nas na wszystkich superoesach razem wzietych.

W Dębicy startuje Semper Fidelis

GC Nowiny: Hanna Banaszak i Mirosław Czyżykiewicz to główne gwiazdy XIX Festiwalu Piosenki Religijnej i Patriotycznej "Polonia Semper Fidelis?.

Impreza startuje dziś (czwartek). Potrwa do niedzieli.

Widzowie usłyszą także zespół Full Power Spirit, któremu towarzyszyć będzie pokaz breakdancowy. Zagra franciszkański zespół Fioretti z Krakowa.

- Znani i lubiani artyści na pewno dostarczą sporo emocji i przyciągną widzów, ale podczas naszej imprezy zawsze najważniejsi są młodzi amatorzy - mówi Anna Zboch, rzecznik prasowy festiwalu.

- W tym roku na scenie zaprezentuje się aż 200 wykonawców z całej Polski.

Festiwal otworzy koncert zespołu Full Power Spirit. To już kolejny występ tej grupy w Dębicy. Za każdym razem muzycy są tutaj owacyjnie przyjmowani. ramka

Program festiwalu

Czwartek (13. listopada), godz. 20, Kościół Miłosierdzia Bożego, bilety - 3 zł - Koncert Full Power Spirit.

Piątek, godz. 19, DK Śnieżka, bilety - 10 zł - Spektakl muzyczny "Zanim będziesz u brzegu? w wykonaniu Hanny Banaszak i Mirosława Czyżykiewicza.

Sobota, godz. 20, DK Śnieżka, wstęp wolny - "Piosenki Rzeszowa i Podkarpacia" zagrają i zaśpiewają Stanisław Wyżykowski, Władysław Pokora i bracia Steczkowscy.

Niedziela, godz. 14, Kościół Miłosierdzia Bożego, wstęp wolny - Koncert Galowy najlepszych uczestników warsztatów wokalno-instrumentalnych; godz. 16, Kościół Miłosierdzia Bożego, wstęp wolny - Koncert zespołu Fioretti.

Paulina Sroka

Na terenie Prus Zachodnich takich świątyń przed 1945 rokiem nie było. Dopiero po 1945 roku (właściwie 1946-1947) pojawiają się grekokatolicy i powstają dla nich świątynie. Jak się nie mylę najwcześniej powstaje - na bazie XVI-wiecznego kościoła na Alei Wojska Polskiego - cerkiew w Pasłęku (w połowie mają ją ewangelicy). W tym samym czasie grekokatolicy otrzymują kościół poewangelicki w Ornecie (z około 1840 roku wzniesiony wg projektu Schinkla). Potem (lata 80-te) grekokatolicy otrzymują obiekt wElblągu (jak się nie mylę kaplica cmentarna na cmentarzu jak się jedzie na Dębicę - za św. Jerzym). Około 1987 roku otrzymuje ksiądz grekokatolicki mieszkający w Elblągu w administrowanie kościół klasztorny w Dzierzgoniu. Potem powstaje nowa placówka w Cyganku koło Nowego Dworu Gd.. Te wcześniejsze świątynie (Braniewo, Pasłęk, Elbląg) to cerkwie prawosławne.

Z ostatniej chwili:

W związku z usprawnieniem przebiegu naszej imprezy podjęto dziś- z powodu ewentualnych problemów pogodowych następujęce decyzje związane z programem zlotu na zakończenie sezonu:
- od 9.00 zjażdzamy się parkując motory pod kościołem, na parkingach obok, na cmentarzu a jeśli zajdzie taka potrzeba na boisku sportowym koło szkoły...- motory będą pod ciągłym nadzorem strażaków i policji.

- rejestracja uczestników w wyznaczonych punktach, pobranie kartki do kuchni, zakup gadzetów...

- o 10.00 Msza św - w kościele- ze względu na pogodę...
- po Mszy św. poświęcenie nowych motorów i przejście- bez motorów - na stadion ( tuż obok ).

Tam koncerty, posiłek, mecz, konkursy, tańce, pokazy... wspólne zdjęcie, w międzyczasie przejazd pod pomnik... i tak do około 13.30...

- od 13.30 formujemy szyk paradny... i parada... do Dębicy - tu złożenie kwiatów przy pomniku JP II, krótki postój - potem przejazd do Ropczyc... postój i rozwiązanie zlotu.

Według prognoz ma być sucho i w miarę ciepło.... Impreza gotowa... grochówka na gazie.... kiełbaski w garach dochodzą... gadżety czekają....
Mała nie może się doczekać jutra..... i Was.

Przybywajcie!!!! będzie się działo. Wuju.

Do Anonim: Prędkośc 180 jest w 100% pewna nadwyręż swojego PLUSA na 4 biegu to zrozumiesz moje przesłanie...... W samej książce Vmax jest na 4 biegu a i ona jest zaniżona albo licznik daje dupy ale wątpie bo obroty wprostproporcjonalne do prędkości. POZDRO
Do DanielSan: Palenie gum, nie zrywka żadna. Postepowanie w 1.6GLI Obroty muszą przekroczyc 5 tyś(Zależnie od modelu może to być tez 5,5tyś) gdyż silnik nie bedzie miał "siły" utrzymać obracających się w miejscu kół. A więc wciskamy gaz władowujemy jedynkę popuszczamy sprzęgło tyćkę aby nasze porshe się ruszyło i kiedy poczujemy pierwszy ruch gwałtownie puszczamy sprzęgło i wcikamy hamulec. Po tym zabiegu mija około 3sec i uzyskujemy piękny dym maskujący ulicę. UWAGA!! Nie otwierać okna!!!! Bo zapach długo... schodzi. Aha podłoże mojej zabawy to asfalt suchy obok kościoła;) i 5 miesięczne opony Dębica Navigator 185-tki. To dla zainteresowanych. Foto takiej zabawy dodam jak tylko kumpel wróci z Poznania(ma cyfrówkę:)

Widziałem kiedyś Poloneza 2.0 GTI to jakaś nowa edycja, kretyńska naklejka czy inny szmelc dodam że było to ATU+ i stał na chodniku w Braniewie.

Witam wszytkich.

Mam na imie Maciieek xD mój fake : BRBS, Saiyan, Myrmidones etc. interesuję się historią, polityką, elektroniką, muzyką, kobietami xD etc. słucham takich gatunków muzycznych jak : punk,rock,rap,pop. Z gier strategie i CS2D. Mieszkam w Dębicy mam prawie 18 lat. Posiadam geny antykomunistyczne i anty postkomunistyczne. Nie jestem skinem. Czytam Łysiaka i Pająka oraz inne ciekawe książki. Jestem wierząca słabo praktykujący przy czym nie znosze najazdu na koscioł, wrecz nienawidze. Jestem drobnym patriotą o wielkim sercu.

Jakieś pytania ?

Też uczestniczyłem kilka razy w takich mszach. Pierwszy raz pojechałem na takową do Anglii do miasta Walsingham (Little Walsingham) tam odbywają sie corocznie msze o uzdrowienie, nazywa się to "New Dawn in the Church" (Nowy Świt w Kościele), poznałem tam niesamowitych księży, niesamowitych ludzi, widziałem uzdrowienia ludzi jeżdżących na wózkach inwalidzkich, normalnie wstawali! Były różne uzdrowienia z chorób kostnych, organów, skórnych a nawet 4 osoby Bóg uzdrowił z AIDS (później potwierdzone badaniami). Niesamowicie. Na takich mszach również byłem w Jarosławiu (9 godzin trwało czuwanie), w Zakliczynie wielokrotnie (tam trwają te msze ok 4,5 godzin) i raz w Dębicy (organizator w Anglii tych mszy, przyjechał na zaproszenie kilku osób do Dębicy i tutaj też były te msze). Widziałem wiele uzdrowień, sam również nie zostałem ominięty. Bóg również mi pomógł :)

No cześć Biedulki ja oststnio stwierdziłam, że najlepszą metodą na chamstwo jest chamstwo a że ostatnio mam nastrój jak wściekły bizon, to z wielkim trudem mi nie przychodzi hiii hiii Zauważyłam, że jak pojadę do Dębicy, to ludzie mniej zajmują się ciężarnymi, pchają się, taranują i wpychają. A u nas na wiosce to zaraz ustąpią, każą siadać podsuwają się w kościele a w sklepie to jest norma, że bez kolejki się należy, nawet starsze babcie mnie puszczają
Wiecie co mój Maluszek od trzech dni funduje mi nieprzespane nocki, chyba karate trenuje, albo inne sztuki walk wschodu zresztą w dzień też już spokojnie nie śpi najgorsze, że przez to znowu jest mi niedobrze Pozdrawiam

No i po strajku, po raz kolejny sprawdziło się ,że głupi ma szczęście. Mam nadzieje, że teraz to całe MZK szybko zwinie interes a Arndtowi zgotują publiczną "egzekucje" na starym rynku. Ale tak to już jest. Banda pod przywództwem tego prostaka pokazała, że liczy się silniejszy.Szkoda tylko, że Ci kierowcy którzy go nie popierali (a wiem ze tacy byli) nie odważyli się zabrac głosu, przeciwstawić i np wyjechać w poniedziałek rano.Ale z drugiej strony nie ma sie co dziwić. Wyobrażam sobie jak zostali by potraktowani przez związkowców. Teraz z głodujących zrobi się bohaterów narodowych i nagrodzi orderami zasługi haha. Arndt wczoraj mówił że pójdzie w dzień powszedni do kościoła modlić sie o odwołanie prezesa a ja chyba zaraz pójde się pomodlić żeby ten demagog ciężko tego pożałował-czas pokaże. Szacunek dla Pana Witolda Dębickiego, dziękuje za lata sprawnego kierowania komunikacją miejską w Bydgoszczy.

Mam nadzieję, że nie będziecie mieli pretensji, jeśli teraz ja zaaluzjuję do Cynara. Widziałem dzisiaj jeden jego WYTFUR - konkretnie Dębica, kościół św. Jadwigi. Szafa barokowa - strach pomyśleć, czy może Cynar wywalił stamtąd przedtem jakiegoś XVIII-wiecznego mechanika... Traktura pnełmatyczna - wnioskuję po braku nieśmiertelnych kiczowatych lampek nad II man. i woltomierza, jednak dyspozycja na Cynara nietypowa. Jeszcze jedna różnica - tabliczka nie ma postaci złotej naklejki z bohomazem, jak w większości jego instrumentów, a jest napisana taką czcionką jak manubria. I nie Zakład Organowy - a Organmistrzowski. Czy to raczej wczesny Cynar, czy raczej późny?

Dyspozycja taka jest (19 głosów):

Manuał I

Pryncypał 8'
Gamba
Bourdon 8'
Kwintaton 8'
Oktawa 4'
Flet 4'
Kwinta 2 2/3'
Superoktawa 2'
Mixtura 4x

Manuał II

Gedakt 8'
Salicet 8'
Pryncypał 4'
Rurflet 4'
Sesquialtera 2x
Flet leśny 2'

Pedał

Subbas 16'
Oktawbas 8'
Fletbas 8'
Chorałbas 4' + 2'

I tak się zastanawiam - czy to ORIGINALNY Cynar, czy też Biernacki albo co, z kontuarem tegoż? Pytanie do obeznanych w twórczości Cynara - może na podstawie dyspozycji da się ustalić ramy czasowe powstania?

Obecnie w naszym Seminarium Duchownym przygotowuje się do kapłaństwa 230 alumnów; wielu diecezjan sposobi się do pracy dla Chrystusa w nowicjatach zgromadzeń męskich i żeńskich.
Już 20 maja 26 diakonów przyjmie święcenia kapłańskie. Zapraszam Was wszystkich do osobistej i wspólnotowej modlitwy za nich, aby dochowali wierności Chrystusowi. Do modlitwy niech czują się szczególnie zobowiązane rodziny przyszłych kapłanów, oraz te wspólnoty parafialne, z których oni pochodzą.
Wkrótce Kościół tarnowski cieszyć się także będzie gronem 29 diakonów. Święcenia diakonatu zostaną udzielone 3 czerwca w Łącku, Pustyni k. Dębicy oraz w kościele pw. św. Józefa i Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie. Kandydatów do diakonatu polecam również Waszej modlitewnej pamięci, a do udziału w uroczystościach święceń zapraszam zwłaszcza lektorów z okolicznych parafii i dekantów.


Cieszmy się tym wszystkim

W całej skatoliczałej Pomrocznej przed świętami „z okazji WIOSNY” ci od Romana G. wespół z kuriewnymi talibami zaganiali młodzież na ideologiczne szkolenia z chrześcijaństwa, czyli na tak zwane rekolekcje. Nie wszyscy jednak poddawali się biernie temu przymusowi. Dla wielu uczniów rekolekcje były tylko – zresztą jak co roku - dobrą okazją do wagarów. Jak donieśli dziennikarze z Dębicy (diecezja tarnowska) niektórzy licealiści, zamiast do kościoła, poszli na piwko i papieroska do pobliskiego sklepu – o co oskarżyła kumpli w lokalnej prasie wierna Ewelina Bystrek, uczennica II Liceum Ogólnokształcącego w Dębicy. Kapowanie kolegów, którzy nie mają ochoty na słuchanie księży, jest widocznie naczelną wartością chrześcijańską u panny Eweliny Bystrek z Dębicy.

Ulewne deszcze powodują powodzie

Ulewne deszcze są przyczyną powodzi w części Podkarpacia. Z brzegów wystąpiła też Biała Tarnowska koło Ciężkowic w Małopolsce, a na Lubelszczyźnie zostało zalanych wiele gospodarstw w gminie Modliborzyce.

Na Podkarpaciu alarmy przeciwpowodziowe obowiązują na terenie powiatów jasielskiego, dębickiego i ropczycko-sędziszowskiego. W powiecie mieleckim wprowadzono pogotowie przeciwpowodziowe. Najgorsza sytuacja panuje w rejonie Jasła. Przez miasto przechodzi fala kulminacyjna na Wisłoce. Z zalanej dzielnicy Gądki ewakuowano mieszkańców, ale część odmówiła opuszczenia domów. Rano zamknięto ujęcie wody dla miasta. W Niegłowicach koło Jasła Wisłoka zalała kościół i kilkadziesiąt zabudowań mieszkalnych i gospodarczych. Kilkanaście odcinków dróg w regionie jest nieprzejezdnych, w tym droga krajowa numer 73 w Kołaczycach. Na Podkarpaciu wciąż pada i, zdaniem służb wojewody, może dojść do kolejnych podtopień.

Na Lubelszczyźnie woda zalała prawie 30 gospodarstw w gminie Modliborzyce koło Janowa Lubelskiego. To efekt padającego od kilkunastu godzin w regionie deszczu. Woda wprawdzie ustępuje, ale meteorolodzy spodziewają się dalszych opadów.

Misiek skoro wymieniasz opony to powinieneś wiedzieć bardzo dobrze, że opony wielosezonowe (inaczej całoroczne) są na rynku.

Dębica Nawigator
Matador MP61
Dunlop SP Allseason M2 oraz SP 4All Seasons
Goodyear Vector 5 MS oraz Eagle Vector EV-2

Występują w rozmiarach nawet 225/45 R17.

Dębica i Matador to opony przeznaczone do aut małolitrażowych, małej mocy o wysokim współczynniku sprawności napędu, czytaj maluch i inne tylnonapędowe klasyki, w sam raz dla ludzi jeżdżących raz na tydzień do kościoła i nie wyjeżdżających przy złych warunkach. Pozostałe są do samochodów używanych w lekkich warunkach zimowych, zapewniające dobre trzymanie na suchej nawierzchni przy małej ścieralności, oraz zwiększoną sprawność na śniegu. Jak zapewne wiesz, lamelki są do jazdy po ubitym śniegu, na grząskim liczy się zdolność trzymania śniegu w bieżniku, co taka opona może zapewnić. Takie opony nadają się na sezon zimowy zamiast zimówek w takich krajach jak Włochy, Francja, gdzie jednego dnia może sypnąć śnieg, a drugiego +10 i słońce.

W zasadzie od wielu zachodnich zimówek różnią się niższą ścieralnością na suchym (przez to trochę gorszą trakcją na śniegu), ponieważ zimówki z zachodu nastawione są na dobre trzymanie na mokrej nawierzchni przy niskiej temperaturze i zwiększonej zdolności pokonywania śniegu. Dlatego tak jak pisze wasq, różnice mogą być bardzo małe. Prawdziwe opony na śnieg pochodzą ze Skandynawii i ze wschodu, a również z Polski (w testach zimówek Frigo2 nie ma sobie równych na śniegu, lecz kosztem jazdy po mokrym).

ZAPRASZAM WSZYTKICH NA GODZINE 17.00 W NIEDZIELE DO KOŚCIOŁA PW.DUCHA ŚWIĘTEGO W DĘBICY NA KONCERT CECYLIAŃSKI!!!!!!!jest dla mnie ważne zeby było jak najwięcej znajomych osób, ponieważ pierwszy raz występuje publicznie razem z chórem...z góry dziękuje za przybycie...Do zobaczenia w niedziele:*:*:*

Z tego co wiem, Coelho należał do sekty- opisuje to właśnie w "Pielgrzymie". Nie przeczytałam tej książki do końca, ale zdążyłam zauważyć, ze mieszają sie w niej uznane przez Kościół prawdy z herezjami, czy, żeby nie mówić tak mocno, z ponaciąganymi wizjami chrześcijaństwa. Prosty przykład- jedno z ćwiczeń, których uczy się Coelho na pielgrymim szlaku, doprowadza go do tego, że zadaje sobie umyślnie ból, do tego stopnia, ze tworzą mu sie rany na rękach. Na pewno nie jest to zgodne z tym, co mówi Kościół o szanowaniu swojego ciała i zdrowia. DCoelho jest wierzący, ale po prostu błądzi i miesza... Nie bierzcie sobie więc wszystkiego co napisał zbyt bardzo do serca...

A teraz relkama Na www.ksm.debica.prv.pl jest dział poświęcony temu pisarzowi. Nie wiem, w jakiej jest kondycji, ale co nieco ciekawostek myślę, ze się tam znajdzie. Poza tym, gdzieś w Księdze Gości, też wywiązała się podobna dyskusja...

No ja tez pracowalalam u goscia ktory dorobil soe na tym fortuny. To byl jeden najwiekszych zakladow w polsce. gdyby facet nie mial tak w glowie poprzewracane to praca tam dawalaby mi duze perspektywy na przyszlosc. Sama zaprojektowalam kilko "okien" do kosciolow. Najwiecej wykonywalam witrazy na slask projektu Wiktora Ostrzolka: Katowice, Pszczyna, Orzesze (czy jakos tak), potem Tarnow, do Lublina okropnie duzo, Rzeszow, Debica, Torzym, Pila, Starogard szczecinski(czy jakos tak bo zawsze mi sie to myli).
Uff troche tego bylo. A teraz zostalo jedno wielkie przygnebiajace nic. Nie moge sie znalezc teraz jakos na rynku pracy z takim zawodem. Dzis ide poraz kolejny zarejstrowac sie na bezrobocie

Jaromir ma sporo racji w dyskusji z vanitasem. Oczywiście, że Pismo św. zawsze było otaczane czcią w Kościele. Na pewno po wynalezieniu druku ilość egzemplarzy Pisma św. ciągle wzrastała ale... Prawdą jest też, że ogromną zasługą Soboru Watykańskiego II i zmian w Kościele po tym Soborze jest dowartościowanie czytania Pisma Świętego przez wiernych, zachęcanie ich do tego, tworzenie grup biblijnych, wdawanie komentarzy biblijnych itp. Sporo dobrego pod tym względem stało się w ostatnich latach i nadal się dzieje...
Można to wskazać choćby na przykładzie naszej, tarnowskiej diecezji …

W ostatnich miesiącach widoczny jest wzrost zainteresowania poznawaniem Pisma Świętego w naszej diecezji. Wielka w tym zasługa powołanego przez biskupa Diecezjalnego Dzieła Biblijnego, które organizuje systematycznie Studium Biblijne w Tarnowie, Nowym Sączu, Mielcu, Dębicy... Domy Rekolekcyjne w Gródku nad Dunajcem i Ciężkowicach organizują okresowo warsztaty biblijne, ukazuje się sporo komentarzy biblijnych i materiałów do prowadzenia spotkań biblijnych np. "Krąg biblijny".

chyba nie sądziłeś ze w Dębicy zagrają ?


pewnie, że tak myślałem, że w Zawadzie wogóle w kościele zagraja ... no, ale cóż, przeliczyłem się :d

na serio to wolałbym Śląsk np. ;p muszę coś wykombinować, żeby pojechać, na tę chwilę - marne szanse

mam pytanie gdzie w okolicach dębicy mozna polowic nie posiadajac karty wedkarskiej

Właściwie to wszędzie, zależy to jedynie od ciebie jaki jesteś szybki w nogach:)

A tak na poważnie to ja korzystałem z kilku łowisk. FONTANNA W RYNKU:)

Na pstrągi jeździłem do Jaworza. Zaraz za skrętem (około 1,5km) do byłego ośrodka jest z lewej strony drogi tabliczka „pstrągi” i skręcasz w lewo na piaszczystą dróżkę. Jedziesz jakieś 400m i jesteś.

Na karpie jeździłem do Machowej ( z prawej strony zaraz za skrzyżowaniem z pomiarem temperatury) ale tam właściciel chyba już zmarł w ubiegłym roku.

W Chotowej koło kościoła jest stawek prywatny i tam też łowiłem w ubiegłym roku. Różne rybki. Coś na ten temat powinni wiedzieć ludzie z sąsiedztwa stawku kto gdzie i jak.

Kołaczyce bodajże czy Klecie. Jak zjedziesz z góry za Brzostkiem i pojedziesz do zakrętu na końcu długiej prostej (około 1,5km) z prawej strony jest stawek i mała „nibyknajpa”. Tam dowiesz się gdzie możesz kupić bilety wjazdu. Ja tam kłusowałem:) Tam wybrał bym się na twoim miejscu.

Folosz. To jest kawałek bo za Jasłem na Barwinek. Ale tam zawsze coś złowisz możesz również upiec na grilu i pomieszkać w motelu, Miejsce bardzo malownicze i przyjemne, może i ja też bym się tam wybrał. Tam dla laików jest raj bo wędki nie będziesz musiał zabierać. Wszystko jest na miejscu.

Jak się nie mylę to jeszcze bez karty można chyba połowić w Rzemieniu ale tego to na stówę nie wiem.

A mógłbyś je wymienić? Cynarstwo moje hobby

Jako że od roku zajmuję się działalnością Cynara na Podkarpaciu, poznałem następujące jego wytfory:

- Tarnów, kościół NMP Królowej Polski (2+P/33, elektro-pneumatyk, 1977, rozbudowany w 2005 r. przez Lecha Skoczylasa z Krakowa)
- Tarnów, klasztor Bernardynów (2+P/kilkanaście, szczegółów nie znam)
- Dębica, kościół św. Jadwigi (2+P/19, pneumatyk)
- Lutoryż (2+P/18, elektro-pneumatyk, 1990)
- Brzozów, kolegiata (3+P/37, elektro-pneumatyk, dokończony przez Antoniego Szydłowskiego z Wrocławia w 1996)

Firma ta sprowadziła w moich okolicach następujące instrumenty:
- Ładna, kościół Przemienienia Pańskiego (bud. Walcker, 21 gł. mech.)
- Dębica, kościół Miłosierdzia Bożego (bud. Walker-Kirkland-Lewis - Anglia, 64 gł. elp)
- Wola Rzędzińska (NOWOŚĆ!), kościół Miłosierdzia Bożego (bud. Hammer, 17 gł. mech)

A także na PWCO pozycje Wiewiórczyn i Jurata oraz wspomniana już strona www.organy.pl. Oprócz tego, firma ta słynie z niezapomnianych majcherprospektów

Dzisiaj w komunikacie Biskupa podano: (to fragmenty)
Obecnie w naszym Seminarium Duchownym przygotowuje się do kapłaństwa 230 alumnów; wielu diecezjan sposobi się do pracy dla Chrystusa w nowicjatach zgromadzeń męskich i żeńskich.

Już 20 maja 26 diakonów przyjmie święcenia kapłańskie. Zapraszam Was wszystkich do osobistej i wspólnotowej modlitwy za nich, aby dochowali wierności Chrystusowi. Do modlitwy niech czują się szczególnie zobowiązane rodziny przyszłych kapłanów, oraz te wspólnoty parafialne, z których oni pochodzą.

Wkrótce Kościół tarnowski cieszyć się także będzie gronem 29 diakonów. Święcenia diakonatu zostaną udzielone 3 czerwca w Łącku, Pustyni k. Dębicy oraz w kościele pw. św. Józefa i Matki Bożej Fatimskiej w Tarnowie. Kandydatów do diakonatu polecam również Waszej modlitewnej pamięci, a do udziału w uroczystościach święceń zapraszam zwłaszcza lektorów z okolicznych parafii i dekantów.


Cieszmy się tym wszystkim

no więc tak. jednak byli oni z Dębicy...... nie będę ukrywac, że sa genialni, ale najlepsze w tym wszystkim jest to,że nazywają się...... ...... ... .. . . .. . IHTIS!! jedyne co nas rózni, to ortografia z zapisie :-) w kazdym razie oni odłączyli się z oazy i w ogóle sa też z róznych innych grup i zaczeli sie wspólnie spotykać i fajnie. i świetnie spiewają i w ogóle ich lubię. więc proszę was, żebyście sie za nich modlili. może era Ichtisa to nowy rozdział wzyciu kościoła?? hmm....

Przekazuję wieści z góry:
Cytat: W związku z usprawnieniem przebiegu naszej imprezy podjęto dziś - z powodu ewentualnych problemów pogodowych następujęce decyzje związane z programem zlotu na zakończenie sezonu....- od 9.00 zjażdzamy się parkując motory pod kościołem, na parkingach obok, na cmentarzu a jeśli zajdzie taka potrzeba na boisku sportowym koło szkoły ... motory będą pod ciągłym nadzorem strażaków i policji.- rejestracja uczestników w wyznaczonych punktach, pobranie kartki do kuchni, zakup gadzetów.....- o 10.00 Msza św - w kościele....ze względu na pogodę... Po Mszy św. poświęcenie nowych motorów....- Po Mszy przejście - bez motorów - na stadion ( tuż obok ). Tam koncerty, posiłek, mecz, konkursy, tańce, pokazy.....wspólne zdjęcie, w międzyczasie przejazd pod pomnik..... tak do około 13.30...- od 13.30 formujemy szyk paradny.... i parada... do Dębicy - tu złożenie kwiatów przy pomniku JP II, krótki postój, potem przejazd do Ropczyc ... postój i rozwiązanie zlotu. Według prognoz ma być sucho i w miarę ciepło.... Impreza gotowa... grochówka na gazie.... kiełbaski w garach dochodzą... gadżety czekają.... Mała nie może się doczekać jutra..... i Was.Przybywajcie!!!! będzie się działo. Wuju.

Witam!

Poszukuję ekipy na operację "Gate of Thunder". Czas akcji sobota, 29 grudnia 2007, godzina około 1530. Miejsce akcji Kościół Dobrego Pasterza (chyba tak się nazywa, w każdym razie ten na falklandach). Cel akcji : zrobić uzbrojoną po zęby bramę weselną na ślubie mojego kumpla. Kto był ostatnio w Dębicy to wie o co chodzi.

Potrzebne jest od 4 do 6 osób, jak narazie są dwie. Warunek dla uczestników to bycie pełnoletnim. Za przeprowadzenie akcji napewno dostaniemy jakąś weselną, a być może i zaproszenie na wesele - stąd warunek pełnoletności. Zapraszam do udziału.

Kacper

ZLOT W MAŁEJ k.Ropczyc- INFO

Termin: niedziala 22 kwietnia

Na zlot zapowiedzieli przyjazd motocykliści z całego Podkarpacia. Maja się tez pojawić grupy motocyklowe z Lubelszczyzny i Małopolski.
Pierwsi motocykliści zaczną się pojawiać w Małej między 9:00 a 10:00 i będą się zapisywać w punkcie rejestracyjnym zlotu. Na 11:00 przewidziano mszę św. Po niej ma być wspólne zdjęcie. Ci którzy przyjadą do Małej po raz pierwszy pojadą wspólnie pod figurę Chrystus Króla na wzniesieniu nad Małą.
Wszyscy pozostali przenoszą się na plac koło szkoły, bo tam zaplanowano piknik motorowy. Będzie można coś zjeść, organizatorzy zapowiadają grochówkę i kiełbaski. A w międzyczasie rozpocznie się koncert muzyki country. W przerwie koncertu zaplanowano rozwiązanie licznych konkursów. Dyplomy i nagrody dostaną między innymi najstarszy motocykl, motocyklista, który przyjechał na zlot z najodleglejszego miejsca, będzie też nagroda dla największej grupy reprezentującej jedną miejscowość. W tej ostatniej kategorii dużą szansę mają motocykliści z Dębicy. Przewidziano wreszcie nagrodę dla najfajniejszego plecaka, czyli pasażera. Po konkursach druga część koncertu i o koło 15:30 rozjazd do domów.

Dojazd:
Drogą E40 do Ropczyc, w miasteczku skręcamy w drogę nr 986 w kierunku Wiśniowej. Jedziemy prosto aż w miejscowości Łączki Kucharskie zobaczymy kierunkowskaz w prawo na Małą. Skręcamy. Po pokonaniu mostu, na dość karkołomnym skrzyżowaniu skręcamy w lewo i jedziemy dobrze trzy kilometry aż zobaczymy po prawej kościół i tłumy motocyklistów (o ile takie będą)

Raczej nie powinno sie tam znalezc z tej racji, że sa tez ludzie, którzy chodza za kocnerty takich wykonawców jak Piasek, a przeciez w kosciele ich sie nie bedzie organizowac. Na takie miasto jak Dębica, które ma niecałe 50000 to są własnie 2 kluby z prawdziwego zdarzenia tak więc zrobienie raz na pół roku koncertu wykorzystujac taka "gwiazde" przynosi zyski.

w.g rozkładu który mam to nie było Jasło-Czestochowa tylko Debica-Częstochowa Po cholerę to komus było, raz w tygodniu, wyjazdy z Debicy w soboty, powrót w niedziele???? Kościół miał rozkładowy kurs PKSem do Matki Boskiej?????
Debica 23.00 => 4.50 Częstochowa, cały dzien na egzorcyzmy i popołudniu//wieczorem powrót, wyjazd o 16.00, i juz z "alleluja" na ustach na 21.50 w Dębicy Alleluja i Gorzkie Żale w PKS I jak to potem miało funkcjonować... Ciekawe kto prowadził sprzedaż biletów?? Kasa na dworcu w Dębicy czy proboszcz parafii???? A może Kuria?? Widac z tego, że za mało żarliwe były te modły, Matki Boskie nie pomogły... ...........................................

Masz rację, była to swego rodzaju współpraca lokalnego kościoła z pksem. Kojarzę, że jeździł taki autobus z Dębicy w latach 90-tych, natomiast jestem pewien, że w latach osiemdziesiątych miał ten kurs PKS Jasło, w rozkładzie z końca lat 80-tych kurs ten był w tabeli 186 obok kursu Krosno-Łódź

PROSZĘ ZABRAĆ ZE SOBĄ PODKŁADKĘ POD STOPKĘ BO MOTOCYKLE BĘDĄ STAŁY NA BOISKU TRAWIASTYM I MOŻE BYĆ MIĘKKO.

EDIT:

WAŻNE Z OSTATNIEJ CHWILI:

"W związku z usprawnieniem przebiegu naszej imprezy podjęto dziś - z powodu ewentualnych problemów pogodowych następujęce decyzje związane z programem zlotu na zakończenie sezonu....- od 9.00 zjażdzamy się parkując motory pod kościołem, na parkingach obok, na cmentarzu a jeśli zajdzie taka potrzeba na boisku sportowym koło szkoły ... motory będą pod ciągłym nadzorem strażaków i policji.- rejestracja uczestników w wyznaczonych punktach, pobranie kartki do kuchni, zakup gadzetów.....- o 10.00 Msza św - w kościele....ze względu na pogodę... Po Mszy św. poświęcenie nowych motorów....- Po Mszy przejście - bez motorów - na stadion ( tuż obok ). Tam koncerty, posiłek, mecz, konkursy, tańce, pokazy.....wspólne zdjęcie, w międzyczasie przejazd pod pomnik..... tak do około 13.30...- od 13.30 formujemy szyk paradny.... i parada... do Dębicy - tu złożenie kwiatów przy pomniku JP II, krótki postój, potem przejazd do Ropczyc ... postój i rozwiązanie zlotu. Według prognoz ma być sucho i w miarę ciepło.... Impreza gotowa... grochówka na gazie.... kiełbaski w garach dochodzą... gadżety czekają.... Mała nie może się doczekać jutra..... i Was.Przybywajcie!!!! będzie się działo. Wuju."

A przede wszystkim przy takiej prędkości to autobusy szynowe nie mają szans
na konkurowanie z drogowymi autobusami pomiędzy Mielcem a Dębicą.


A ileż tam tych autobusow jeździ?? I czy przypadkiem ich czas przejazdu nie
jest zblizony do odobowych? zwlaszcza gdy wjezdzaja do Pustkowa Osiedle?? Bo
wydaje mi sie ze przejazd i autobusem i pociagiem jest tylko ciut na korzysc
autobusu.

Jak prędkość była większa (a sam pamiętam 90) to frekwencja w pociągach
była naprawdę spora.


Wieksza byla nawet gdy byla 30-stka, np. w 2000 roku do momentu calkowitego
wywrocenia rozkladu jazdy na tej linii i likwidacji nocnego Nrubieszow/Belzec -
 Wroclaw ilosc sprzedanych biletow na sacji w Mielcu byla od 20 do 10 razy
wyższa niz po tej likwidacji i "reorganizacji" rozkladu.
Wiec predkosc miala wplyw ale nie do konca. Decydujacym czynnikiem o
upieprzeniu tej linii byl rozklad jazdy ktory nazwijmy to po imieniu mial za
zadanie calkowite rozwalenie potokow podroznych na tej linii co tez sie stalo..

I wcale nie mówię tu o tzw. dawnych czasach, bo wtedy to jeździły pełne bipy.
Dlatego uważam, że remont na tej linii jest konieczny, co więcej
jest to jej jedyny ratunek (jeśli chodzi o ruch osobowy, bo towarowy i tak
będzie)


Remont jest konieczny ale nie jest to jedyny czynnik. Do tego nalezy dolaczyc
koniecznosc innego niz dotychczas podejscie infrastruktury (PLK) i PKP PR w
Rzeszowie. Nawet gdy juz wyremontuja moze sie okazac ze predkosc wzrosnie ale
pojawia sie znow nowe ograniczenia na p;rzejazdach (tak jak po remoncie
odcinka Padew - Mielec) pojawily sie ograniczenia i zysk czasowy z reomontu w
przelozeniu na predkosc handlowa byl nie az tak wielki.
Nawiasem mowiac bardzo prawdopodobne ze ograniczenia te byly robione celowo i
z premedytacja bo w wielu miejscach przepisy nie wymagaja ograniczenia az do
20 km/h na przejazdach. Przykladem niech bedzie przejazd naprzeciw kosciola w
Chotrelowie gdzie pod wplywem grozb tamtejszego Komitetu (info z prasy
mieleckiej) peelka szybko wycofala sie z tego ograniczenia.
Nalezalo by tez wyjasnic poczynania PKP PR (w kwestii tzw. wygaszania popytu)
na tej linii np. zdekomunikowane pociagi w Debicy z pociagami na glownym ciagu
komunikacyjnym na Krakow/Wroclaw,czy brak dojazdu do szkol srednich w Mielcu i
Rzemieniu a pozniej w Debicy i Tarnobrzegu (od rozkladu w 2000 r. do dzis)...

Pozdr.


II Dni O. Papczyńskiego
Podegrodzie’2006
„Ad Gloriam Mariae”

13 maj 2006 r. (sobota)

godz. 14.00 – Msza Św. na rozpoczęcie Dni O. Papczyńskiego
godz. 15.00 – Otwarcie wystawy o O. Stanisławie Papczyńskim „Nasz Wielki Rodak” w Kościele Parafialnym w Podegrodziu
godz. 18.00 – Msza Św. dla nauczycieli, wychowawców i rodziców.
godz. 19.30 – Spotkanie z panem Andrzejem Wronką (Prezesem Stowarzyszenia „Effatha”) dla nauczycieli, wychowawców i rodziców w GOK w Podegrodziu i wykład „Współczesne zagrożenia młodzieży”

14 maj 2006 r. (niedziela)

godz. 11.00 – Uroczysta Msza Św. z prośbą o beatyfikację O. Stanisława Papczyńskiego pod przewodnictwem Księdza Prymicjanta ze Zgromadzenia Księży Marianów
godz. 14.00 – rozpoczęcie części kulturalno – religijnej na scenie przy Szkole Podstawowej w Podegrodziu (słowo wstępne, zaproszeni goście)
godz. 14.10 – występ zespołu dziecięcego ze Szkoły Podstawowej w Gostwicy
godz. 14.30 – występ zespołu Pieśni i Tańca Małe i Duże Podegrodzie
godz. 15.30 – występ zespołu „Effatha” z Książnic
godz. 16.30 – występ zespołu wokalno – tanecznego „Skierki” i grupy break dance „B-Boys Breakers”z Żeleźnikowej Małej
godz. 17.30 – muzyka rodzinna Wojtka Boguckiego z Podegrodzia
godz. 18.00 – występ zespołu „Chłopcy Podegrodzcy”
godz. 18.30 – śpiewaj z nami – konkurs muzyczny karaoke
godz. 19.00 – występ zespołu „Illuminandi” z Dębicy
godz. 20.30 – występ zespołu „Anty Babylon System” z Bieska Białej
godz. 22.00 – zakończenie II Dni O. Papczyńskiego pokazem sztucznych ogni

Organizatorzy:

Parafia Rzymsko – Katolicka p/w Św. Jakuba Apostoła w Podrodziu (http://www.parafia-podegrodzie.pl/)
Gminny Ośrodek Kultury w Podegrodziu
Szkoła Podstawowa i Gimnazjum im. O. St. Papczyńskiego w Podegrodziu
Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży przy parafii Św. Jakuba Apostoła w Podegrodziu

Patronat medialny:
TVP Kraków
TV Insat
RDN Małopolska
Radio „Echo”
Gość niedzielny
Gazeta Krakowska
Dziennik Polski
Ruah

kontakt i informacje: tel./fax. (018)4459031; tel. kom. 0506064492[/b]

Propozycje tras turystycznych:

Kamieniec (wieża przekaźnikowa) -Mała (pomnik Chrystusa Króla, średniowieczny drewniany kościół). Długość trasy: 13km, czas przejścia: około 4,5 godziny (tam i z powrotem, bez odpoczynków)

Głobikowa- Braciejowa- wzgórze Okop (380 m n.p.m.)- wzgórze Zamczysko (404 m n.p.m.) - Kamieniec- Głobikowa (piesza trasa turystyczna szlakiem średniowiecznej historii regionu- dwa grodziska oraz rezerwat przyrody). Długość trasy : 12 km, czas przejścia: około 4 godziny (bez odpoczynków)- szczególnie polecana!

Głobikowa- Południk Kałużówka (miejsce, pomnik walki i męczeństwa partyzantów AK poległych w akcji "Burza" w 1944 roku)- Południk- Głobikowa, Długość trasy: 11 km, czas przejścia: około 3,5 godziny.

Głobikowa- "Słotwinówka"- Głobikowa (pozostałości po dworku Konstantego Leliwy Słotwińskiego, panorama Pogórza Ciężkowickiego). Długość trasy: 3,5 km, czas przejścia: około 2 godziny

Głobikowa- Grudna Górna- Głobikowa (pozostałości po kopalni węgla kamiennego, panorama Pogórza Strzyżowskiego). Długość trasy: 4 km, czas przejścia: około 2 godziny.

Głobikowa- Kamieniec- Grudna Górna- Góra Klonowa (525 m n.p.m.)- Góra Bardo (534 m n.p.m.)- Góra Chełm ( 528 m n.p.m.)- Jaszczurowa- Brzeziny- Kamieniec- Głobikowa (pasmo Klonowej Góry, kościół średniowieczny w Brzezinach). Długość trasy: 38 km, czas przejścia: około 9 godzin (bez odpoczynków), czas przejazdu rowerem: około 6 godzin- jazda w przewadze po terenie pagórkowatym z dużą ilością zjazdów i podjazdów, w tym ciężkie podjazdy wymagające prowadzenia roweru to w sumie około 2,5 km- trasa ciężka fizycznie

Trasy wytyczone przez Grzegorza Wadasa

Dębica podpisała z Mielcem umowę o współpracy

Burmistrz Dębicy Paweł Wolicki i prezydent Mielca Janusz Chodorowski podpisali umowę intencyjną o współpracy miast. Oba samorządy będą wspólnie pozyskiwać pieniądze z Unii Europejskiej oraz z budżetu państwa. Wkrótce miasta połaczy linia autobusowa, Dębica i Mielec piszą wspólny projekt reorganizacji Miejskiej Komunikacji Samochodowej.

- Chcemy skorzystać także z dotacji unijnych na utworzenie wspólnej trasy rowerowej aż do Sandomierza – mówi Janusz Chodorowski, prezydent Mielca. – Trasa tylko połączy miasta, wokół których już istnieją ścieżki rowerowe, pozwalające poznawać walory okolicy. Pomysłów jest bardzo dużo, także oczekiwań ze strony mieszkańców obu miast. Ta umowa tylko formalizuje to, co już wspólnie rozpoczęliśmy.

Prezydent Chodorowski dodał, że Dębica ma wiele walorów, których nie posiada Mielec. Było to widoczne przede wszystkim z Łysej Góry, gdzie na punkcie widokowym przy ul. Tetmajera podpisano umowę.

- Z góry lepiej widać bliskość Dębicy i Mielca – żartuje burmistrz Paweł Wolicki. – Oba miasta od lat łączy bardzo wiele. Nasza współpraca jest tylko sformalizowaniem tego, co już dawno ma miejsce wśród mieszkańców. Miasta nie będą konkurować. Chcemy uzupełniać się z ofertami dla mieszkańcow. Razem będziemy walczyć o pieniądze w stolicy województwa i kraju.

Z Mielca do Dębicy przyjechali radni miejscy na czele z przewodniczący Zdzisławem Nowakowskim oraz pracownicy Urzędu Miejskiego. W sali sesyjnej dębickiego ratusza zapoznali się z radnymi z Dębicy i pracownikami urzędu. Tutaj powitał ich także Jan Borek, przewodniczący Rady Miejskiej w Dębicy. Następnie w sali ślubów obejrzeli krótki film o Dębicy a potem zwiedzili obiekty sportowe: lodowisko, basen i stadion miejski. Wspólnie z radnymi przeszli spacerem z Placu Solidarności, przez Rynek przed kościół Św. Ducha. Stamtąd delegacje przejechały na punkt widokowy przy ul. Tetmajera. Tam odbyło się spotkanie towarzyskie, luźne rozmowy o wspólnych pomysłach i podpisanie umowy. Poza burmistrzem i prezydentem, podpisali je także przewodniczący Rad Miejskich obu miast.


debica.pl

Widzisz andree masz kompleks i tyle. Nie ma co dyskutować.

Kolega kan się rozpędził na całego. I niestety zamiast prezentować dobry wizerunek Lublina to zaczyna nam, a przynajmniej mi, obrzydzać to miasto.

Wielkość ośrodka kolego, zwłaszcza na poziomie niecałe 200 a niecałe 400 ty. to sprawa raczej mało znacząca. To, że nie mamy kamienic tak wielu jak Lublin i innych wspaniałych zabytków to fakt - ale jest na świecie tysiące miast które także nie mają średniowiecznych kamienic a klimatu im nie odmówisz. Znam parę osób z Krakowa, które twierdzą, że Rzeszów ma genialny klimat, jedna to się nawet przeprowadziła tu po studiach .

Ja tam jakoś tego super tętniącego życia u was wieczorami nie doświadczyłem, owszem ludzi jest trochę ale gdzieś pochowani. Chcesz zobaczyć tętniące nocą miasto to jedź do Krakowa - wiem, powtarzam się. Ale życie nocne tak samo tętni w Lublinie jak i w Rzeszowie. W Rzeszowie za to w obrębie rynku mógłbym się założyć, że jest więcej lokali. I piwo w nich tańsze, bo u was to gdzieniegdzie ceny jak w Warszawie .

Ja naprawdę Lublin uwielbiam i uważam, że miasto jest piękne. Ale jest tam wiele spraw które bardzo rażą. Ty chyba jednak uważasz, że twoje miasto wad żadnych nie ma. Więc dyskusja nie ma sensu. To tak jak jakiś typ z Dębicy na SSC, który udowadniał, że Dębica jest najpiękniejszym miastem na świecie .

I niech to w końcu do Ciebie dotrze - nie mamy żadnego kompleksu związanego z Lublinem. To dwa różne miasta. Macie średniowieczne kamienice a my nie. My mamy klimatyczny, mały rynek z małymi kamieniczkami które niektórym ludziom podobają się bardziej niż 6 piętrowe olbrzymy. Macie zamek i my mamy zamek. I co z tego - nie da się ich porównać, wasz średniowieczny, nasz powstał w obecnym kształcie 100 lat temu - jak można je ze sobą porównywać?

Lublin naprawdę nie jest miastem idealnym i szczerze mówiąc za cholerę nie chciałbym tam mieszkać. Rzeszów też idealny nie jest ale tu się urodziłem i czuję się z tym miastem związany całym sercem . Poza tym, żeby poznać jego specyfikę, trzeba to pomieszkać, wypić winko na plantach, pospacerować, poznać ludzi.

Mówisz, że my tutaj atakujemy Lublin, ale nikt tutaj jak dotąd Lublina nie zaatakował. No chyba, że stwierdzenie, że Lublin nie jest oszałamiający, uznajesz za atak. Przykro mi ale, ale dla wielu ludzi oszałamiające jest Tokio (tam nie ma kamienic i kościołów!) albo Nowy Jork. Albo Barcelona, albo Rzym.

I nie chce mi się już pisać, bo to nie ma sensu i tak wiadomo, że mam kompleks niższości i Lublin który widzę nie istnieje. Matrix po prostu.

A może by tak zrobić spotkanie w pociągu relacji Przemyśl-Szczecin. Cytuję Ogórka:

"Najdłuższa trasa kolejowa w Polsce nie do przebycia pociągiem. Skład wysyłany jest z Przemyśla każdego ranka; dnia i godziny przyjazdu do Szczecina nie można podać z góry. Orientacyjnie zabieramy jedzenie na cztery - pięć dni, picia na trochę więcej.

Punkt startu - dworzec w Przemyślu - jest wielka stacja przeładunkowa ze Wschodu: potężne dźwigi biorą i przestawiają pasażerów na nowe tory. Dla osób jadących ze wschodu Przemyśl jest pierwszym kontaktem z Europa, dla osób jadących z zachodu - ostatnim.

Zabytkowy dworzec w Przemyślu cieszy się takim zainteresowaniem zagranicznych turystów, że wielu przyjeżdża specjalnie dla niego i na nim tez już zostaje.

W samym Przemyślu - twierdza, zbudowana przez Austryjaków w przewidywaniu, że tutaj przebiegnie granica polsko - sowiecka. W mieście szereg kościołów niemogących się pogodzić, w jakim obrządku modlić się do papieża.

Pociąg powoli rusza, a szybko staje.

Mijamy Łańcut, a w nim pałac festiwalowy, zbudowany przez Bogusława Kaczyńskiego, a odebrany mu i rozparcelowany miedzy okolicznych muzyków.

Następnie, nie podejrzewając tego, przejeżdżamy przez miasto Rzeszów i zbliżamy się do Dębicy. Jest to stolica potężnego niegdyś, dziś juz pobitego księstwa Iglopol, słynącego z tego, ze wszystkich swoich nieprzyjaciół potrafiło zamrozić.

W Krakowie, na widok każdego zbliżającego się od wschodu transportu, trębacz na Wieży Mariackiej ostrzega mieszkańców miasta hejnałem.

Pociąg zbliża się do terenów Górnego Śląska, gdzie nie może już utrzymać dotychczasowej prędkości powyżej 40 km/godz. i musi zwolnic. Pociąg nie sunie tu po ziemi, która dawno juz się zapadła, lecz pełznie, czepiając się pałąków elektrycznych; staje się na ten czas kolejka linowa. Na torach kolejowych na całym Śląsku rozwinęło się budownictwo mieszkaniowe, co pozwala mieszkańcom bez dodatkowych opłat używać swych domów w charakterze mikserów.

O tym, że znaleźliśmy się we Wrocławiu informuje nas neon: "Dzień dobry we Wrocławiu", który jeszcze nigdy nie miał okazji się zapalić, bo kiedy jest jasno go nie widać, a kiedy jest ciemno to nie jest dzień.

Następna wielka stacja jest Zielona Góra. Znajduje się w niej Wyższa Szkoła Inżynierska im. Jurija Gagarina, który przebywał w Zielonej Górze i to podobno akurat wtedy, kiedy był w kosmosie. Dla zadokumentowania polskości tej ziemi, śpiewano tu przez lata piosenki z Rosji, Litwy, Łotwy, Białorusi oraz Azerbejdżanu.

Powoli tracimy rachubę czasu. Na przemian ściemnia się i rozjaśnia, ale nie wiemy, czy to mijają dni czy pociąg przejeżdża przez tunel."

Sesja #5 - Pogawędki

Scena #1 - Seneszal

Postaci spotykają sie w klubie Dębickiego i omawiają z nim plan dalszego działania w mieście, przede wszystkim doprowadzenia do eskalacji konfliktu. Proponuje podłożyć ładunek w Katedrze i sprzątnąć kogoś niezbyt istotnego z Przymierza tak, żeby zmusić kardynała do podjęcia kroków. Postaci wstępnie na to przystają i dokonują ustaleń, szczególnej uwadze powierzając jedną z ikon w kościele, ale tuż po wyjściu z lokalu obaj Ventrue zgodnie stwierdzają, że ani myślą wykonywać ten plan. Mimo to Joachim postanawia zacząć kołować cysternę z benzyną.

Scena #2 - Klan Ventrue

Torkocki i Eberhardt postanawiają rozegrać coś na własną rękę. Kontaktują się z Czartoryskim i proponują urządzenie spotkania klanu na neutralnym gruncie. Niestety inicjatywę odrzuca Gierczyn, bo nie chcę w to wciągać Priscusa, choć z Uświęconymi chętnie by się spotkał.

Scena #3 - Prawie Berlin

Postaci jadą na Słoneczne - tylko wampiry samobójcy mogliby tam zamieszkać, by spotkać się z uciekinierami z Berlina. Wypytują ich o Siedem, o ich metody działania, o plotki na następnych uchodźcach. Badają też ich lojalność wobec księcia i tu okazuje się, że chcą bardzo go wspomóc. W trakcie wychodzi pomysł ewentualnego uderzenia na Cmentarz, w którym Berlińczycy chętnie wezmą udział.

Scena #4 - Książę

Wampiry wracają czym prędzej do katedry i postanawiają poinformować księcia o spisku Dębickiego. Ów ich spokojnie wysłuchuje, a potem zaczyna radzić, jak postąpić z całą sprawą dalej. Przede wszystkim postanawia ostatecznie wciągnąć do gry Wodnickiego i chce, by to postaci się tym zajęły. W tym momencie do komnat wpada Biedroń z informacją, że na Dębickiego był zamach - jego lokal został wysadzony w powietrze.

Pełny raport z wyjazdu jest na mojej stronie internetowej - www.geozone.kero.pl - jest też sporo zdjęć. Raport jest w dziale artykuły, ale żeby przeczytać, trzeba się zarejestrować w serwisie.
A teraz pare szczegółów co do rozkładu trasy:
1 dzień - Zwoleń - Lipsko (spotkanie z Łukaszem jadącym z Zagłoby) - Ożarów - Sandomierz - Stalowa Wola, 120 km
2 dzień - Stalowa Wola - Nisko - Sokołów Małopolski - Medynia Głogowska - Łańcut, 80 km (autobusem z Łańcuta przez Przeworsk, Jarosław do Przemyśla - 70 km)
3 dzień - Przemyśl - Krasiczyn - Bircza - Tyrawa Wołoska - Lesko, 78 km (autobusem z Leska, przez Baligród do Kalnicy - 49 km)
4 dzień - Kalnica - Buk - Bukowiec - Polańczyk - Solina - Uherce Mineralne - Lesko - Zagórz - Sanok, 79 km
5 dzień - Sanok - Miejsce Piastowe - Krosno - Odrzykoń - Jasło - Brzostek - Pilzno, 129 km
6 dzień - Pilzno - Dębica - Przecław - Mielec - Baranów Sandomierski - Tarnobrzeg, 97 km
7 dzień - Tarnobrzeg - Wrzawy - Skowierzyn - Radomyśl n. Sanem - Annopol - Józefów - Zagłoba - Janowiec - Zwoleń, 152 km

Nocowaliśmy w PTSMach (schroniska młodzieżowe); po zliczeniu wszystkich wydatków, średnie wydatki na osobę dziennie wyszły 38,5 zł (noclegi, jedzenie, wejściówki do obiektów). Sporo zwiedzalismy, ale praktycznie tylko z zewnątrz. Szczególnie godne polecenia to Łańcut (kompleks pałacowo-parkowy), Przemyśl (rewelacja - starówka, dużo kościołów, ruiny zamku), Krasiczyn (zamek krasickich), Sanok (park etnograficzny, bodaj największy w Polsce), Odrzykoń (ruiny zamku, w pobliżu Krosna). Z widoków to w zasadzie oczarowani byliśmy przez 2 dni - 3 i 4 dnia liznęliśmy trochę Bieszczad. Najbardziej malownicze góry słone (jeżeli mnie pamięć nie myli co do nazwy, na zachód od przemyśla, ale uwaga - czarny szlak rowerowy, a my walczyliśmy z nim z sakwami Wink, no i zalew Soliński z okolicznymi Serpentynami. Ciekawsze zdjęcia z wyprawy - na mojej stronie.

Za stroną www.akstomil.pl

"Zawody samochodowe w Gorzejowej

W imieniu Wójta Gminy Brzostek Pana Leszka Bieńka i swoim własnym zapraszamy na kolejne zawody samochodowe, które odbędą się w dniu 28.10.2007r. o godz. 10:00 na trasie Gorzejowa Kapliczka – Gorzejowa Kościół długość trasy około 1,8 km.

Odczuwamy jeszcze zmęczenie po Rajdzie Dziennikarzy, lecz dzięki takim działaczom samorządowym jak właśnie Leszek Bieniek – Wójt Gminy Brzostek, Józef Chmura – Burmistrz Miasta i Gminy Pilzno, Stanisław Rokosz – Wójt Gminy Dębica, oraz ludziom biznesu w osobie Pana Mariusza Godawskiego – Prezesa firmy „OMEGA” chcemy jeszcze w tym roku gościć Was na naszych rajdowych trasach.

Zawody przeprowadzone będą według załączonego regulaminu, oraz harmonogramu.

Na stronie internetowej zamieszczamy także kartę badania technicznego i formularz zgłoszenia.

Trasa wyścigu prowadzi pod górę. Różnica wzniesień wynosi około 180 m.

W czasie wyścigu trasa będzie zamknięta dla normalnego ruchu drogowego.

Po jej pokonaniu, za metą stop jedziemy dalej ok. 150m. grzbietem górskim. Następnie skręcamy w lewo i zjeżdżamy w dół do Jaworza Górnego. Z Jaworza przez Kamienicę Dolną wracamy na start wyścigu, pod kapliczkę w Gorzejowej.

Ten fragment trasy nie będzie zamknięty dla ruchu na czas wyścigu, dlatego poruszać po nim będziemy się jak normalni użytkownicy dróg publicznych.

Proszę o wzorowe stosowanie się do tej formuły zawodów.

Jerzy Matelowski - Prezes"

Ze swojej strony mogę dodać, iz trasa ta była wykorzystana w tym roku w III Rundzie Mistrzostw Polski Dziennikarzy; nawierzchnia to gładki, wąski asfalt;

Wszystkie KJS rangi MOR powinny sie skladac wlasnie z tego typu prob!

Do zobaczenia na OS!
Jesli mielibyście problemy ze skontatowaniem sie z A.Stomil piszcie do mnie na PW.

Najnowsze informacje:

"27 KWIECIEN- ROZPOCZECIE SEZONU MOTOROWEGO 2008

Robi się coraz cieplej, nasz przyjaciel Wuju, od długiego już czasu pracuję już nad rozpoczęciem sezonu 2008.
Powoli klaruje się kwietniowa impreza...., Ogólny jej zarys na dzien dzisiejszy wygląda tak:
9.00 - zjeżdzamy do Małej.... motory ustawiamy jak zawsze, rejestracja , gadzety ( ma być ich dużo, ciekawe- szczegóły wkrótce)
10.00 - Msza św. w kościele - z przesłaniem: "nie zabieraj serca do nieba... promocja- oświadczenia woli" -szczegóły wkrótce
11.30 - jedzonko na stadionie ( co będzie ro się okaże - szukamy sponsorów do kotła.... pewnie w związku z tym że ciężko zdobyć potrzebne ilości mięsa i kiełbasy będziemy musieli zarządzić zrzutkę po ??? zł.... chodzi o to żeby chłopaki coś wrzucili na ruszt bo przed nami jeszcze parę godzin atrakcji....
13.00 - rusza parada do Rzeszowa: Ropczyce, dalej A4, wjazd Krakowską, Lwowską, na Rejtana, koło Leclerca w prawo na most, przed mostem na podwisłocze, znów most, Słowackiego na Rynek.
15.00-15.30 - impreza na Rynku Rzeszowa: szczegóły wkrótce.....

Pierwsze spotkania z policją, urzędem Marszałkowskim i pare innych- dobrze nastrajają- jest dobra atmosfera dla tej imprezy więc będzie dobrze....
O szczegółach będziecie informowani na bierząco na www i na forum..... W sobotę 8.03.2008 proponujemy spotkanie organizacyjne ze środowiskiem, w Dębicy - tam gdzie zawsze - to dogadamy szczegóły logistyczne przygotowań.....
Będzie plakat promującym imprezę, ogłaszamy konkurs na jego wykonanie- w naszym środowisku jest wielu utalentowanych grafików wiec liczymy na projekty! szczegoły: ubald@moto-friends-mala.pl
Na początku marca przy E4 zawisną banery promujące imprezę, ciekawe kto pierwszy wypatrzy gdzie- piszcie na forum!
Media: radio i tv- wspierają nas!

Szerokości!"

1

sęk w tym ze nikt nie pisal ze NIE chce na balonach.
jako ze gadamy o tym od 2 dni i nikt nie wyrazal sprzeciwu to sie wydawalo oczywiste. Jak pisalem w czwartek czy piatek ze skocze dzisiaj poszukac miejscowki pod balony, jak Gerard sie rozeznawal w slocinie to co ? wszyscy wtedy wiedzieli ze i tak jedziemy na komin ? czemu nikt nic nie mowil ? nie jezdzilbym dzisiaj po calym miescie tam i spowrotem szukajac czegos na niedziele tylko bym sobie w ten czas podyndal albo co zamiast szukac czegos na gwalt.

inna sprawa, jak chcemy grac na balonach to musimy chciec. A chcielismy... i to my - to nie tylko Ja, Patryk czy Hashu. Czolganie sie po krzakach ma swoje uroki, ale nie po to chyba kupowalismy te klamki, spluczki i inne duperele. Przyjdzie wiosna, sezon sie zacznie i co ? dalej nie bedziemy grac na balonach bo wiekszosc osob gra tipmanami i nie beda mieli szans ? w Albigowej na oponach nikt nie plakal ze ma tipmana to i na balonach nie bedzie... wiadome ze przewaga elektrykow jest i to nie podwazalne ale na to juz nic nie poradzimy. Zawsze gdzies, czy w Lubaczowie, czy w Debicy czy gdziekolwiek znajdzie sie jakas ekipa ktora bedzie grala w lesie i zawsze bedzie ich wiecej niz chetnych do speeda... nie musimy przeciez leciec za wiekszoscia... mamy swoj klub i poki co wszyscy ktorzy graja regularnie maja juz elektryki.

Gdy przyjdzie wiosna i bedziemy grac na balonach (mam nadzieje) to Ci ktorzy beda chcieli z nami grac to na wlasne zyczenie beda grali nie elektrykami... ja nie bede jezdzil na czolganie sie po lasach przez pol godziny aby sobie raz strzelic, gdzie wiecej kulek wywalam w drzewo dla zabawy niz podczas gry. (wiem nie kazdy tak robi ) do czego zmierzam ?
Ze skoro mamy wlasny klub i mamy balony i chcielismy je miec i na nich grac to to róbmy... niech inni sie przylaczaja do nas. Niech Ci ktorzy przyjezdzaja z zewnatrz graja na balonach. Niech "komercja" gra na balonach, niech nasi znajomi graja z nami na balonach... nie wiadomo - moze im sie bardziej to spodoba, przeciez to tez ludzie. wiadome ze nie wystawimy 3 osob z komercji przeciwko 3 osobom z klubu... bo sie im szybko znudzi dostawanie w pale...

Myslmy o sobie i o tym co chcemy naprawde robic zamiast martwic sie ze ktos ma garsc kulek w jednej rece wypelnionych wlasna sperma a w drugiej proce i zaprasza nas na gre w jakims pogwizdowie, a pozniej cza go szukac gdzies pod kretowkami czy tez w swoich szalasach ktore wykopal w zeszly wtorek zebami swojej babki ktora wklada je tylko co niedziele idac do kosciola.

ciag dalszy nastapi

Witam wszystkich.
Badzo proszę o wypowiedzi na temat znanych Wam osobistości w naszym mieście, którzy należą do jakiegoś kościoła protestanckiego. Zależy mi tylko na tym, jak postrzegacie taką osobę jako człowieka a nie - czy zgadzacie się z jej poglądami.

Śmiać mi się chce jak słysze lamenty miasteczek na granicy województw o odchodzeniu z województwa, kiedyś Lubaczów, niedawno Mielec, a teraz pojedynczy głos z Dębicy Ludzie przejrzyjcie wreszcie na oczy - nikogo nie obchodzi gdzie wy chcecie iść. Poza tym żebyście mogli odejść z naszego województwa to niezbędna jest zgoda naszego wojewody i marszałka, a takowych na pewno nie dostaniecie, poza tym jest konieczna zgoda rządu na którą też nie macie szans (radzę słuchać wypowiedzi rządu na temat zmian administracyjnych) i na koniec radzę się wreszcie obudzić i przestać fantazjować, ani małopolskie was nie chce (vide: wypowiedź wojewody małopolskiego po lamentach prezydenta Mielca o odłaczaniu się od podkarpackiego i przyłaczaniu do małopolskiego) ani tam by wam lepiej nie było bo na pewno otrzymalibyście mniejszy budżet.


To miasteczko ma niespełna 50 tys mieszkańców więc określenie nieadekwatne do rzeczywistości-nie o to jednak chodzi.

Dębica miała tego pecha, że w minionym stuleciu kilkakrotnie "zmieniała" przynależność administracyjną (Woj Krakowskie, woj Rzeszowskie, woj Tarnowskie i teraz woj Podkarpackie). Słyszałem, że inwestycje planowane w ramach jednego województwa niekoniecznie mogły chcieć być realizowane przez drugie. M.in. nie powstało osiedle bloczków 11 pięter we wschodniej Dębicy-udało się tylko wybudować kościół Miłosierdzia Bożego, de facto największy w obecnym województwie-po co taki duży kościół osiedlu domków jednorodzinnych, które go otaczają? Takie relikty przeszłości, jak i nie do końca wybudowany szpital, bo zmieniliśmy województwo i już nie było potrzeby go rozbudowywać)budzą niesmak.
Kolega powyżej mądrze napisał. Czy Dębica odłączyłaby się do Małopolski?wątpie, obecny burmistrz widzi nas raczej w woj Podkarpackim. "może czasem lepiej wybrać srebro niż złoto?"

PS. Dla tych, którzy nie wiedzą-Podkarpacie to kraina geograficzna, Podkarpackie to województwo. Podkarpacie to tereny na wschód i południe od Rzeszowa. Na zachód to Małopolska. Trafia mnie, jak ktoś pisze, że Dębica to Podkarpacie. Dynów to Podkarpacie. To tyle

Oooooo...to prosze nas odwiedzić kiedyś )) Dębica, piątek, godzina 18:00 na plebanii koło kościoła św. Jadwigi...chyba ulica świętosława <lol>

W Dębicy w kościele klasztornym przy moim Zgromadzeniu jest całodzienna adoracja,
Jest Kośiól przy samym Klasztorze na Krakowskiej 15

Informacja o rozpoczęciu.
Cytat:
Kolejna porcja informacji:

"27 KWIECIEN- ROZPOCZECIE SEZONU MOTOROWEGO 2008

Robi się coraz cieplej, nasz przyjaciel Wuju, od długiego już czasu pracuję już nad rozpoczęciem sezonu 2008.
Powoli klaruje się kwietniowa impreza...., Ogólny jej zarys na dzien dzisiejszy wygląda tak:
9.00 - zjeżdzamy do Małej.... motory ustawiamy jak zawsze, rejestracja , gadzety ( ma być ich dużo, ciekawe- szczegóły wkrótce)
10.00 - Msza św. w kościele - z przesłaniem: "nie zabieraj serca do nieba... promocja- oświadczenia woli" -szczegóły wkrótce
11.30 - jedzonko na stadionie ( co będzie ro się okaże - szukamy sponsorów do kotła.... pewnie w związku z tym że ciężko zdobyć potrzebne ilości mięsa i kiełbasy będziemy musieli zarządzić zrzutkę po ??? zł.... chodzi o to żeby chłopaki coś wrzucili na ruszt bo przed nami jeszcze parę godzin atrakcji....
13.00 - rusza parada do Rzeszowa: Ropczyce, dalej A4, wjazd Krakowską, Lwowską, na Rejtana, koło Leclerca w prawo na most, przed mostem na podwisłocze, znów most, Słowackiego na Rynek.
15.00-15.30 - impreza na Rynku Rzeszowa: szczegóły wkrótce.....

Pierwsze spotkania z policją, urzędem Marszałkowskim i pare innych- dobrze nastrajają- jest dobra atmosfera dla tej imprezy więc będzie dobrze....
O szczegółach będziecie informowani na bierząco na www i na forum..... W sobotę 8.03.2008 proponujemy spotkanie organizacyjne ze środowiskiem, w Dębicy - tam gdzie zawsze - to dogadamy szczegóły logistyczne przygotowań.....
Będzie plakat promującym imprezę, ogłaszamy konkurs na jego wykonanie- w naszym środowisku jest wielu utalentowanych grafików wiec liczymy na projekty! szczegoły: ubald@moto-friends-mala.pl
Na początku marca przy E4 zawisną banery promujące imprezę, ciekawe kto pierwszy wypatrzy gdzie- piszcie na forum!
Media: radio i tv- wspierają nas!

Szerokości!"

27 KWIECIEN- ROZPOCZECIE SEZONU MOTOROWEGO 2008

Robi się coraz cieplej, nasz przyjaciel Wuju, od długiego już czasu pracuję już nad rozpoczęciem sezonu 2008.
Powoli klaruje się kwietniowa impreza...., Ogólny jej zarys na dzien dzisiejszy wygląda tak:
9.00 - zjeżdzamy do Małej.... motory ustawiamy jak zawsze, rejestracja , gadzety ( ma być ich dużo, ciekawe- szczegóły wkrótce)
10.00 - Msza św. w kościele - z przesłaniem: "nie zabieraj serca do nieba... promocja- oświadczenia woli" -szczegóły wkrótce
11.30 - jedzonko na stadionie ( co będzie ro się okaże - szukamy sponsorów do kotła.... pewnie w związku z tym że ciężko zdobyć potrzebne ilości mięsa i kiełbasy będziemy musieli zarządzić zrzutkę po ??? zł.... chodzi o to żeby chłopaki coś wrzucili na ruszt bo przed nami jeszcze parę godzin atrakcji....
13.00 - rusza parada do Rzeszowa: Ropczyce, dalej A4, wjazd Krakowską, Lwowską, na Rejtana, koło Leclerca w prawo na most, przed mostem na podwisłocze, znów most, Słowackiego na Rynek.
15.00-15.30 - impreza na Rynku Rzeszowa: szczegóły wkrótce.....

Pierwsze spotkania z policją, urzędem Marszałkowskim i pare innych- dobrze nastrajają- jest dobra atmosfera dla tej imprezy więc będzie dobrze....
O szczegółach będziecie informowani na bierząco na www i na forum..... W sobotę 8.03.2008 proponujemy spotkanie organizacyjne ze środowiskiem, w Dębicy - tam gdzie zawsze - to dogadamy szczegóły logistyczne przygotowań.....
Będzie plakat promującym imprezę, ogłaszamy konkurs na jego wykonanie- w naszym środowisku jest wielu utalentowanych grafików wiec liczymy na projekty! szczegoły: ubald@moto-friends-mala.pl
Na początku marca przy E4 zawisną banery promujące imprezę, ciekawe kto pierwszy wypatrzy gdzie- piszcie na forum!
Media: radio i tv- wspierają nas!

Szerokości!

http://www.forum.moto-fri...p?t=164&start=0

Nie wiem jak wy ale ja sie wybieram bylem na zakonczenie sezonu i bylo bardzo fajnie
Pozdrawiam

Miałem Firestone F590 - letnie gumy, które latem spisywały się średnio i jak na moje ucho dosyć głośno... taka standardowa guma. Bieżnik kierunkowy, symetryczna i IMHO kiepsko odprowadzała wodę. Teraz mam Michelin MXT i jest ciszej i pewniej. Co ciekawe następca tej opony Michelin Energy już nie jest taki dobry (wg mojego oponiarza) i szybciej się zużywa. On robi testy na swoim szwagrze i regularnie sprawdza stan, przebieg i opinie. Wydaje mi się, że MXT przykleja się do drogi i wyciska wodę zdecydowanie lepiej niż F590, ale wystarczy obejżeć obydwie te opony i widać jak BARDZO się różnią, nie tylko konstrukcją, ale i mieszanką...

Na zimę mam po 2 szt. Goodyeara Ultra Grip 6 i Vredestein Snowtrac.
Snowtrac się trafił, bo w tym czasie nie było 2szt UG6. Obydwa typy opon są symetryczne i kierunkowe. Po doświadczeniach z innymi zimowymi oponami stwierdzam, że UG jest The Best... idealnie odprowadzają wodę (błoto pośniegowe), na śniegu czyszczą się idealnie i wgryzają tak jak trzeba.

To jasne, że nie wystarczy zrobić proste porównanie lato-zima. Trzeba porównać opony letnie czy całoroczne między sobą. np. Dębica Vivo - Firestone F570 - Firestone F590 - Michelin MXT. BTW ta pierwsza to najbardziej badziewna opona jaką znam. Tutaj widać przepaść technologiczną. Trzeba sobie zdać sprawę, że koncerny oponiarskie posiadają różne marki i np. Dębica nigdy nie będzie tak dobra jak Goodyear bo to jest inna półka choć w tej samej rodzinie, a Dunlop (ta sama grupa) będzie miał jakieś rewolucje na zmianę z Goodyearem, bo trzeba jakoś zarabiać. Dębica ma starsze bieżniki i innych raczej mieć nie będzie, bo i tak sprzedaje się świetnie... polska marka

Jakiś czas temu firmy wpadły na genialny pomysł i robią nowe opony, które przejeżdżają 30-35kkm i trzeba je zmieniać. Podobno technologia, charakterystyka, bezpieczeństwo itd, ale tu chodzi o to, aby wyciągnąć kasę. Przykład: opony Continentala... bardzo dobre, rewelacyjne, ale zużywają się już po weekendowych zakupach i po kościele

Kolejna porcja informacji:

"27 KWIECIEN- ROZPOCZECIE SEZONU MOTOROWEGO 2008

Robi się coraz cieplej, nasz przyjaciel Wuju, od długiego już czasu pracuję już nad rozpoczęciem sezonu 2008.
Powoli klaruje się kwietniowa impreza...., Ogólny jej zarys na dzien dzisiejszy wygląda tak:
9.00 - zjeżdzamy do Małej.... motory ustawiamy jak zawsze, rejestracja , gadzety ( ma być ich dużo, ciekawe- szczegóły wkrótce)
10.00 - Msza św. w kościele - z przesłaniem: "nie zabieraj serca do nieba... promocja- oświadczenia woli" -szczegóły wkrótce
11.30 - jedzonko na stadionie ( co będzie ro się okaże - szukamy sponsorów do kotła.... pewnie w związku z tym że ciężko zdobyć potrzebne ilości mięsa i kiełbasy będziemy musieli zarządzić zrzutkę po ? zł.... chodzi o to żeby chłopaki coś wrzucili na ruszt bo przed nami jeszcze parę godzin atrakcji....
13.00 - rusza parada do Rzeszowa: Ropczyce, dalej A4, wjazd Krakowską, Lwowską, na Rejtana, koło Leclerca w prawo na most, przed mostem na podwisłocze, znów most, Słowackiego na Rynek.
15.00-15.30 - impreza na Rynku Rzeszowa: szczegóły wkrótce.....

Pierwsze spotkania z policją, urzędem Marszałkowskim i pare innych- dobrze nastrajają- jest dobra atmosfera dla tej imprezy więc będzie dobrze....
O szczegółach będziecie informowani na bierząco na www i na forum..... W sobotę 8.03.2008 proponujemy spotkanie organizacyjne ze środowiskiem, w Dębicy - tam gdzie zawsze - to dogadamy szczegóły logistyczne przygotowań.....
Będzie plakat promującym imprezę, ogłaszamy konkurs na jego wykonanie- w naszym środowisku jest wielu utalentowanych grafików wiec liczymy na projekty! szczegoły: ubald@moto-friends-mala.pl
Na początku marca przy E4 zawisną banery promujące imprezę, ciekawe kto pierwszy wypatrzy gdzie- piszcie na forum!
Media: radio i tv- wspierają nas!

Szerokości!"


"Bo nie zna życia, kto nie próbował zmieścić się w rymów ciasnej marynarce"
można by rzec.
Heniu


:))

"P.Picasso - kubizm , bagzroly, bazgorly , nosy i usta krzywe polamane,
ten czlowiek nie umie malowac - mowia niektorzy .
????
Lecz "jaw dropping " jesli zobaczyc (niewiele ich co prawda)
naturalistyczne obrazy tego pana. Gosc mial lape niesamowita ,
szkic czy grafika , kreska - w niej widac klase tej miary co u Michala Aniola..
A swiatlocienie ? - bardzo prosze - nie gorzej "odmoczone" niz u Hedy.
On pokazal ze umie i wiecej tego nie robil , bo geniusze wiedza dokad isc i ida."

Ja (wojtekf :) ) nie znam sie na malarstwie , tak mniej wiecej wytlumaczyl
mi kolega malarz "ze Picasso umial malowac".

A dlaczego mu uwierzylem ? :) Fajna historia - opowiem:

Siedzimy raz u niego w pracowni , pijemy piwko , a ja sobie "kartkuje"
obrazy. Przerzucam jego dziela , na bok odstawiam te ktore mi sie podobaja.
No i komentuje dlaczego . A Adam sie usmiecha , kiwa czasem glowa,
cos wyjasni. Z jakichs 40  obrazow wybralem moze z piec.
I tuz przed koncem patrze na plotno - a tam nic a nic - cale brazowe
kilka czarnych rys , jakis przeswit i nic - jak sciany kibla na stacji w Debicy.
Pytam : "a co to bedzie? "on na to : "to juz jest!"
-"Skonczone?"
-"Skonczone!"
- Taki shit ?
a on na to : "ten shit to jest jeden z moich najlepszych obrazow"
Spytalem dlaczego i dostalem taka odpowiedz:

Siedzimy sobie ze szkicami w pracowni , w polkolu tak  z 15 studentow
i malujemy . Ja maluje ten brazowy shit. Inni inne shity. W sumie nie
zgadlbys nigdy kto i co maluje - abstrakcje gosciu, ze odlot.
No i w drzwiach pojawil sie profesor Nowosielski ,
przeszedl za plecami studentow , zerknal , postal przy kazdym 5 sekund
i idzie do wyjscia (cala wizyta mistrza 2 minuty). Przed wyjsciem zatrzymal sie i mowi:
- Ogolnie to srednio Prosze Panstwa.....
.......
- A....., ale Panie Adamie - mowi do kolegi - a ten Kosciol Mariacki
   ktory Pan maluje strasznie mi sie podoba, bardzo dobry.
I wyszedl.
Wiec ten "shit"  to byl kosciol Mariacki. Chociaz bylem z Adamem
dokladnie w tym miejscu gdzie malowal (szkic i reszte)
 i chociaz patrze na te sciane kiedy tylko przechodze (kolo fontanny)
do dzisiaj nie wiem jak w tym "shicie" Nowosiel i Adam moga widziec The Church.
Wiec w tym miejscu zawsze zachodze w glowe , lecz za to wiem co to znaczy TALENT.

Zatem Jasiu - jest rym i jest rytm , sa abstrakcje i wersyfikacje , gdzie jest shit?
a gdzie brylant ? - Wybor Nalezy  Do Ciebie . MZiOS.

lecz mysle ze:

"nie zna życia, kto nie próbował zmieścić się w rymów ciasnej marynarce"


"Bog" rytmu w wierszach - Z.H. czy nie umial rymowac ?:)))robil to bardzo rzadko,
widocznie nie musial . "Po Tuwimie" rymowac to sztuka, ale zerknij na "Sztukatorow"
jakos sie tam Zbysiowi rymnelo - na sile bo na sile , lecz z bidy jakos ujdzie.:)

Ty juz to potrafisz (rym masz w paluszku).
Wiec dziekuje za "niekalsyczne i biale" twe "PUCIO PUCIO"
Piwo czeka  :) . A ty spokojnie rozwijaj biala tworczor.

Czolem Pracy

Placy
i Sprawom Socjalnym

powodzenia

w.


Oczywiscie ze chodzi o minimalizacje kosztow, ale o minimalizacja to nie
wszystko! Chodzi takze a moze przedewszystkim o zwiekszenie zainteresowania
podroza szynobusu a co za tym idzie  wypracowanie jako takich wplywow
(chodzoi o rentownosc). Gdyz przy takim rozkladzie jazdy jak jest obecnie
oraz takim jaki bedzie mogl byc po wprowadzniu jednego (!)szynobusu
zwiekszenie zainteresowania podroznych nie nalezy sie spodziewac.
Bez zwieksznia ilosci podroznych za miesiac czy dwa pkp/urzad wojeewodzki
zlikwiduje linie jako nierentowna i przerzuci szynobus na inna trase.
Niestety samo wprowadzenie szynobusu nie gwarantuje sukcesu.
Musza byc spelnione dodatkowe warunki; odpowiednio dobrany rozklad jazdy,
odpowiednia czestotliwosc kursow, nowe przystanki (nie dworce! tylko wiaty
przystankowe no i konkurencyjna cena biletu)


W wiekszosci sie z Toba zgadzam - albo sie utrzymuje linie na wysokim poziomie
i wprowadza atrakcyjne oferty dla podroznych (czesto i w stalych odstepach,
dogodne relacje dla podroznych np. na poczatek z jedna dwie pary pociagow
przyspieszonych do Rzeszowa, Krakowa, Tarnowa i Lublina, podniesienie predkosci
na odcinku Debica-Mielec do 70 km/h) albo natychmiast nalezaloby zamknac ta
linie bo na co komu takie dziadostwo...
Wyrazem tego dziadostwa i nawet sabotazu ze strony rzeszowskich kolejarzy jest
to ze w niedziele nie jezdzi pociag D-R-D skomunikowany z pociagiem do Krakowa
i Szczecina. To samo o ile nie zmieni sie rozklad, bedzie na wakacjach -
przeciez to jest takie kurestwo jakich malo... Podobnie ma sie z wykorzystaniem
szynobusu ktore najprawdopodobniej bedzie skandalicznie male...
Co do zmian w kwestii zwiekszenia przystankow jestem jak najbardziej za! Jest
tylko jedno "ale" Zwiekszenie nie moze odbyc  sie kosztem wydluzenia czasow
przejazdow na odcinku Stalowa Wola - Tarnobrzeg - Mielec -Debica. Dlatego
nalezaloby uruchomic w przyszlosci cos w rodzaju pociagow podmiejskich -czyli
odrebnej od osobowych kategorii pociagow kursujacych w krotszych relacjach niz
D - SWR i zatrzymujacych sie bardzo czesto. Np. jadac w kierunku Tarnobrzegu
nalezaloby utworzysc przystanki Mielec Borek (w rejonie granic adm. Mielca)
Chorzelow Kosciol (przy przejezdzie kolejowym), Malinie Sklep (przy przejezdzie
kolejowym), Tuszów Narodowy Zadworze - Tuszów Mały (przy przejezdzie
kolejowym), Padew Przybyly (kolo mlyna), Padew LHS (kolo skrzyzowania z LHS na
przejezdzie), Wola Baranowska ((przy przejezdzie kolejowym na poczatku Woli
Baranowskiej), Dąbrowica Błonie, Chmielow Wiadukt (tuz przed wjazdem do stacji
Chmielow, Chmielow Kościol (przy przejezdzie kolejowym), itd. Z tym ze
co do przystankow ktore juz istnieja np. w Jaslanach i Chorzelowie i Rzochowie
nalezy zmienic ich lokalizacje, podobnie w Padwi, zreszta do tego
najprawdopodobniej dojdzie...
Co do Twoich propozycji rozkladowych to sa one niezle i nawet przy obecnych
paramtrach technicznych trasy mozliwe do wykonania jednak polityka PLK
zmierzajaca do likwidacji tras jest calkiem inna... Poza tym taki szynobus
musialby miec skmunikowania w stacjach wezlowych

Tylko przy spelniniu tych warunkow pojekt wg mnie ma szanse na sukces.


Wedlug mni tez:)


Pociag Przemysl-Szczecin
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Najdluzsza trasa kolejowa w Polsce nie do przebycia pociagiem. Sklad
wysylany jest z Przemysla kazdego ranka; dnia i godziny przyjazdu do
Szczecina nie mozna podac z gory. Orientacyjnie zabieramy jedzenie na
cztery - piec dni, picia na troche wiecej.

Punkt startu - dworzec w Przemyslu - jest wielka stacja przeladunkowa ze
Wschodu: potezne dzwigi biora i przestawiaja pasazerow na nowe tory. Dla
osob jadacych ze wschodu Przemysl jest pierwszym kontaktem z Europa, dla
osob jadacych z zachodu - ostatnim.

Zabytkowy dworzec w Przemyslu cieszy sie takim zainteresowaniem
zagranicznych turystow, ze wielu przyjezdza specjalnie dla niego i na
nim tez juz zostaje.

W samym Przemyslu - twierdza, zbudowana przez Austryjakow w
przewidywaniu, ze tutaj przebiegnie granica polsko - sowiecka. W miescie
szerego kosciolow nie mogacych sie pogodzic w jakim obrzadku modlic sie
do papieza.

Pociag powoli rusza, a szybko staje.

Mijamy Lancut, a w nim palac festiwalowy, zbudowany przez Boguslawa
Kaczynskiego, a odebrany mu i rozparcelowany miedzy okolicznych muzykow.

Nastepnie, nie podejrzewajac tego, przejezdzamy przez miasto Rzeszow i
zblizamy sie do Debicy. Jest to stolica poteznego niegdys, dzis juz
pobitego ksiestwa Iglopol, slynacego z tego, ze wszystkich swoich
nieprzyjaciol potrafilo zamrozic.

W Krakowie, na widok kazdego zblizajacego sie od wschodu transportu,
trebacz na Wiezy Mariackiej ostrzega mieszkancow miasta hejnalem.

Pociag zbliza sie do terenow Gornego Slaska, gdzie nie moze juz utrzymac
dotychczasowej predkosci 40 km/godz i musi zwolnic. Pociag nie sunie tu
po ziemi, ktora dawno juz sie zapadla, lecz pelznie, czepiajac sie
palakow elektrycznych; staje sie na ten czas kolejka linowa. Na torach
kolejowych na calym Slasku rozwinelo sie budownictwo mieszkaniowe, co
pozwala mieszkancom bez dodatkowych oplat uzywac swych domow w
charakterze mikserow.

O tym, ze znalezlismy sie we Wroclawiu informuje nas neon: "Dzien dobry
we Wroclawiu", ktory jeszcze nigdy nie mial okazji sie zapalic, bo kiedy
jest jasno go nie widac, a kiedy jest ciemno to nie jest dzien.

Nastepna wielka stacja jest Zielona Gora. Znajduje sie w niej Wyzsza
Szkola Inzynierska im. Jurija Gagarina, ktory przebywal w Zielonej Gorze
i to podobno akurat wtedy, kiedy byl w kosmosie. Dla zadokumentowania
polskosci tej ziemi, spiewano tu przez lata piosenki z Rosji, Litwy,
Lotwy, Bialorusi oraz Azerbejdzamu.

Powoli tracimy rachube czasu. Na przemian sciemnia sie i rozjasnia, ale
nie wiemy, czy to mijaja dni czy pociag przejezdza przez tunel.

-------------------------------------------

I pytanie: do którego roku (i czy w ogóle) istnial opisywany pociag
Przemysl - Szczecin przez Zielona Góre?

MB


http://www.glos.com/index.php?&art=41-14&enc=win&dz=gp

JAZDA Z NAGRODAMI / Autobusem linii numer 79

Automatyka na Kaczej

W sypiącym śniegu ruszamy z Dębca na trasę autobusowej linii numer 79
kolejnej opisywanej w naszym cyklu ,,Jazda z nagrodami''. Na pętli oprócz
pojazdów MPK na odjazd czekają także charakterystyczne czerwono-żółte
autobusy Translubu. Trudno się dziwić. Stąd bliżej do centrum Lubonia, niż
śródmieścia Poznania. Mijamy ulicę Czechosłowacką, upamiętniającą
nieistniejące od dekady państwo. Po lewej stronie nad okolicą góruje bryła
kościoła. Dzisiejszy, nieco zaniedbany Dębiec to jedna z najstarszych
dzielnic Poznania. Jak piszą Piotr Maluśkiewicz i Włodzimierz Łęcki w
monografii ,,Poznań od A do Z'' -Znalezika archeologiczne dowodzą
zamieszkania tej okolicy już w X-XI wieku. W okresie późniejszym osada tutaj
znajdująca się należała do dóbr miasta Poznania i zwana była Kurczaka,
Dembice, Dębice. Początki nazwy Dębiec sięgają XVIII wieku. Nazwa pochodzi
prawdopodobnie od lasów dębowych rosnących w dolinie Warty, których resztki
przetrwały do dziś w Dębinie. Około 1730 roku na Dębcu zaczęli osadzać się
Bambrzy. Fragmenty starej zabudowy bamberskiej zachowały się do dziś opodal
skrzyżowania ulicy 28 Czerwca 1956 r. z Czechosłowacką.
Przy ulicy Opolskiej warto zwrócić uwagę na charakterystyczną zabudowę
Dębca. Jednopiętrowe budynki pokrywa spadzisty dach pokryty dachówka, która
niegdyś miała czerwony kolor. Jedziemy Jesionową i Górecką, mijamy Centrum
Handlowe Panorama. Przy Krauthofera mnóstwo śmieci walających się na łące, w
tle fabryczne hale HCP. Przejeżdżamy najbardziej ruchliwe skrzyżowanie na
trasie Głogowskiej i Hetmańskiej i zbliżamy się do pętli, za którą mieści
się zajezdnia przy ulicy Kaczej. Jest to jedna z dwóch garażowni poznańskich
autobusów. Stacjonują tu głównie wozy obsługujące zachodni i północy Poznań,
między innymi Ogrody, Bałtyk, okolice osiedla Kopernika, Piątkowo i
Winogrady. ,,Kacza'' jest nieco mniejsza od ,,Warszawskiej'', można
powiedzieć, że odpowiada za 40 procent ruchu miejskich autobusów.

Obecnie w tej ponad 25-letniej zajezdni garażuje 125 autobusów, w tym aż 62
przegubowce -mówi Tomasz Rochowski, kierownik działu obsługi ruchu
autobusowego MPK.

Kilka lat temu ,,Kacza'' przeszła gruntowną przebudowę. Powstało porządne
zaplecze dla kierowców, unowocześniono hale, w których mechanicy naprawiają
zepsute pojazdy. Pomieszczenia są docieplone i ogrzewane.

Ponadto zmodernizowaliśmy stację paliw -mówi T. Rochowski. - Wszystko jest
skomputeryzowane, ingerencja ludzi została zminimalizowana prawie do zera. W
momencie, kiedy autobus podjedzie do dystrybutora zostaje automatycznie
zidentyfikowany. Komputer otwiera zawór i autobus zostaje zatankowany do
pełna.

Dzięki temu systemowi mamy pełną kontrolę nad zużywanym paliwem -mówi T.
Rochowski. - Z komputerowego wydruku możemy sprawdzić, kiedy i który autobus
nabierał paliwo.

Na miejscu znajduje się też myjnia. Jest starsza i mniej nowoczesna, niż w
zajezdni przy ulicy Warszawskiej, ale zdaniem T. Rochowskiego, spełnia
wymogi ochrony środowiska. Autobusy, które codziennie przed wyjazdem na
trasę, podjeżdżają do mycia, mają ściśle wymierzoną ilość wody. Myjnia jest
sterowana komputerowo. System pracuje w obiegu zamkniętym, co nie tylko
pozwala na oszczędność wody. Nie trzeba wówczas stosować tzw. separatorów,
które muszą oczyścić brudną ciecz przed wsiąknięciem w ziemię.

Zajezdnia przy ulicy Kaczej słynie także z bogato wyposażonej i
ogólnodostępnej Stacji Obsługi Pojazdów MPK, reklamowanej na jednym z
autobusów.

Bartosz Trzebiatowski


Pewnie nie wiecie, więc uprzejmie informuję, że Dębica 7 marca skończyła 650 lat :dance5:

Niezwykle uroczystą oprawę miała nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej, która 7 marca br. zainaugurowała obchody jubileuszowe 650 rocznicy nadania Świętosławowi Gryficie aktu lokacji miasta przez króla, Kazimierza Wielkiego. W rocznicę tego wielkiego wydarzenia w Dębicy radni przyjęli rezolucję o wierności idei samorządności, w kościele p.w. Św. Jadwigi biskup pomocniczy Wiesław Lechowicz odprawił mszę dziękczynną, zaś w Domu Kultury „Mors” odbyła się sesja naukowa dotycząca historii miasta.

W sesji, poza obecnymi radnymi, uczestniczyli byli przewodniczący Rad Miejskich od 1989 roku, byli burmistrzowie oraz ich zastępcy a także poczty sztandarowe, zaproszeni goście, naczelnicy wydziałów Urzędu Miejskiego. Po odśpiewaniu hymnu przez uczestników sesji Jan Borek, przewodniczący Rady Miejskiej odczytał akt lokacji miasta. Następnie radni przyjęli przez aklamację rezolucję o wierności ideom samorządności. W rezolucji radni deklarują pracę na rzecz Dębicy, budowanie silnej pozycji miasta, by było lepiej postrzegane, by mieszkańcy byli dumni, że w nim mieszkają.

Do treści rezolucji odniósł się Jacek Pryczek prezes Firmy Oponiarskiej „Dębica S.A., który podziękował radnym za podjęcie decyzji o ulokowaniu na terenie firmy Specjalnej Strefy Ekonomicznej. – Tą decyzją przyczyniliście się Państwo do rozwoju naszej firmy a tym samym miasta – mówi Pryczek. – Wkrótce fabryka w Dębicy będzie najnowocześniejszą fabryką Goodyeara na świecie.

Burmistrz Paweł Wolicki zdradził, że są inne firmy zainteresowane inwestycjami w SSE w Dębicy. – Dzisiaj decydujemy o naszej przyszłości, jak również o przyszłości kolejnych pokoleń – mówi Paweł Wolicki.

Następnie uczestnicy sesji otrzymali okolicznościowe medale, przedstawiające gryfa spacerującego po dębickim rynku, autorstwa plastyka Ryszarda Kucaba. Po sesji jej uczestnicy w towarzystwie Miejskiej Orkiestry Dętej i pocztów sztandarowych przeszli spod Urzędu Miejskiego do kościoła św. Jadwigi. Tam Wiesław Lechowicz, biskup pomocniczy wraz z dębickimi proboszczami odprawił mszę świętą dziękczynną.

Po mszy w Domu Kultury ”Mors” odbyło się sympozjum z okazji 650 – lecia nadania aktu lokacji. Uroczystość rozpoczęła inscenizacja teatralna przypominająca wydarzenia z 7 marca 1358 roku w wykonaniu Bractwa Historycznego „Wisłoczanie”. Następnie o ewolucji środowiska okolic Dębicy opowiedział prof. dr hab. Leszek Starkel, dębiczanin, laureat Złotego Medalu Odkrywców przyznanego przez Królewskie Towarzystwo Geograficzne, geograf i geolog z Oddziału PAN w Krakowie. Następnie wykład o początkach i rozwoju miasta wygłosił prof. dr hab. Feliks Kiryk z Instytutu Historii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, współautor monografii o Dębicy. Kolejny wykład wygłosił związany z Dębicą prof. dr hab. Zdzisław Noga, który skupił się na nowożytnej historii Dębicy i jej okolic. O czynnikach rozwoju miasta w XIX i XX wieku wykład wygłosił dr Józef Hampel z Instytutu Historii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Seminarium zakończył wykład płk. rez. Bogusława Placka, byłego dowódcy 3 Pułku Saperów w Dębicy, który przybliżył 240 lat garnizonu.

- Urodziny miasta są okazją do tego, żeby zastanowić się nad tym skąd się wywodzimy, kim jesteśmy i dokąd zmierzamy – mówi Paweł Wolicki. - Przed Dębicą jest ogromnie wiele szans. Ile z nich i w jakim stopniu wykorzystamy będzie zależeć od nas wszystkich. Wierzę, że ten rok będzie okazją do lepszego poznania swojej historii, po to, żeby czuć się dumnym, że tutaj jesteśmy.

Inaugurację obchodów 650 – lecia zakończyło tego dnia otwarcie wystawy „Dębica i jej dzieje” w Muzeum Regionalnym. Uwagę zwraca wyposażenie klasy szkolnej sprzed stu lat oraz makieta dawnej Dębicy.

W programie obchodów przewidziano wiele atrakcyjnych imprez, w tym cykl „Dębiczanie Dębiczanom”, w którym zaprezentują się wybitni artyści pochodzący z Dębicy. Będą to m.in. Krzysztof Penderecki, światowej sławy kompozytor i dyrygent, Anna Augustynowicz, reżyser najgłośniejszych przedstawień teatralnych w Polsce w ostatnich latach, Adam Prucnal, współtwórca sukcesu zespołu Brathanki, Jakub Mietła, akordeonista koncertujący na całym świecie, czy Mariusz Kilian, śpiewający aktor. Oprawę konferencji historycznych i gospodarczych zapewnią wybitni naukowcy związani z Dębicą, a prowadzący zajęcia na uczelniach nie tylko w Polsce. Atrakcje, które czekają dębiczan, to także wielkie widowisko sportowe związane z obchodami 100 lat klubu „Wisłoka”. Wystąpią gwiazdy ekstraklasy a mecze będą komentować dębiczanin Mateusz Borek i Marcin Daniec. Atrakcyjnie zapowiadają się 10 - dniowe Dni Dębicy. Pojawią się gwiazdy polskiej estrady, najzabawniejsze polskie kabarety, teatry uliczne oraz ciekawe wystawy m.in. poświęcona twórczości Tadeusza Kantora, festyny itp.

debica.az.pl

najnowsze info w sprawie Małej:

" Zakończenie zezonu 2008

5 października 2008 r. uroczyście i licznie kończymy w Małej, mam nadzieję dla wszystkich motocyklistów udany i szczęśliwy- sezon motocyklowy.

Pewnie jak zawsze zgromadzą się tłumy motocyklistów i fanów motocykli. Wciąż mam w pamięci widok 4 tys. maszyn które zaczynały w kwietniu ten sezon. Było nas dużo, było głośno, było fajnie. Ale zostawmy wspomnienia. Sezon w pełni. A ja już intensywnie pracuję nad jego okazałym zakończeniem.

Udało mi się już pozyskać współorganizatorów imprezy- Suzuki Polska, WMW Moto Center, Departament Promocji Województwa Podkarpackiego.

Patronat medialny obejmuje " Świat Motocykli". Szukam wciąż pomocy i wsparcia dla różnych aspektów tego przedsięwzięcia. Chętnych zapraszam do współpracy.

Chytry plan jest taki:

Spotykamy się 5.10.2008 r. o 9.00 w Małej.

Zabieramy z sobą kogo się da. Ważne, by wszyscy uczestnicy tej imprezy wiedzieli gdzie i po co jadą.

Czekam na zaangażowanych uczestników a nie tylko gapiów. Już dziś zachęcam i zapraszam do licznego ale aktywnego udziału we wszystkich punktach tego spotkania.

Cała impreza będzie na stadionie. W centrum stadionu stanie duża i dobrze nagłośniona scena na której będzie Msza św., a po paradzie występy kabaretu i zespołów. Obok recepcja, punkt z pamiątkami z imprezy, aneks kuchenny, sklepik, stanowiska sponsorów, atrakcje dla dzieci.

Bardzo pilnie szukam kontaktu ze środowiskiem które zechciało by się zaangażować w pomoc przy organizowaniu imprezy. Przypomnę, że dotychczas czyniło to środowisko z Mielca i Dębicy- za co im raz jeszcze serdeczne dzięki. Chodzi mi o pomoc przed i w trakcie imprezy.

Potrzebuję np. około 30 ludzi do służby porządkowej przy przyjmowaniu motocykli na placu. Potrzebna będzie pomoc przy rozwieszaniu plakatów. Szukam kogoś kto zaprojektuje plakat. Czekam na sygnały i propozycje.

Dla tej grupy i zainteresowanych pomocą w organizacji imprezy będzie w Małej w niedzielę 27.07. o godz. 12.00 pierwsze spotkanie organizacyjne. Zapraszam.

Motocykle na Zlocie zajmą miejsce na stadionie i na parkingu od strony drogi według wyznaczonego porządku. Jeśli braknie miejsca ustawimy się przy kościele, na parkingach, na cmentarzu i na ulicy. Tym razem nawet nie próbuję przewidywać ilu nas będzie. Jedno wiem napewno. DUŻO.

Po przyjeździe:

Zgłaszamy się do recepcji- uzupełniamy namiary i dane, pobieramy materiały ze zlotu w pakiecie za 20 zł, odwiedzamy punkty z pamiątkami, nawiedzamy stoiska sponsorów.

Jako pamiątki są w przygotowaniu i będą tylko w pakiecie : blacha, kalendzarz 2009, kartki pocztowe, kwit do kuchni. Ci którzy nie wykupią sobie tego pakietu będą musieli zapłacić w kuchni 5 zł.

W punkcie pamiątek będą: breloczki, figurki pomnika Chrystusa Króla, foldery z Małej.

Około 10.00 zajmujemy WSZYSCY miejsce przed sceną , gdzie będzie odprawiana Msza św. W czasie jej trwania nie ma chodzenia po placu, odpalania motorów, rubasznych konwersacji.

Msza dziękczynna za zakończony sezon i w intencji tych co odjechali do Pana - to najważniejszy moment naszego Zlotu. Uszanujmy to.

Prawdopodobnie gościem tej części Zlotu będzie ks. Bp. Kazimiesz Górny - ordynariusz diecezji rzeszowskiej.

Przesłaniem tego spotkania będą słowa:

Jeżdzę na jednym gazie.

Będziemy tym razem promować kulturę zachowań motocyklistów na drodze i TRZEŹWOŚĆ.

Po Mszy św. udajemy się do kuchni. Będą przygotowane kiełbaski, chleb, kawa, herbata- w pakiecie. Bez talonów można je będzie sobie kupić.

W sklepiku będzie woda, słodycze, kanapki.

Kolejnym punktem imprezy jest parada. Prowadzę rozmowy z władzami Dębicy. Miasto obchodzi 650 lecie istnienia. Prawdopodobnie o 12.30 pojedziemy na paradę trasą: Mała, Niedźwiada, Stasiówka, Dębica- pod pomnik JP II. Tam krótki postój. Dalej trasą A4 do Ropczyc i w prawo na Chechły, Okonin, Łączki - spowrotem do Małej. Powrót na stadion o godz. 15.30.

O godz. 16.00 - 17.30 na scenie wystąpi zespół kabaretowy z Kopydłowa - " Spotkanie z Balladą ".

W tym miejscu dziękuję Suzuki Polska i WMW Moto Center za pomoc w zrealizowaniu tego punktu programu.

Po kabarecie scenę opanuje zespół muzyczny zapraszając wszystkich do zabawy. Jeśli zgromadzę stosowne fundusze, po kabarecie będzie koncert znanego zespołu.

INFO DLA TYCH CO JADĄ Z DALEKA

Podobnie jak w ubiegłym roku będzie możliwość noclegu z soboty na niedzielę w szkole. Wcześniej kolacja przy grilu na plebani. Oczywiście należy wcześniej zgłosić chęć skorzystania z noclegu.

Panie, panowie.... sezon wciąż trwa. Korzystajcie z jego uroków. Ale już teraz wpiszcie Małą w kalendarz październikowych imprez.

Czekam na Was.

Zapraszam do współpracy.

Pozdrawiam.

Do zobacznia na trasie. Wuju.
"

Więc tak:

Zlot rozpoczął się o godzinie 9,00. Ja mieszkam od małej jakieś 27 kilosów, musiałem wstać o 7,00 przygotować się i wyruszyliśmy zwartą 5 motorową grupą na zlot. Niestety kolega michał na romecie musiał się wrócić do domu z powodu tylnego koła ( rozpadło się). Tak więc dojechaliśmy około godz. 8,00.

Tam na miejscu zarejestrowaliśmy się, pobraliśmy pamiątki zlotu i chodziliśmy podziwiając motocykle. Po mszy Św. Wszyscy udali się na Stadion, gdzie dawano grochówkę i kiełbasy ( podobno było aż 6 ton kiełbasy!!) Po wyżerce powałęsaliśmy sie po okolicy, odpoczęliśmy i obejrzeliśmy mecz rozegrany pomiędzy motocyklistami a policjantami. Później później przejazd pod pomnik Chrystusa Króla, poszwędanie się pomiędzy motocyklami i jazda do dębicy.

Ustawieni w szyku czekaliśmy na start. Komarowi było ciężko, jechaliśmy długo pod górkę i po bardzo dziurawej drodze, cały czas piłowałem na jedynce. I stało się po około 6 kilosach padła świeca. Ja grzebię przy komarku a ci wszyści harleyowcy śmieja ze mnie Moi kumple pojechali pierwsi, byli przede mną jakieś 2 km. Dzwonię do Sąsiada że fura padła i musicie po mnie się wrócić.

Zniesmaczeni koledzy musieli opuścić szyk i poratować mnie. Podjechali do pobliskiego domu, spytać sie czy nie maja świecy i na szczęscie przywieźli mi używanego Briska :D - (Dzięki za świece!! sprawowała się idealnie, bez niej pchałbym komara aż do Dębicy ) . Więc kop w pedał i jazda dalej, lecz juz nie w szyku. Ja jak zwykle wpadłem na świetny pomysł- " przeciez mój ojciec pracuje w dębicy w straży pożarnej- jedziemy do jednostki !" Po zajechaniu wypiliśmy ciepłą herbatę z miodem poszliśmy na pizzę i tak około 17,00 wyruszyliśmy drogą E4 w stronę Sędziszowa Małopolskiego. Na miejscu byliśmy około godziny 18,00. Było świetnie, zabawa przednia, jadę tam znów, na wiosnę, na rozpoczęcie sezonu!!

Droga, jaką przebyliśmy na podstawie www.mapa.pf.pl



Długość trasy: 75,4 km- ( w rzeczywistości duużo więcej )

Czas przejazdu: 1h 34 min

Średnia prędkość: 48,3 km/h

Godzina 8,00 komu w drogę temu...



Godzina 9,00 wreszcie na miejscu!!



Fury kumpli:

Honda SH 50 Sąsiada



Simson S51N Arka



Ładna panonia :D



Zundapp



Godzina 13,00 Pod pomnikiem



Godzina 13,14 powrót pod kościół i robienie fotek :D, było nas troche ( to 1/4 wszystkich :D)



Junaczek



Odrzutowiec??



Dębica ( Mnie już tam nie było :x)



Nasz Squad: Adi ( czyli ja :p ) Rafał, Sąsiad i Aruś



I to koniec reportażu, na wiosnę znowu tam wbijamy "nagazie"
:D

Architekcie,

Z wiedzą jaką ja posiadam, może się mylę, niestety chyba nie zadowolę Twoich oczekiwań.

Zacznę od Krucjaty. Otóż tak jak Agaja wspomniała, KWC z założenia była przewidziana nie dla osób uzależnionych, lecz dla tych którzy mieliby odwagę i pragnienie pomóc (głównie środkami nadprzyrodzonymi) ludziom uzależnionym. Założyciel miał już wypracowane skuteczne doświadczenia duszpasterstwa trzeźwości. I choć głównie owocność takiej pracy przypisywał interwencji Bożej, jak i my to dziś robimy, to sam znał już metody AA.

Pisząc w 1979 r. podręcznik dla członków KWC zachęca nas, byśmy prócz modlitwy i postu czerpali z metod AA organizując pomoc dla uzależnionych. I tak się dzieje do dziś, choć z różnym natężeniem. Są dwa ośrodki, które ja znam, gdzie wspólnota Krucjaty łączy skutecznie formację duchową z terapią. Mam na myśli Dębicę i Przemyśl. W okolicy Łodzi w tym momencie nie mam namiarów na konkretną wspólnotę. Wiem, że członkowie KWC lokalnie przy parafiach organizują bractwa trzeźwościowe, zrzeszające pracujących nad sobą uzależnionych i dobrowolnych abstynentów. To wszystko się dzieje ale oddolnie. Nie ma dodatkowego ruchu ludzi uzależnionych, choć bractwo św. Maksymiliana w pewien sposób również działa na tej płaszczyźnie. Ponieważ jest to organizowane oddolnie nie zawsze spełnia to warunki właściwej terapii dla uzależnionych. Czasem jest to tylko grupa modlitewna. Ks. F. Blachnicki zwracał jednak uwagę na czerpanie z doświadczeń sprawdzonych metod AA.

Czy AA jest wrogie Kościołowi na dzień dzisiejszy? Trudno mi powiedzieć. Raczej nie było to zamiarem tych, co sprowadzali ten ruch do Polski. Ani nie widział tej wrogości założyciel Krucjaty. Z tego co wiem, to wciąż lokalne grupy AA mają pewną suwerenność. Stąd powstają "katolickie grupy AA". Stad też coroczne, wciąż potężne, mimo wspomnianej przez Ciebie propagandy, pielgrzymki AA na Jasną Górę.

Nie wiem jednak czy nie zdrowiej, jeśliby terapia szła równolegle z formacją duchową choćby w jakiejś grupie modlitewnej, Ruchu Światło-Życie, bądź bractwie trzeźwości. Poznałem przypadki, że kręgi Domowego Kościoła są dla pracujących nad swoim uzależnieniem i jednocześnie dla ich współmałżonków świetnym oparciem duchowym. Słyszałem również pogląd katolików zaangażowanych w pracę terapeutyczną, że na początkowym etapie terapii wartości duchowe są dla niektórych jej uczestników nie do przyjęcia. Stąd praktyczniej formację duchową rozpocząć obok a nie w ramach terapii.

Podejrzewam, że nie tego oczekiwałeś. Z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że oczekujesz jakiś struktur terapeutyczno-formacyjnych. Trudno powiedzieć na ile by się one sprawdziły na szeroką skalę. Może droga jest właśnie nie w na siłę zmienianiu grupy AA grupę religijną, bo jestem świadomy, że może to napotkań na opór, ani nie w tworzeniu ruchu "katoAA" ale właśnie w pracy równoległej?

Życzę owocnego znalezienia najlepszego rozwiązania w swoim środowisku,
pozdrawiam, z pamięcią w modlitwie,
Hubert

Zakończenie zezonu '08

5 października 2008 r. uroczyście i licznie kończymy w Małej, mam nadzieję dla wszystkich motocyklistów udany i szczęśliwy- sezon motocyklowy.
Pewnie jak zawsze zgromadzą się tłumy motocyklistów i fanów motocykli. Wciąż mam w pamięci widok 4 tys. maszyn które zaczynały w kwietniu ten sezon.
Było nas dużo, było głośno, było fajnie. Ale zostawmy wspomnienia. Sezon w pełni. A ja już intensywnie pracuję nad jego okazałym zakończeniem.
Udało mi się już pozyskać współorganizatorów imprezy:
Suzuki Polska, WMW Moto Center, Departament Promocji Województwa Podkarpackiego.
Patronat medialny obejmuje "Świat Motocykli".
Szukam wciąż pomocy i wsparcia dla różnych aspektów tego przedsięwzięcia. Chętnych zapraszam do współpracy.

Chytry plan jest taki:
Spotykamy się 5.10.2008 r. o godz.: 9.00 w Małej.
Zabieramy z sobą kogo się da. Ważne, by wszyscy uczestnicy tej imprezy wiedzieli gdzie i po co jadą.
Czekam na zaangażowanych uczestników a nie tylko gapiów. Już dziś zachęcam i zapraszam do licznego ale aktywnego udziału we wszystkich punktach tego spotkania.
Cała impreza będzie na stadionie. W centrum stadionu stanie duża i dobrze nagłośniona scena na której będzie Msza św., a po paradzie występy kabaretu i zespołów. Obok recepcja, punkt z pamiątkami z imprezy, aneks kuchenny, sklepik, stanowiska sponsorów, atrakcje dla dzieci.
Bardzo pilnie szukam kontaktu ze środowiskiem które zechciało by się zaangażować w pomoc przy organizowaniu imprezy. Przypomnę, że dotychczas czyniło to środowisko z Mielca i Dębicy- za co im raz jeszcze serdeczne dzięki. Chodzi mi o pomoc przed i w trakcie imprezy.
Potrzebuję np. około 30 ludzi do służby porządkowej przy przyjmowaniu motocykli na placu. Potrzebna będzie pomoc przy rozwieszaniu plakatów.
Szukam kogoś kto zaprojektuje plakat. Czekam na sygnały i propozycje.
Dla tej grupy i zainteresowanych pomocą w organizacji imprezy będzie w Małej w niedzielę 27.07. o godz. 12.00 pierwsze spotkanie organizacyjne. Zapraszam.

Motocykle na Zlocie zajmą miejsce na stadionie i na parkingu od strony drogi według wyznaczonego porządku. Jeśli braknie miejsca ustawimy się przy kościele, na parkingach, na cmentarzu i na ulicy. Tym razem nawet nie próbuję przewidywać ilu nas będzie. Jedno wiem napewno. DUŻO.

Po przyjeździe:
Zgłaszamy się do recepcji- uzupełniamy namiary i dane, pobieramy materiały ze zlotu w pakiecie za 20 zł, odwiedzamy punkty z pamiątkami, nawiedzamy stoiska sponsorów.
Jako pamiątki są w przygotowaniu i będą tylko w pakiecie : blacha, kalendzarz 2009, kartki pocztowe, kwit do kuchni. Ci którzy nie wykupią sobie tego pakietu będą musieli zapłacić w kuchni 5 zł.
W punkcie pamiątek będą: breloczki, figurki pomnika Chrystusa Króla, foldery z Małej.

Około godz. 10.00 zajmujemy WSZYSCY miejsce przed sceną , gdzie będzie odprawiana Msza św.
W czasie jej trwania nie ma chodzenia po placu, odpalania motorów, rubasznych konwersacji.
Msza dziękczynna za zakończony sezon i w intencji tych co odjechali do Pana - to najważniejszy moment naszego Zlotu. Uszanujmy to.
Prawdopodobnie gościem tej części Zlotu będzie ks. Bp. Kazimiesz Górny - ordynariusz diecezji rzeszowskiej.
Przesłaniem tego spotkania będą słowa:
"Jeżdzę na jednym gazie". Będziemy tym razem promować kulturę zachowań motocyklistów na drodze i TRZEŹWOŚĆ.
Po Mszy św. udajemy się do kuchni. Będą przygotowane kiełbaski, chleb, kawa, herbata- w pakiecie. Bez talonów można je będzie sobie kupić. W sklepiku będzie woda, słodycze, kanapki.
Kolejnym punktem imprezy jest parada. Prowadzę rozmowy z władzami Dębicy. Miasto obchodzi 650 lecie istnienia. Prawdopodobnie o 12.30 pojedziemy na paradę trasą: Mała, Niedźwiada, Stasiówka, Dębica- pod pomnik JP II. Tam krótki postój. Dalej trasą A4 do Ropczyc i w prawo na Chechły, Okonin, Łączki - spowrotem do Małej. Powrót na stadion o godz. 15.30.
O godz. 16.00 - 17.30 na scenie wystąpi zespół kabaretowy z Kopydłowa - "Spotkanie z Balladą".
W tym miejscu dziękuję Suzuki Polska i WMW Moto Center za pomoc w zrealizowaniu tego punktu programu.
Po kabarecie scenę opanuje zespół muzyczny zapraszając wszystkich do zabawy. Jeśli zgromadzę stosowne fundusze, po kabarecie będzie koncert znanego zespołu.

INFO DLA TYCH CO JADĄ Z DALEKA
Podobnie jak w ubiegłym roku będzie możliwość noclegu z soboty na niedzielę w szkole. Wcześniej kolacja przy grilu na plebani. Oczywiście należy wcześniej zgłosić chęć skorzystania z noclegu.
Panie, panowie.... sezon wciąż trwa. Korzystajcie z jego uroków. Ale już teraz wpiszcie Małą w kalendarz październikowych imprez.
Czekam na Was.
Zapraszam do współpracy.
Pozdrawiam.
Do zobacznia na trasie. Wuju.

Źródło: http://www.moto-friends-mala.pl/mala.html